Żenujące jest to, że zamiast zaintersować się psem wypisujecie bzdety dotyczące śtoz. Jezeli nie chcecie pomoc to zajmijcie się swoim życiem zamiast śmiecić ten wątek. Mysle, ze nikogo nie obchodzi kto kogo widział i w jakim samochodzie!
nie wiem czy andzia69 kłamie celowo czy sama była okłamywana ale nigdy nie było ani jednej umowy na taka kwote , być może to rozliczenia Majaa ze ŚTOZ tak sie przedstawiały ? ja miałam płacone w/g stawek ,które byly podpisane z gminą Starachowice i dokładnie tyle samo było na umowach miedzy mna ,a STOZ (wszystkie te umowy sa w sądzie jako dowód także nikt nie tego nie zakwestionuje) , a konkretnie na dziesiatki psów ,które hotelowałam był JEDEN !!! na którego umowa była podpisana na 30 zl , reszta to 20 zł-15 zł i 10 zł szczeniaki do 6-go miesiaca życia. A to ,że Majaa przejechała sie na swoich negocjacjach z UG Starachowice to nie mój problem , chyba była naiwna , że ktokolwiek w gminie jej ufa i da sie nabrać na jej przekrety. Mnie to nie interesuje ,bez wzgledu na płatności czy ich brak ,każdy pies ma u mnie zapewnione wszystko co najlepsze i warunki jakich niektóre domowe psy mogą pozazdrościc .
WYAUTOWANA?! tak Ci powiedzieli czy też celowo publicznie kłamiesz? przecież to ja napisałam rezygnację ze wzgledu ,ze otworzyłam hotel i nie chcąc ,żeby STOZ był ponownie oskarżany ,ze umieszcza psy "po kądzieli" zrezydnowałam z członkowstwa (pismo do wglądu) Ale masz racje w jednym ,nie jestem matka Teresą od psów bo ona dostawała mega datacje ,które zapisywała na kościół , a ja mając hotel przez dwa lata zarabiałam cięzko pieniądze ,które przeznaczałam tylko i wyłącznie na potrzeby hotelowych i kilkanaście przygarniętych psów , robiłam to wczesniej ,robię to teraz i zawsze tak będzie bo sa cześcia mojego życia , a nie sposobem na zarabianie pieniędzy bo od tego zawsze mam mężczyzne.
a dla mnie to smieszne bo kilka dni temu widziałam ją w Starachowicach ,prowadziła sprawnie samochód i [B][FONT=&]personalnie[/FONT][/B] znam jej" naginanie " realności ,także nie wzruszyłam sie kompletnie tym ,że może faktycznie była chora , cóż wszyscy chorują(rozumiem ,że to szok jak sie ma poczucie "lepszego genu")
nie zmienia to faktu ,ze bez wzgledu na stan zdrowia wszyscy wiedzą ,że pani prezes nie zbiera własnymi rękami psich gówien i jeśli nie bedzie mogla się pokazac na sali sądowej to nie zwróci uwagi na jakiegoś tam psa na peronie , choćby przymarzał na tym betonie ![/QUOTE]