My w awaryjnej sytuacji w grudniu moglibyśmy wziąć psa na dt, ale ponieważ mamy w domu dużego psiaka, który niektórych psów absolutnie nie toleruje, musielibyśmy wziąć takiego, z którym się zgodzi (zwykle toleruje małe, spokojne psy). Oczywiście jest to wszystko do "wypróbowania" i do dogadania w razie takiej konieczności. Tak tylko sygnalizuję póki co - na zasadzie "w razie czego". Jesteśmy z Murowanej Gośliny, czyli mamy blisko.
Na razie należy - jak pisano u góry - chyba uderzać do wszystkich mediów po kolei, może gdzieś się w końcu uda?
I prosić wszystkich, żeby regularnie zamieszczały info u siebie na FB, Twitterze i co tam jeszcze mają - i prosiły swoich znajomych o to samo. Gdzieś może się w końcu trafi na kogoś, kto zna kogoś innego i tak dalej...