Na dogo bywam od dawna,ale nigdy się nie rejestrowałam.Aż do dzisiaj...Wspaniali ludzie,kochany pies,piękna historia...Czytając opowieść o odchodzeniu Sabinki nie mogłam się opanować,płakałam...tak samo żegnałam kiedyś swojego przyjaciela.Brakuje słów,żeby opisać te emocje:-(
Dobrze,że sunia trafiła właśnie na Was.
Pozdrawiam.