Jump to content
Dogomania

Fundacja SOS dla Jamników

Members
  • Posts

    634
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fundacja SOS dla Jamników

  1. [quote name='JamniczaRodzina.']Dziadzio dziarsko wyglada na swoje latka :loveu:[/QUOTE] Bo jest dziarski, energiczny, zero demencji. pan dr Rafał z Przychodni w Pruszkowie zdziwił się że osłuchowo serducho ok. Oczywiście i tak będzie miał we wtorek EKG, USG. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-vEwrfEM73DU/U5Nr0bEiOlI/AAAAAAAAeVg/CkK3X7KSyaU/w608-h456-no/GUFI_640_73-MOTION.gif[/IMG]
  2. [COLOR=#FF0000]♥[/COLOR][SIZE=3] [B]Kontakt z JAMNIKIEM GUFIM[/B] [SIZE=5][COLOR=#ff0000]♥[/COLOR][/SIZE][/SIZE] [SIZE=3]grozi ciężkim i przewlekłym zauroczeniem wchodzisz tu na własną odpowiedzialność.[/SIZE] [HR][/HR] ➨ Przeszłość 16-letniego Gufiego to kochająca Pani, która znalazła się w domu opieki. Miał dom, miał Swojego Człowieka, ufał mu i kochał poddańczą, psią miłością. Nie zmieściła się a masie spadkowej, a może Pani nie miała Rodziny? I tak jamniś trafił do schroniska Na Paluchu. Nikomu niepotrzebny stary, jamniczek, prosto z kanapy trafił do boksu w schronisku na Paluchu. Jamniś jest zjawiskowo śliczny, bardzo kontaktowy, uroczy, zainteresowany otoczeniem. Z własnego doświadczenia wiem, że kontakt z nim grozi ciężkim i przewlekłym zauroczeniem. Dlatego nie umiałam go zostawić w schronisku. Zabrałam go do naszego Domu Tymczasowego, do Kasi. I ona również została zauroczona jak i cała jej Rodzina. Nie da się inaczej. Wierzę, że znajdzie się ktoś na resztę jego życia. Sufiemu robimy teraz kompleksowe badania. Jamniś nie ma ząbków, potrzebuje miękką karmę. Jeśli czytasz o jamniku to znaczy, ze jesteś wrażliwy. Dziękuję. Błagam, o DOM dla GUFIEGO. On naprawdę niewiele potrzebuje... Bardzo chce kochać i być kochany. Wiele serca i radości i wierności jeszcze może okazać. [B]PROFIL[/B] na stronie: [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1715[/URL] [B]WYDARZENIE:[/B] [URL]https://www.facebook.com/events/291936897648632/[/URL] [HR][/HR][B]Dla nas poznanie tego uroczego jamniczego dziadka to była również okazja do poznania nowego gabinetu weterynaryjnego i rewelacyjnego dr Rafała. Fantastyczna współpraca, wspólne tematy i fachowość to jest TO co cenimy najbardziej. Miło jest spotkać na swojej drodze ludzi kompetentnych i trzeźwo patrzących na Świat. [/B] [HR][/HR] [URL="https://www.facebook.com/events/291936897648632/"][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-B6jm1fv8yRM/U5Nq-fteJCI/AAAAAAAAeUw/NCONxEj9sGw/s640/GUFI_640_93.jpg[/IMG][/URL] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-sMNyCfp3BVk/U5Nqc4MHeGI/AAAAAAAAeLU/dgYdHP5Zaj8/s640/GUFI_640_14.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-CO8uxHswsoo/U5NqmHnboAI/AAAAAAAAeNo/p5atTP22tH0/s640/GUFI_640_17.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-P7gFqXeh9B0/U5Nqh34eSVI/AAAAAAAAeMk/65tVBT30NIY/s640/GUFI_640_25.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-JVXr9j_DJyY/U5Nq9B9o2YI/AAAAAAAAeUc/_xz2ornWsls/s640/GUFI_640_90.jpg[/IMG]
  3. [SIZE=3][B]EVKA ktoej historia może poslużyć za kanwę filmu grozy EVA z SOCHACZEWA[/B][/SIZE] [B]profil na stronie:[/B] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1709[/URL] [B]wydarzenie na którym więcej zdjęć:[/B] [URL="https://www.facebook.com/events/655617597852279/?ref=29&ref_notif_type=plan_user_joined&source=1"]https://www.facebook.com/events/655617597852279/[/URL] [HR][/HR]Historia tej suni mogłaby służyć za kanwę do filmu grozy. Mieszkała w pobliżu placu targowego (Sochaczew), była karmiona i chroniona przez Panią Teresę. Właściciel tego terenu od zawsze przepędzał pojawiające się psy. Przepędzał czym popadnie nawet pompką od roweru jak miał pod ręką. Sunia łaziła pośród tirów które tam mają "noclegownie" (targ jest we wtorek w pozostałe dni parkują tam tiry). Podchodziła do samochodów i zadzierała głowę, a w jej oczach było błaganie o jedzenie. Niejednokrotnie samochód przemknął koło niej omal nie zawadzając. To cud, że sunia nie została potrącona. Nieufna, gdy widziała kogoś kto chciał podejść, pomóc, biegła szosą i gdy tylko się do niej zbliżał człowiek biegła jeszcze szybciej. Widać było wyciągnięte cycuchy, musiała wielokrotnie rodzić. Ktoś podobno widział, że została wyrzucona z samochodu. Spojrzawszy na zdjęcia zamarłam, nie mogłam spać… słyszałam pisk hamulców, wyobraźnia pracowała. Nie mamy miejsca, nie mamy gdzie, nie mamy kasy… ale nie mogłam tak zostawić tej suni. Dzięki Fundacji NERO, na naszą prośbę sunia została odłowiona i wysterylizowana. I wylądowała w naszym hoteliku. UFFFF. Daliśmy jej na imię Eva, Evka . Psina okazała się przemiła i bardzo czysta. Widać że mieszkała w domu, doskonale wie co to kanapa, fotele. Jest bardzo grzeczna. Czy dane jej będzie zaznać jeszcze domowych pieleszy? Czy ktoś pokocha tę dojrzałą, sympatyczną sunieczkę? Czy ktoś pokocha bo po prostu pokocha , nie patrząc na to że szpanować psem w typie rasy nie będzie, ale za to będzie mieć PRZYJACIELA.? Bardzo tego pragniemy. Liczymy że Państwo do tego przyłożycie się jak zawsze. Udostępniajcie proszę wydarzenie aby jej dom, który gdzieś jest - zobaczył ze Eva czeka. Będziemy wdzięczni tez za wszelką pomoc, za każdy grosz. Kto wie może niczym Bunia, Lenka, Nuka i wiele innych też EVKA będzie miała iście sułtańskie życie. [URL="https://www.facebook.com/events/655617597852279/"][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-39LHBFGO_L0/U465xglyyzI/AAAAAAAAdmc/TF-JgkBAT5c/s640/EVKA.jpg[/IMG][/URL] GROZA!!!! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-LdBWyD3J5_E/U466VPAFS8I/AAAAAAAAdm4/6DCoXjC848g/s640/EVKA_640_5.jpg[/IMG] [B]Już bezpieczna w naszym hoteliku[/B] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ZxeuCaColxY/U46_HqxV3qI/AAAAAAAAdyY/Z8fGpCK2BMY/s640/EVKA_640_40.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--ML7xFu_dYQ/U47ActvpWSI/AAAAAAAAd9I/T-4IzXdCsNU/s640/EVKA_640_60.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-PQAwLCBD9JE/U47AaxxP-wI/AAAAAAAAd8o/vmMO4Evmi0Q/s640/EVKA_640_57.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Fundacja SOS dla Jamników'][B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]❤ ❤[/COLOR] Mam na imię Cezar.[/SIZE][/B][SIZE=4] [COLOR=#ff0000]❤[/COLOR][COLOR=#ff0000]❤ [/COLOR][B][SIZE=2][COLOR=#000000]Moje wydarzenie: [/COLOR][/SIZE][/B][/SIZE][SIZE=2][COLOR=#000000][URL]https://www.facebook.com/events/450849471717238/[/URL] [B]Mój profil na stronie Fundacji SOS dla Jamników:[/B] [/COLOR][URL="http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1697"][COLOR=#000000]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1697[/COLOR][/URL][COLOR=#000000] [/COLOR][COLOR=#000000][B]zdjęcia z lecznicy Centrum Weterynaryjnego w Laskach:[/B] [/COLOR][URL="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.593495650746625.1073741914.168727179890143&type=3"][COLOR=#000000]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.593495650746625.1073741914.168727179890143&type=3[/COLOR][/URL][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE] Opowiem jak się tu znalazłem. Mieszkałem w domu, miałem kanapę, Człowieka. I tu nie wiem co się stało, znalazłem się na ulicy Izabelina, gdzie złapali mnie strażnicy i zawieźli do lecznicy w Laskach. Czekałem dwa tygodnie, czy ktoś sobie o mnie przypomni. Nikt mnie nie szukał, nikt po mnie nie przyszedł. A ja tak chciałem się przytulić, wrócić na kanapę. Może mój Duży umarł? Bo wygląda na to ze mój Duży był dobry. Jak mnie znaleziono miałem przycięte pazurki, byłem zadbany. Przy obróżce miałem znaczek z puszek dla piesków „Cesar”. Dlatego nazwano mnie Cezar. W lecznicy było dobrze, ale mijały dwa tygodnie po których muszą oddać do schroniska. Na szczęście Fundacja SOS dla Jamników, w której są ludzie zajmujący się jamnikami od wielu lat, zabrała mnie i zamieszkałem sobie w hoteliku. Tu jest jak w domu. Kanapy, fotele, dzieciaki i tacy jak ja szukający domu. Jest nawet kot, ale on mnie nie interesuje. Mój Człowieku. Czekam na Ciebie w hoteliku. Czekam i czekam, a Ciebie ciągle nie ma. Trochę mi smutno. Ale czekam, bo wiem, że w końcu po mnie przyjdziesz. Najpierw delikatnie wyciągniesz do mnie rękę, trochę się cofnę, bo nie będę pewny, że to już właśnie TY. Będę patrzył ale już po chwili, będę się łasił, nadstawiał do głaskania i czekał na smaczki. A Ty po prostu mnie przytul. Potem posiedzimy sobie chwileczkę tak przytuleni, poczekamy aż moje małe serduszko przestanie bić jak oszalałe z radości i razem już pójdziemy do DOMU. [/QUOTE] Pamiętacie tego jamniczego old-boya? Otóż dzisiaj był wielki dzień. CEZAR pojechał do swojego domu. Będzie miał do towarzystwa koleżankę Miłkę adoptowaną z Korabiewic. Zastąpi bardzo wiekowego jamnisia który pobiegł za TM. CEZAR został mieszkańcem Warszawy, zamieszkał na osiedlu gdzie mieszkania na parterze mają ogródki. I w takim mieszkaniu na parterze zamieszkał CEZAR. Dziękujemy Pani Bożence. Ukłon w stronę architekta który wpadł na pomysł ogródków. Taki ogródek to bardzo fajna sprawa. A zwłąszcza CEZAR jest wdzięczny bo uwielbia przebywać na powietrzu i wylegiwać się w trawce. pare fotek (więcej na wydarzeniu) CEZAR idzie na spotkanie ze swoją Rodziną [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-M8001zK20EY/U4W42_W2M0I/AAAAAAAAdBo/hqgpX2MvemY/s556/DSCN6454_800_59-MOTION.gif[/IMG] zapoznanie z Miłką [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Y5DYcywFjBA/U449UC5-GwI/AAAAAAAAdbo/3LrBRqsEJsc/s640/DSCN8604.jpg[/IMG] trochę niepewny, trochę przestraszony, ale będzie dobrze [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-ekxIePB_dbY/U449WIDm3QI/AAAAAAAAdcI/4l1DwLMXGZ4/s640/DSCN8620.jpg[/IMG] spojrzenie na nas jeszcze [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-oTHorT2AwWI/U449XXN2YEI/AAAAAAAAdc8/zGY3DVXD5nE/s640/DSCN8632.jpg[/IMG] jeeeeeeedziemy do domu [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-k9oetR-HlFY/U449X1E7iGI/AAAAAAAAdcs/oc8rmoO6JLc/s640/DSCN8641.jpg[/IMG]
  5. [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]❤ ❤[/COLOR] Mam na imię Cezar.[/SIZE][/B][SIZE=4] [COLOR=#ff0000]❤[/COLOR][COLOR=#ff0000]❤ [/COLOR][B][SIZE=2][COLOR=#000000]Moje wydarzenie: [/COLOR][/SIZE][/B][/SIZE][SIZE=2][COLOR=#000000][URL]https://www.facebook.com/events/450849471717238/[/URL] [B]Mój profil na stronie Fundacji SOS dla Jamników:[/B] [/COLOR][URL="http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1697"][COLOR=#000000]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1697[/COLOR][/URL][COLOR=#000000] [/COLOR][COLOR=#000000][B]zdjęcia z lecznicy Centrum Weterynaryjnego w Laskach:[/B] [/COLOR][URL="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.593495650746625.1073741914.168727179890143&type=3"][COLOR=#000000]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.593495650746625.1073741914.168727179890143&type=3[/COLOR][/URL][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE] Opowiem jak się tu znalazłem. Mieszkałem w domu, miałem kanapę, Człowieka. I tu nie wiem co się stało, znalazłem się na ulicy Izabelina, gdzie złapali mnie strażnicy i zawieźli do lecznicy w Laskach. Czekałem dwa tygodnie, czy ktoś sobie o mnie przypomni. Nikt mnie nie szukał, nikt po mnie nie przyszedł. A ja tak chciałem się przytulić, wrócić na kanapę. Może mój Duży umarł? Bo wygląda na to ze mój Duży był dobry. Jak mnie znaleziono miałem przycięte pazurki, byłem zadbany. Przy obróżce miałem znaczek z puszek dla piesków „Cesar”. Dlatego nazwano mnie Cezar. W lecznicy było dobrze, ale mijały dwa tygodnie po których muszą oddać do schroniska. Na szczęście Fundacja SOS dla Jamników, w której są ludzie zajmujący się jamnikami od wielu lat, zabrała mnie i zamieszkałem sobie w hoteliku. Tu jest jak w domu. Kanapy, fotele, dzieciaki i tacy jak ja szukający domu. Jest nawet kot, ale on mnie nie interesuje. Mój Człowieku. Czekam na Ciebie w hoteliku. Czekam i czekam, a Ciebie ciągle nie ma. Trochę mi smutno. Ale czekam, bo wiem, że w końcu po mnie przyjdziesz. Najpierw delikatnie wyciągniesz do mnie rękę, trochę się cofnę, bo nie będę pewny, że to już właśnie TY. Będę patrzył ale już po chwili, będę się łasił, nadstawiał do głaskania i czekał na smaczki. A Ty po prostu mnie przytul. Potem posiedzimy sobie chwileczkę tak przytuleni, poczekamy aż moje małe serduszko przestanie bić jak oszalałe z radości i razem już pójdziemy do DOMU. [URL="https://www.facebook.com/events/450849471717238/"][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-yRVj8HyU8aQ/U4W2f_I0xuI/AAAAAAAAcwk/w9UyFDrK7Bg/s640/CEZAR kopia.jpg[/IMG][/URL] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-NhEz1mnx7Q8/U4W2goOLf0I/AAAAAAAAcww/J2PqmEOB5mQ/s640/Cezar10.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-qxQjfnfSPKo/U4W2j3nMVYI/AAAAAAAAcxk/es-GZf7ZXcs/s640/Cezar2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-QrE5tKlzusE/U4W2hV157tI/AAAAAAAAcxA/rruAUQUCh6Y/s640/Cezar13.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Bw3dUlqmWrc/U4W2iwcsYlI/AAAAAAAAcxU/6_aIotmEWH4/s640/Cezar16.jpg[/IMG]
  6. [SIZE=4][COLOR=#ff0000]♥[/COLOR] KWINTO vel Orlik [COLOR=#ff0000]♥[/COLOR] vabank z 54 kleszczami [COLOR=#ff0000]♥[/COLOR][/SIZE] [FONT=verdana][B]KWINTO[/B] vel ORLIK > [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1693[/URL] [/FONT][FONT=verdana]Sam pośród ludzi. Samotny opuszczony, niezrozumiany. W środku miasta, jednego z wielu w Polsce. Czekał i tracił już nadzieję. Ktoś rzucił coś do jedzenia, ktoś inny przegonił. Każdy poszedł dalej Nie wiadomo jak się tam znalazł. Młody ok. 2-letni zjawiskowo piękny jamniorek. [COLOR=#ff0000][B]Miał 54 kleszcze.[/B][/COLOR] Na szczęście pojawiła się Osoba której los zwierząt nie jest obojętny i poprosiła nas o dalsza pomoc. Roboczo nazwany Orlik od nas dostał na imię KWINTO. Na szczęście ma dobre badania. Jest już po kastracji i szukamy domu. A Państwa prosimy o każdą pomoc. [/FONT][FONT=verdana]❝ [I]Chciałabym Ci powiedzieć, jeżeli jesteś smutny z powodu nienawiści w świecie, nie płacz i nie trać nadziei, ale zrób coś, nawet coś małego![/I] ❞ [B]Po prostu wpłać „grosz” na KWINTO [/B][/FONT][COLOR=#0000FF][FONT=verdana][B]więcej tu: WYDARZENIE na FACEBOOKu[/B][/FONT][/COLOR] [I]klik w banerek [/I][URL="https://www.facebook.com/events/1414809612130867/"][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-dLpEj4bwLWI/U3qW5XQD5NI/AAAAAAAAcrs/bKfbFPfnEMg/s640/kwintulek.jpg[/IMG][/URL] [B]tu jeszcze gdy koczował pod drzewem, widać na ciele kleszcze brrrrr[/B] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-CFvfHHOJHjg/U3qNQ_3GTSI/AAAAAAAAcho/Rhs4CY8njdk/s640/10177299_604850142939821_2049745580044260055_n_wodny_2_wodny_2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BAKdmy2zUPs/U3qNUMu6_hI/AAAAAAAAciU/hib7yfnzKbI/s640/1506763_604850172939818_8590917563265804948_n_wodny_9_wodny_9.jpg[/IMG] [B]a tu już w hoteliku:[/B] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-IEmoMSjT3QM/U3qOwQLbk3I/AAAAAAAAcq4/K_2YwJYmd-Q/s506/DSCN3342_wodny_7_wodny_7_wodny_18-MOTION.gif[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-WPQMuC8wqhA/U3qOz3kIzAI/AAAAAAAAcrI/nquJ36WpZAg/s566/DSCN3618_wodny_46_wodny_46_wodny_57-MOTION.gif[/IMG]
  7. [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]♥♥♥[/COLOR] LENKA w DOMU [COLOR=#ff0000]♥♥♥[/COLOR][/SIZE][/B] [B]zamieszkała w Katowicach razem z Nuką, w domu jest jeszcze 12-letnia jamniczka[/B] [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1615[/url] [B]♦ Ale to nie wszystko...[/B] Dzień 9.05.2014 pozostanie na długo w pamięci. Tego dnia pobiegła za Tęczowy Most Królowa Jamniczek Linka. Dlatego uznałam ze poczekamy kilka dni z obwieszczeniem innych zdarzeń z tego dnia. Czas jednak obwieścić LENKA MA DOM. [B]♦ Ale to nie wszytko...[/B] Ludzie przyjechali po NUKĘ, chcieli zobaczyć inne nasze psiaki. A przede wszystkim naszą LENKĘ - bliźniaczkę NUKI. Oczywiście przyprowadziliśmy do ogrodu gdzie już trwało zapoznanie z NUKĄ. I oto Państwo zapytali czy mogą adoptować LENKĘ. Ponieważ znaliśmy warunki (Dom, ogród i dobra pozycja zapewniająca możliwość dalszej rehabilitacji Lenki) a i fakt ze Pan szukał u nas jamnika od paru miesięcy. Nie strzelił focha, że nie padło na niego np przy Toli, Dumce. Rozumiał że nie rozerwiemy psa, a musimy też wybrać priorytety jak jest kilka dobrych domów. W dzisiejszych czasach tacy ludzie to niezwykle cenne osoby. [B]♦ Ale to nie wszytko..[/B]. Zaczęliśmy dłuuugo rozmawiać, szczególnie w przypadku LENKI tych informacji do przekazania, było dużo. Uznałam, ze LENKA nie wygrała los na loterii. I nie pomyliłam się. Zresztą więcej zobaczycie na wydarzeniu Lenki. [B]więcej zdjęć również z z domu na wydarzeniu[/B] [url]https://www.facebook.com/events/1418728925035740/[/url] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xwEfg9m8gyY/U3aIzsWeguI/AAAAAAAAcUI/fKOu21zcIgU/s640/DSCN1096_wodny_2_wodny_2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xqlVirtPPPc/U3aI8DMOYZI/AAAAAAAAcRk/gmEA6mkwrYA/s640/DSCN1123_wodny_16_wodny_16.jpg[/IMG] ♦ [B]LENKA MUSI MIEĆ WYGODY[/B] :loveu: Lenka ma nawet własną lampę soluxową. Zaczyna rehabilitacja na bieżniach wodnych, w domu zrobiono specjalne podesty dop wszystkich łóżek i kanapa, aby Lenka mogła wchodzić, bo dla niej jeszcze za wysoko wskoczyć. Ma nawet własne oczko wodne, jak było ciepełko Lenka pluskała się z radochą. [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/10273511_10201976238663767_9174645821702770759_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1.0-9/10363863_10201976222383360_2954980623467931898_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/10268680_10201976214023151_8955312347680047609_n.jpg[/IMG]
  8. [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000]♥♥♥[/COLOR] NUKA w DOMU [COLOR=#ff0000]♥♥♥ [/COLOR][/SIZE]zamieszkała w Katowicach razem z Lenką, w domu jest jeszcze 12-letnia jamniczka[/B] [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1654[/url] ♦ [B]Ale to nie wszystko...[/B] Dzień 9.052014 pozostanie na długo w pamięci. Tego dnia pobiegla z Tęczowy Most Królowa Jamniczek Linka. Dlatego uznałam ze poczekamy kilka dni z obwieszczeniem innych zdarzeń z tego dnia. Czas jednak obwieścić NUKA MA DOM. ♦ [B]Ale to nie wszytko...[/B] Państwo którzy przyjechali chcieli zobaczyć inne nasze psiaki. A przede wszystkim naszą LENKĘ - bliźniaczkę NUKI. Oczywiście przyprowadziliśmy do ogrodu gdzie już trwało zapoznanie z NUKĄ. I oto Państwo zapytali czy mogą adoptować LENKĘ. Ponieważ znaliśmy warunki (Dom, ogród i dobra pozycja zapewniająca możliwość dalszej rehabilitacji Lenki) a i fakt ze Pan szukał u nas jamnika od paru miesięcy. Nie strzelił focha, że nie padlo na niego np przy Toli, Dumce. Rozumiał że nie rozerwiemy psa, a musimy tez wybrać priorytety jak jest kilka dobrych domów. W dzisiejszch czasach tacy ludzie to niezwykle cenne osoby. ♦ [B]Ale to nie wszytko...[/B] Zaczeliśmy dłuuugo rozmawiać, szczególnie w przypadku LENKI tych informacji do przekazania, było dużo. Uznałam, ze LENKA nie wygrała los na loterii. I nie pomyliłam się. Zresztą więcej zobaczycie na wydarzeniu Lenki. [B]więcej zdjęć również z z domu na wydarzeniu[/B] [url]https://www.facebook.com/events/613691518707787/[/url] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-UrqPIs6mJ2Q/U3aJHqinovI/AAAAAAAAcTk/f5uKpBxJi5c/s640/DSCN1144_wodny_33_wodny_33.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6hLiZ5IVnlQ/U3aI8LdB4sI/AAAAAAAAcRc/ruLm6BrP1xE/s640/DSCN1098_wodny_4_wodny_4.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/10003958_10201976294425161_4147738482639343495_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/t1.0-9/10375979_10201976294225156_3549667591476552491_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t1.0-9/10308754_10201976304825421_4005466356984450186_n.jpg[/IMG]
  9. Jamniczka BETI - życie zdominowane przez agresję lekową [HR][/HR][FONT=verdana][B]BETI[/B] > [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1688[/URL] [/FONT][FONT=verdana][B]Dostaliśmy rozpaczliwą prośbę o pomoc. Nie mogliśmy odmówić. Przygotowaliśmy się. Ustaliliśmy wcześniej wizytę behawiorystki. Po zapoznaniu się z opinią wcale nie optymistyczną, postanowiliśmy że Fundacja podejmie się próby przywrócenia do normalności Beti. A docelowo znalezienie domu. Beti była już konsultowana wcześniej przez behawiorystów. [/B][/FONT][FONT=verdana]Poniżej przytaczamy mail od ludzi którzy byli właścicielami Beti i poprosili nas o pomoc. I tu proszę o wyciszenie emocji i nie linczowanie i krytykowanie byłego domu Beti. Widzieliśmy że sunia była kochana, jest bardzo zadbana. Dla tych ludzi to naprawdę rozpacz. Nie wiadomo co było czynnikiem agresji, być może jakiś błąd który zaistniał bez złej woli. A być może jak z sugestii behawiora wynikało genetycznie uwarunkowana. Sunia jest z pseudohodowli. Być może te dwa czynniki nałożyły się na siebie. W Fundacji SOS dla Jamników nie zwykliśmy poddawać się bez podjęcia walki. Podejmujemy. Właściciele zrzekli się na naszą rzecz Beti i sunia już u nas od kilkunastu dni. W dniu odbioru oczywiście szalała. Pan wyniósł ją w kagańcu do klatki kenelowej. U nas uczy się od innych psiaków innego spojrzenia. Jeszcze onieśmielona, najpewniej czuje się w kenelu. Ale staramy się stopniowo skracać jej czas ukrywania się w kenelu. Nie było do teraz Akcji agresji. Ale nie uśpiło to naszej czujności. Dajemy jej jeszcze czas ale i nam na obserwację. [/FONT][U][FONT=verdana]mail z prośbą o pomoc:[/FONT][/U] [FONT=verdana][I]❝ Witam chciałam opisać sytuacje mojej 2,5 jamniczki Beti. Od samego początku cierpi ona na „agresje lekową”. Nie akceptuje nikogo oprócz mnie i męża. Nikt nie może nas spokojnie odwiedzić, bo przez cały czas ona szczeka i jest wrogo nastawiona. Dzieje się tak tylko u nas w domu, natomiast poza domem boi się wszystkiego, każdego człowieka, zwierzęcia a nawet zwykłego szelestu. Mieszkamy w kamienicy. Wychodzimy z nią tylko przed klatkę. Chociaż Beti najchętniej załatwiłaby swoja potrzebę już na klatce byle tylko nie wychodzić na dwór Kontaktowaliśmy się z wieloma weterynarzami jednak żaden nie potrafił nam pomóc. Próbowaliśmy również z behawiorystkami od psów. Polecali nam m.in. długie spacery z psem poza miastem, kennel klatkę, kupiliśmy nawet kamizelkę antystresowa dla Beti jednak żaden z tych sposobów nie pomógł, mimo ciągłych i dłuuugich prób. Skończyło się więc na tabletkach psychotropowych. Te również nie przyniosły zamierzonego celu. Wiec po pół roku je odstawiliśmy, żeby nie obciążać psa. Jest coraz gorzej. Wcześniej Beti akceptowała również na działce u rodziców labradorkę. Teraz już nie bawią się, Beti jej dokucza chce rządzić, labka nie może do nas dojść bo od razu jest atakowana. W ogóle nikt nie może się do Nas zbliżyć, a dzieci to już w szczególności nienawidzi. Jestem w 6 m-cu ciąży i nie wyobrażamy sobie dalej takiego życia z dzieckiem i z Beti. Na samą myśl chce mi się płakać. Ja nie wiem jak to przeżyję. Dlatego dla dobra ciąży i dzidziusia chcemy jak najszybciej podjąć jakieś działania. Nie wiemy już co mamy robić. Żaden z naszych znajomych nie weźmie Beti do siebie. Kochamy nad życie tę piękną psinę, ale zdecydowaliśmy się, ze trzeba jakoś rozwiązać ta sytuacje. Tylko jak? ? Nie chcemy oddać jej do schroniska. Wiem, ze ona by tam długo nie wytrzymała i na pewno nikt by nie chciał psa z takimi problemami. Behawiorystka również powiedziała, ze raczej Beti by tego nie przeżyła. Prosimy o jakąś podpowiedz. O jakąś pomoc ? ❞[/I] [/FONT][FONT=verdana][COLOR=#0000FF][B] więcej tu: WYDARZENIE na FACEBOOKu[/B][/COLOR] [I]klik w banerek [/I][/FONT][URL="https://www.facebook.com/events/255107474677336/"][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8Y32ttQHlEc/U3ZSH3kylII/AAAAAAAAcPI/qQhZyeEAHmA/s640/BETI kopia 640.jpg[/IMG][/URL] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-0CmcYleRxKI/U3QZ5iOTNxI/AAAAAAAAcNw/edDFPSvvxO4/s582/DSCN9118_wodny_2-MOTION.gif[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-D5OX7HZx0hQ/U3QZ_PPydCI/AAAAAAAAcOA/CdX64DcXME4/s608/DSCN9136_wodny_20-MOTION.gif[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-M1eCh0CfefU/U3QYw_NTggI/AAAAAAAAcPc/uD8F1ZTaql0/s640/DSCN9776_wodny_115.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-sYonK4n4iyI/U3QaDZyrBkI/AAAAAAAAcOc/mvVHclhLfbQ/s608/DSCN9160_wodny_43-MOTION.gif[/IMG]
  10. [SIZE=3]Kimkolwiek jesteś, dlaczego skrzywdziłeś??? ♦ Jamnik JASIO vel KOSMO z Palucha (u nas od 26 marca) [FONT=verdana][B]JASIO[/B] > [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1596[/URL] [/FONT][/SIZE] [HR][/HR] [FONT=verdana]♦ Jak bardzo trzeba nienawidzić fakt, że zwierzę oddycha, czuje, myśli, słowem żyje?[B] Skąd czerpie się „siłę”, by zachować zimną krew, pozostać wyrachowanym, obojętnym na skowyt bólu i widok oczu, które zachodzą mgłą utraty przytomności z bólu i... powolnego, pełnego męczarni przechodzenia na drugą stronę rzeczywistości?[/B] Człowiek o elementarnym poziomie współodczuwania z innymi istotami, o minimalnym poziomie wrażliwości, nie znajdzie w swoim wnętrzu odpowiedzi na te pytania. Nie są zbyt trudne, ale pozostają jakby poza zasięgiem zrozumienia/ pojmowania i człowieczeństwa, jakim hołdujemy, lub... jakimi dla poprawności obyczajowej, zasłaniamy się. Ku zgrozie tej części populacji ludzkiej, tej, której serce bije wspólnym rytmem poszanowania cudzego życia, istnieją jednostki, jakim wszystko to jest obce. Niestety... JASIO, śliczny, delikatny i bezbronny, pies padł ofiarą takiego indywiduum. Trudno uwierzyć, by całą gamę cierpienia mógł mu zafundować przypadkowy człowiek. Pies z właściwą mu ufnością zawierzy i odda całego siebie wyłącznie dłoniom, które kocha, nie koniecznie „za”, a częstokroć „wbrew” i „pomimo”. [/FONT] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-YOkjGP3kv7g/U3FivVt-UVI/AAAAAAAAbyc/a64Ps05Wc2E/s640/DSCN1171_wodny_6.jpg[/IMG] [FONT=verdana]♦ [B]Nie dochodźmy, dla zachowania zdrowia zmysłów, jak wyglądać musiały godziny, minuty, sekundy życia JASIA w domu z którego wylądował w schronisku. [/B]Postronnej osobie, którą przypadkowo los postawił na drodze biedaka, pozostał jedynie „efekt” tego czasokresu. Czyli JASIO, który chwilami miewa oczopląs, który jest przerażony gdy się zleje w domu, przerażony tak że patrzac chce się wyć. JASIO który nie da się dotknąć, którego jak do tej pory zbadała tylko dr Garncarz. Bo inny lekarz się bał. JASIO który w schronisku pogryzł opiekunkę tak że miała 2 tygodnie zwolnienia. [/FONT]<span style="font-size:14px;"><span style="font-family: verdana,geneva,sans-serif;">[video=youtube_share;Oqw0gLwwVbE]http://youtu.be/Oqw0gLwwVbE[/video] [FONT=verdana]♦ W spojrzeniu Jasia czai się rozpacz, strach, niezrozumienie. [B]Reszta pozostaje pod znakiem zapytania, trwa, bowiem walka o doprowadzenie Jasia do stanu w którym pojmie, ze ręka to nie ból, że człowiek to nie uderzenie.[/B] Ciało JASIA, jego zachowanie zdradza wszelkie symptomy okaleczenia psychicznego, bicia, notorycznego, świadomego krzywdzenia. [B]Niczym skaza na ludzkim sumieniu, dowód zwyrodnienia, ludzkiego zbydlęcenia, obraz ten został zapamiętany... Wrył się trwale w pamięci JASIA. MY CHCEMY TEN OBRAZ UNICESTWIĆ.[/B] [/FONT][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xEmaXjJa5_Q/U3FjbGybg2I/AAAAAAAAb9E/K3J_itw4aqQ/s640/DSCN6224_wodny_44.jpg[/IMG][FONT=verdana] [/FONT][FONT=verdana]Jesteśmy po wizycie u kardiologa, przed nami dalsze konsultacje, najprawdopodobniej rezonans magnetyczny głowy. Zalecił neurolog u którego byliśmy, bał się JASIA, nie zbadał, obserwoał jego zachowanie. Chcemy wykluczyć krwiaka, guza mózgu. Jasio jest u nas od 26 marca. Poznajemy się, Jasio żyje jakby we własnym świecie. Ale coraz częściej zdarza się że podejdzie i obdarzy buziakiem, kogoś kogo już pozna. [/FONT][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Ewu94XgcoH4/U3FjTWxvJOI/AAAAAAAAb7U/o-NKvztiGQw/s640/DSCN5945_wodny_28.jpg[/IMG] [FONT=verdana][COLOR=#0000FF][B]WYDARZENIE na FACEBOOKu: [/B][/COLOR][/FONT][URL="https://www.facebook.com/events/1402985649986317/?ref=29&ref_notif_type=like&source=1"]https://www.facebook.com/events/1402985649986317/[/URL][FONT=verdana] [I]klik w banerek [/I][/FONT][URL="https://www.facebook.com/events/1402985649986317/"][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-h_Cr88uhnN4/U3Flk3AN4kI/AAAAAAAAb-o/mLwg0P0DLKo/s640/KOSMO_JASIO%20OK_OK_OK640kopia.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='Fundacja SOS dla Jamników'][SIZE=3][B]jamnisia MONA [SIZE=2]profil na stronie:[/SIZE] [/B][/SIZE][URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1657[/URL] [B]wydarzenie:[/B] [URL="https://www.facebook.com/events/628332697235070/?source=50"]https://www.facebook.com/events/628332697235070/[/URL] Kolejne zgłoszenie. [B]Telefon, mail i zdjęcia nie pozostawiają wątpliwości, trzeba jechać.[/B] Organizujemy małą ekipe i jedziemy. Miasteczko jakich wiele. W czwartki targ. Każdy zna każdego, ale jak obcy pyta nikt nic nie wie. Jamniczka mieszkająca w czymś co nie sposób nazwać kojcem nawet. [B]Jest tam wszystko, rupiecie, star[/B][B]e skrzynki, jakieś połamane elementy czegoś.[/B] W środku buda z „wietrznikami”. Łańcuch, podobno kilka tygodni razem z jamniczką był pies w typie ONka. [B]Z boku jakieś stare wiaderka po farbach, a w nich woda z epoki kamienia łupanego.[/B] Podobno jamniczka należała do jednego z właścicieli sklepów, na zapleczu których stała ta graciarnia. Zapytaliśmy w jednym sklepie – no jasne nikt nic nie wie, idziemy do drugiego… strzał w dziesiątkę. Pytamy dlaczego ta jamniczka przebywa w takich warunkach. Mówimy jak do ściany, bo jak to nie jest bita, ma wodę, a to że z czasów Matuzalema to co za problem. O co chodzi, przecież kochają zwierzęta, krzywdy jej nie robią. To że te warunki są krzywdą - nie dociera. Pytamy o dokumenty jamniczki, cokolwiek co potwierdzi że to ich pies. Nie mają nic, nie byli u weta, pies podobno u nich od pół roku. „Dlaczego nie trzymacie jej w domu?” „Pani ona niszczy i kopie.” „Ona nie może w takich warunkach żyć.” „Pani jutro oddajemy do myśliwego.” A jamniczka jak widzi kogoś to natychmiast „rozkłada się” do miziania, wręcz błaga o każdy głask. A teraz po paru dniach u nas widzimy że tak samo zachowuje się do innych psów. Ostatecznie jamnisię, spisujemy papiery. Wracamy po drodze tłukąc na sobie armie pcheł jakie rozbiegły się z suni po samochodzie. I wiemy tez , że nic nie niszczy, nie ma takich skłonności. Trochę kopie, jak to jamnik. Daliśmy jej na imię MONA. [HR][/HR] Zapraszamy Osoby zainteresowane losem MONY, pomocą dla jamniczki. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać psiaka i zrobić mu podstawowe badania oraz sterylkę. [HR][/HR] kliknij w baner i zobacz więcej na wydarzeniu [URL="https://www.facebook.com/events/628332697235070/"][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/8923/yhbj.jpg[/IMG][/URL] tu mieszkała jamnisia wyszukana stołówka jamnisi, woda z czasów kamienia łupanego [/QUOTE] Nasza Mona też już w domu. Trafiła do domu, w którym w styczniu 2013 zamieszkał Filipek teraz Yogi. Lepszego domu nie mogliśmy sobie wymarzyć dla Mony teraz ZUZI. [QUOTE] Witam serdecznie Wszystkich kibicujących Monie teraz Zuzi [I] Chciałabym Wam pokazać jak Zuzinka cieszy się z nowego domu [I] Jest przesłodką Dziewczynką [I] bardzo grzeczną i posłuszną [I] z dogadaniem z się z Yogim (psem) nie było żadnego problemu, gorzej zareagował Stefan (kot), pisze Stefan bo Zuzia nie miała żadnego z tym problemu po prostu koty dla niej nie istnieją [I] Widać, że Zuzia potrzebuje bardzo dużo miłości [I] co oczywiście zostanie Jej dane [I] z chęcią to nie wychodziłabym teraz z domu tylko siedziałabym z Nimi! a jaki z Niej żebrak hehe po prostu mam cudną asystentkę w kuchni [I] a teraz kilka fotek z pierwszych dni z domu i z wizyty na działce [/I][/I][/I][/I][/I][/I][/I][/I][/QUOTE] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-EbAQluDKGsI/U2dbJltEyFI/AAAAAAAAbYI/AeyxcWl0K_A/s640/10170879_780453038640598_3885781172888202533_n_wodny_640_2.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-e3O-Ym9SkTs/U2dbKn0TkHI/AAAAAAAAbZI/cl1zIwND5Yw/s640/10274332_780452855307283_5117555510839257153_n_wodny_640_7.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-rHqIZlEcUh0/U2dbLHxAwTI/AAAAAAAAbYk/vyL9DwG72r8/s640/10291749_780453308640571_4889837337197184587_n_wodny_640_8.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-X7-WWpAb2vQ/U2dbLkS-VFI/AAAAAAAAbY0/XoizEqYoGNg/s640/10312838_780453311973904_3550968526395445398_n_wodny_640_10.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Fundacja SOS dla Jamników']Pytania, pytania, pytania... te zatrważająco mnoży ilość czterołapnych cierpień. To o którym jest wydarzenie przybyło do nas z jednego ze śląskich schronisk… WYDARZENIE: [URL]https://www.facebook.com/events/815485481798373/[/URL] profil na stronie zrobimy jak jamniczka troche dojdzie do siebie, za pare dni. Teraz bedzie tylko news. [HR][/HR] [B]Co przydarzyło się tej jamniczce, że w stanie tak przerażającym, że nie sposób było rozeznać płeć, a sierść była tak „zadredziona” i sfilcowana że zabiegi kosmetyczne trwały kilka godzin?[/B] A maszynki groomerskie się zagrzewały. O smrodzie i pazurach na 4 cm nie sposób nie wspomnieć. Zobaczyliśmy ja za kratami, przerażoną, z wiszącymi na dredach ekstrementami i przeróżnymi śmieciami. Czego tam nie było… [B]Po „dokopaniu się” poprzez kłębowisko dredów do właściwego psa zobaczyliśmy urocza sunie w typie jamnika szorstkowłosego. [/B]Drobną i mega cierpliwą. Przez wielogodzinne zabiegi przeszła spokojnie jakby wiedziała że to jej ulży. Naszym oczom ukazała się przeurocza sunia, ogonek kręcił chińskie chorągiewki, a ona patrzyła oczami anioła. Jest bardzo przyjazna i ewidentnie domowa. Zapewne bez odpowiedzi zostaną pytanie DLACZEGO? i JAK? Daliśmy suni na imię RENIA. Psia egzystencja w miejscu gdzie była, to taniec na zbyt cienkiej linie zagrożeń. Te, jednym zrządzeniem losu, strącają zwierzę ze sceny teatru życia. Nie oszczędzały i nie oszczędzają żadnego psa. Opatrzność sprawiła, że poproszono nas o pomoc dla tej przeuroczej jamniczej istoty. RENIA przebywa w tej chwili w hoteliku, gdzie dochodzi do siebie. Przed nami badania, sterylka i pewnie niespodzianki. Jamnisia ma na pycholku nadziąślaka. RENIA jest przekochanym psem i wspaniałym materiałem na przyjaciela. Czego potrzeba Jamniczce? Tu odpowiedź jest prosta - znalezienie jednego, jedynego serca dla RENI, które zechce się otworzyć i nigdy już nie zamknąć drzwi miłości i oddania. Sunia, bez wątpienia, zagwarantuje ten sam poziom uczuć. Apelujemy do Waszych serc, do Waszych sumień pomóżcie nam znaleźć to SERCE dla Jamniczki. Pomóżcie nam doprowadzić RENIĘ do drzwi jej domu. Przyjęliśmy za punkt honoru pomóc kolejnemu psiakowi i wierzymy, że dzięki Państwa pomocy nie stanie się ta POMOC bezowocna. [B]Taka była jak ją poznaliśmy:[/B] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/9696/dmst.jpg[/IMG] [B]ucho...[/B] [B]pycholek...[/B] [B]u groomera ściągnie z łapek "walonek"[/B] [B] po odgruzowaniu z dredów i filcu łapek ujrzeliśmy takie pazury (ok 4 cm miały)[/B] [B]Zapraszamy na wydarzenie aby zobaczyć co się kryło pod warstwą sfilcowanych dredów, oblepionych ekstrementami, resztkami jedzenia mniej i bardziej przyschnietymi. A z tego biednego ciałka wydobywał się smród nie do wytrzymania. WYDARZENIE:[/B] [URL]https://www.facebook.com/events/815485481798373/[/URL][/QUOTE] Zapewne pamiętacie tę jamnisię. Otóż znalazła ona swoje szczęście, swój dom. Dom zakochany od pierwszego wejrzenia w Reni teraz Poli. Dom zajamniczony od dawna i bardzo prozwierzęcy. Jamnisia zawładnęła wszystkimi i oczywiście kanapą. Ludzie rozpaczajacy po odejsciu poprzedniczki Reni/Poli napisali... [QUOTE][I][SIZE=3] P.Doroto, od kiedy sunia wprowadziła się do nas, od 3 dni nie potrafimy przestać się śmiać.[/SIZE][/I][/QUOTE] I to mówi wszystko [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ypxxrIz0-BM/U2dVydQeLiI/AAAAAAAAbXM/VI3MMBhsv3c/s598/Pola%20088%20%28Kopiowanie%29_wodny_640_7.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Gma9jAqAd9s/U2dVxr_j1vI/AAAAAAAAbXg/qkxj0jGhkOI/s576/Pola%20069%20%28Kopiowanie%29_wodny_640_5.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-WD39gqp0-LE/U2dVxQ4fQWI/AAAAAAAAbXU/7y6JZE-rS-s/s640/Pola%20066%20%28Kopiowanie%29_wodny_640_4.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cZ-KIgE1BrM/U2dVwxYos7I/AAAAAAAAbWg/s4XSz_IfA8g/s640/Pola%20030%20%28Kopiowanie%29_wodny_640_2.jpg[/IMG]
  13. [quote name='Fundacja SOS dla Jamników'][B]Poproszono nas o pomoc w znalezieniu domu dla Jamniczki Psotki.[/B] Suczka rasy jamnik. Wabi się Psotka. W kwietniu skończy 3 lata. Była raz szczenna. Wychowywana w domu, piesek ciepłolubny :) Jest bardzo przyjazna, wierna i wdzięczna (pierwsi właściciele nie traktowali suni dobrze). Lubi się przytulać i czuć ciepło od ludzi. Nie zanotowaliśmy żadnych agresywnych zachowań w stosunku do ludzi. Od samego początku wychowywała się z małymi dziećmi, lubi się z nimi bawić i nie sprawia żadnych problemów. Sunia musi opuścić dotychczasowy dom, z powodu uczulenia jednego z domowników na sierść. Jest to absolutnie konieczne. Osoby chętnie adoptować Psotkę, proszone są o wysłanie maila na adres: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]. Otrzymają ankietę przedadopcyjną. Z wybranych ankiet zdecydujemy gdzie przeprowadzimy wizyty przedadopcyjne, aby ostatecznie podjąć decyzję w kwestii wyboru DOMU. [B]Wydarzenie: [/B] [URL]https://www.facebook.com/events/713449978706132/[/URL] [B]profil na stronie:[/B] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1670[/URL] [QUOTE] No i ten DOM mamy dla Psotki. Dom sprawdzony. Miłośnicy jamników pamiętają zapewne historię jamnika Modiego z olsztyńskiego schroniska. Z domem Modiego mamy oczywiście kontakt od paru lat. Była tam tez jamniczka która odeszła przed kilkoma dniami za TM. Miała 17 lat. Zrobila się pustka, a Psotka nie mogła sobie wymarzyć lepszego domu. Razem z Modim opanowali cały dom, a jest tam też labeczka która z boku spokojnie przygląda się jamniczym harcom. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-QtdvnjMMjvw/U2dThMZuC4I/AAAAAAAAbV0/LuDZcreloos/s512/10171062_640.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-hDTDHQ5tqXo/U2dThMUeWiI/AAAAAAAAbWA/uFwbGkATFg4/s512/20140504_154631_640.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Lta1Yh17gdQ/U2dThDH3pQI/AAAAAAAAbV8/HO3Bb4mB7qc/s640/20140504_155132_640.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-orFHdvrBCwE/U2dTh6VFcGI/AAAAAAAAbV4/a1_b1eYOjeM/s640/20140504_155359_640.jpg[/IMG]
  14. [FONT=arial black]LINKA BANKRUTEM!!! KTO POMOŻE?[/FONT] w powyższym rozliczeniu nie sa uwzględnione jeszcze wszystkie faktury, zatem dług jest jeszcze większy. Postaram się jutro dowiedzieć dokładniej.
  15. ★★★ ROZLICZENIE ★★★ ☒ WPŁYWY: ALEKSANDRA K. 20,00 wpłata dla linki od inusi BEATA J. 10,00 pajda67 bazarek linka KINGA M. 30,00 dla linki z funduszu skarbonaria - deklaracja elli g DANUTA B. 30,00 BEATA Ż. 50,00 AGNIESZKA K. 20,00 keakea VIOLETTA K. 30,00 MARTA J. 15,00 MAGDALENA U. 100,00 SŁAWOMIR B. 190,00 RAFAŁ K. 10,00 KRYSTYNA K. 100,00 BEATA O. 12,60 ELŻBIETA K. 20,00 KATARZYNA K_M 30,00 ANNA K. 25,00 ANNA S. 10,00 anica JACEK S. 800,00 z fb Monika M-P 100,00 Celina12 124,00 Po Sopelku 375,00 bazarek cegiełkowy 435,00 Monika W-L 20,00 Anna Ż. 20,00 Zbigniew L. 50,00 Małgorzata O. 200.00 Sławomir B. 100,00 Sławomir B. 50,00 Agata Z. 50,00 Sławomir B. 150,00 Anna S. 10,00 Małgorzata A. 50,00 Anna A-K 10,00 Jolanta K. 20,00 Anita W. 100,00 Sławomir B. 410,00 Beata Ż. 100,00 Roksana S-S 20,00 Natalia D. 30.00 Katarzyna C. 20,00 cegiełki Joanna K. 20,00 cegiełki Anita W. 100,00 cegiełki Monika K. 50,00 cegiełki Beata G. 50,00 cegiełki Anna M. 20,00 cegiełki Beata Ż. 120,00 cegiełki Olga S. 40,00 cegiełki Agnieszka Dz. 10,00 Monika i Grzegorz L. 100,00 cegiełki Katarzyna K. 25,00 Małgorzata G. 25,00 cegiełki Przemysław P. 25,00 cegiełki Zdzisaława K. 20.00 cegiełki Jakub A.N 100.00 Urszula M. 10.00 cegiełki Liwia K. M. 50.00 Katarzyna M.M 13.00 Ziutencja T. 20.00 cegiełki Beata Ż. 60.00 cegiełki Agnieszka K. 10.00 cegiełki Joanna K. 250.00 cegiełki Joanna G. 10.00 cegiełki Linda O. 150.00 cegiełki Elżbieta K. 20.00 cegierłki Beata O. 100.00 kalendarz-bazarek Natalia D. 20.00 Sławomir B. 300.00 Monika B. 30.00 Anna S. 10.00 cegiełki Irena B.L. 50.00 Jakub Adam N. 150.00 Krystyna L. 50.00 Beata Ż. 60.00 Lilla M. 50.00 Beata Ż. 50.00 za jamniczka Jolanta K. 30.00 za jamniczka ------------------------------------------------- razem 6 124.60 ☒ WYDATKI Transporty 100,00 dom tymczasowy (10 zł/dzień) 420,00 wet (morfologia, usg) 180,00 wet (echo, rtg, ekg, usg) 335,00 vetmedin 50 tabl 40,00 transport do Domu Tymczasowego 450,00 karma z Zooplus 149,00 wet-w domu tymczasowym 130,00 Wet i leki-krwawienie 150,00 wet-Chorulon i kroplówka ( pzrez 3 dni )oraz badania krwi 270,00 wet- druga dawka Chorulonu ( przez 3 dni ) 190,00 podkłady,wkładki 157.31 Wet-operacja,badania wycinków,krew 1430,00 opatrunki,Aescin-żel,tabletki,jodyna,maść cynkowa 80.00 karma,legowisko 196.00 Operacja usunięcia guza śledziony,śledziony,macicy,guzów listew mlecznych,badania guzów,opieka okołooperacyjna 1430.00 kołnierz pooperacyjny 52.55 weterynarz-badania krwi,ściągnięcie szwów 270.00 Leki -maść Szostakowskiego 37.50 Wet 160.00 KARMA 592.80 ______________________________________ razem 6 419.60 SALDO - 295.00
  16. ZUZIA jamnik;) w typie szpica SZUKA DOMU ;) Sunie zabralismy przed trzema miesiacami z jednego ze schronisk, doprowadziliśmy do porządku, wysterylizowaliśmy. Jest malutka, wielkości jamnika miniaturowego (tylko wyższa). Na jednym ze zdjęć z nasza Kira - jamnisią złapaną w studzience w Otwocku. Zapraszamy Osoby zainteresowane adopcją Zuzi, albo pomocą dla suniek do kontaktu. Renata ✆ 504 530 521 Dorota ✆ 507 735 732 e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Zapraszamy do obejrzenia albumu SZALEŃSTWA PANIEN KIRY i ZUZI [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10201736558951924.1073741839.1119287530&type=1&l=8204bcf517[/URL] [URL="http://img842.imageshack.us/i/hv0c.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/1381/hv0c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img834.imageshack.us/i/pa8n.jpg/"][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/5259/pa8n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img842.imageshack.us/i/qjt6.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/892/qjt6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img834.imageshack.us/i/mwco.jpg/"][IMG]http://img834.imageshack.us/img834/2866/mwco.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img842.imageshack.us/i/u867.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/1898/u867.jpg[/IMG][/URL]
  17. [quote name='paula_t']Ciotki od jamników, przychodzę po prośbie ;) Czy jest możliwość, aby umieścić Milę na Waszej stronie/profilu na fb czy gdziekolwiek,gdzie zamieszczacie ogłoszenia psiaków? Mila ma robione ogłoszenia, ale coś nie ma szczęścia do adopcji:/ wiem, że jamnikiem to ona nie jest, ale może chociaż jest "jamnikowata"?:eviltong: Sunia przez kilka tygodni wałęsała się po okolicznych miejscowościach. W końcu o jej tułaczce dowiedziały się wrażliwe osoby. Sunia została wysterylizowana, zaczipowana i zaszczepiona przeciw grzybicom. Jest pieskiem niewielkich rozmiarów, w średnim wieku (ma ok. 5-6 lat), bardzo przytulastym i grzecznym. Na spacerach może chodzić bez smyczy - nie ucieka od opiekuna. Spokojnie jeździ w samochodzie. Zachowuje czystość w mieszkaniu. Bez problemów dogaduje się z innymi zwierzakami; obecnie przebywa w domu tymczasowym gdzie znajduje się wiele kotów i psów. Z uwagi na swój miły charakter dostała imię MILA : ) Tam gdzie przebywa nie może zostać długo dlatego prosimy o pomoc w znalezieniu kochającego domu stałego dla tej milusińskiej istoty. Zainteresowanych bardzo prosimy o kontakt. Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel. 662-074-952 [IMG]http://images62.fotosik.pl/909/4cdef0671ccb3be0.jpg[/IMG] [/QUOTE] [B]Oczywiście umiescimy sunie na naszej stronie, fanpage i na naszych grupach[/B]
  18. [B]Poproszono nas o pomoc w znalezieniu domu dla Jamniczki Psotki.[/B] Suczka rasy jamnik. Wabi się Psotka. W kwietniu skończy 3 lata. Była raz szczenna. Wychowywana w domu, piesek ciepłolubny :) Jest bardzo przyjazna, wierna i wdzięczna (pierwsi właściciele nie traktowali suni dobrze). Lubi się przytulać i czuć ciepło od ludzi. Nie zanotowaliśmy żadnych agresywnych zachowań w stosunku do ludzi. Od samego początku wychowywała się z małymi dziećmi, lubi się z nimi bawić i nie sprawia żadnych problemów. Sunia musi opuścić dotychczasowy dom, z powodu uczulenia jednego z domowników na sierść. Jest to absolutnie konieczne. Osoby chętnie adoptować Psotkę, proszone są o wysłanie maila na adres: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]. Otrzymają ankietę przedadopcyjną. Z wybranych ankiet zdecydujemy gdzie przeprowadzimy wizyty przedadopcyjne, aby ostatecznie podjąć decyzję w kwestii wyboru DOMU. [B]Wydarzenie: [/B] [URL]https://www.facebook.com/events/713449978706132/[/URL] [B]profil na stronie:[/B] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1670[/URL] [URL="https://www.facebook.com/events/713449978706132/"][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/7789/wyye.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img842.imageshack.us/i/tbg2.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7155/tbg2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img838.imageshack.us/i/3zd20.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5507/3zd20.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img835.imageshack.us/i/tcy0.jpg/"][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/1985/tcy0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img841.imageshack.us/i/vlmr.jpg/"][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/5699/vlmr.jpg[/IMG][/URL]
  19. [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/7498/l3ij.jpg[/IMG]
  20. [quote name='rozi']Czy [B]FUNDACJA SOS DLA JAMNIKÓW[/B] mogłaby wreszcie potwierdzić wpływ 320zł z tego bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251588-***-Lotto-z-Plusem-2-***-na-karmę-i-leczenie-staruszków-w-BDT-***-do-22-marca[/URL] Nikt mnie raczej nie posądza o malwersacje, niemniej przelew poszedł 31 marca, a na wątku Boryska do tej pory nie ma informacji. Pieniądze wygrał Borys, nie Fundacja, proszę o potwierdzenie, że ta kwota jest do Jego dyspozycji.[/QUOTE] Fundacja potwierdziła i bardzo się cieszy, bo konto Borysa po opłaceniu faktury zaczeło świecić pustkami.
  21. [SIZE=3][B]jamnisia MONA [SIZE=2]profil na stronie:[/SIZE] [/B][/SIZE][URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1657[/URL] [B]wydarzenie:[/B] [URL="https://www.facebook.com/events/628332697235070/?source=50"]https://www.facebook.com/events/628332697235070/[/URL] Kolejne zgłoszenie. [B]Telefon, mail i zdjęcia nie pozostawiają wątpliwości, trzeba jechać.[/B] Organizujemy małą ekipe i jedziemy. Miasteczko jakich wiele. W czwartki targ. Każdy zna każdego, ale jak obcy pyta nikt nic nie wie. Jamniczka mieszkająca w czymś co nie sposób nazwać kojcem nawet. [B]Jest tam wszystko, rupiecie, star[/B][B]e skrzynki, jakieś połamane elementy czegoś.[/B] W środku buda z „wietrznikami”. Łańcuch, podobno kilka tygodni razem z jamniczką był pies w typie ONka. [B]Z boku jakieś stare wiaderka po farbach, a w nich woda z epoki kamienia łupanego.[/B] Podobno jamniczka należała do jednego z właścicieli sklepów, na zapleczu których stała ta graciarnia. Zapytaliśmy w jednym sklepie – no jasne nikt nic nie wie, idziemy do drugiego… strzał w dziesiątkę. Pytamy dlaczego ta jamniczka przebywa w takich warunkach. Mówimy jak do ściany, bo jak to nie jest bita, ma wodę, a to że z czasów Matuzalema to co za problem. O co chodzi, przecież kochają zwierzęta, krzywdy jej nie robią. To że te warunki są krzywdą - nie dociera. Pytamy o dokumenty jamniczki, cokolwiek co potwierdzi że to ich pies. Nie mają nic, nie byli u weta, pies podobno u nich od pół roku. „Dlaczego nie trzymacie jej w domu?” „Pani ona niszczy i kopie.” „Ona nie może w takich warunkach żyć.” „Pani jutro oddajemy do myśliwego.” A jamniczka jak widzi kogoś to natychmiast „rozkłada się” do miziania, wręcz błaga o każdy głask. A teraz po paru dniach u nas widzimy że tak samo zachowuje się do innych psów. Ostatecznie jamnisię, spisujemy papiery. Wracamy po drodze tłukąc na sobie armie pcheł jakie rozbiegły się z suni po samochodzie. I wiemy tez , że nic nie niszczy, nie ma takich skłonności. Trochę kopie, jak to jamnik. Daliśmy jej na imię MONA. [HR][/HR] Zapraszamy Osoby zainteresowane losem MONY, pomocą dla jamniczki. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać psiaka i zrobić mu podstawowe badania oraz sterylkę. [HR][/HR] kliknij w baner i zobacz więcej na wydarzeniu [URL="https://www.facebook.com/events/628332697235070/"][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/8923/yhbj.jpg[/IMG][/URL] tu mieszkała jamnisia [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/1235/jfo7.jpg[/IMG] wyszukana stołówka jamnisi, woda z czasów kamienia łupanego [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/9872/hq5h.jpg[/IMG] w drodze do hoteliku [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3714/hij6.jpg[/IMG] już w hoteliku [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/442/y0d9.jpg[/IMG]
  22. zanim podamy które jamniory poszły do domu, przedstawiamy jedną z trzech przybyłych w ostatnich dniach do nas. [SIZE=3][B]NUKA[/B][/SIZE] [B]profil na stronie:[/B] [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1654[/URL] [B]wydarzenie:[/B] [URL="https://www.facebook.com/events/613691518707787/?ref=3&ref_newsfeed_story_type=regular&source=1"]https://www.facebook.com/events/613691518707787/[/URL] Jamniczka w budzie? Tak to prawda. Nuka była psem domowym, ale z nieznanych przyczyn dostała eksmisję do budy, a potem musiała opuścić dom. Nie wiemy dlaczego, bo powód który nam podano jest tak irracjonalny że aż nie warto podawać. Zabraliśmy sunię i znajdziemy jej najwspanialszy dom. Co o niej wiemy? Ma 4 lata i miała już kilka razy szczeniaki. Jest pieszczochem i podkołdernikowcem. Do człowieka najchętniej przykleiłaby się na stałe. Kto pokocha NUKĘ? Kto da DOM? [HR][/HR] Zapraszamy Osoby zainteresowane losem NUKI, pomocą dla jamniczki. Mile widziane odwiedzanie eventu, udostępnianie, jak i każdy grosz który pozwoli nam utrzymać psiaka i zrobić mu podstawowe badania oraz sterylkę. [HR][/HR][B]To już na szczęście historia[/B] [URL="http://img853.imageshack.us/i/z7ot.jpg/"][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/6299/z7ot.jpg[/IMG][/URL] [B]kliknij w baner, zobacz więcej na wydarzeniu[/B] [URL="https://www.facebook.com/events/613691518707787/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6440/f2rqm.jpg[/IMG][/URL] [B]a z tyłu też nasz nowy nabytek[/B] (szczególy wkrótce) [URL="http://img89.imageshack.us/i/wl2j.jpg/"][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7938/wl2j.jpg[/IMG][/URL] [B]Nuka i nasza Lenka :)[/B] [URL="http://img822.imageshack.us/i/by1r.jpg/"][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/2992/by1r.jpg[/IMG][/URL] [B]Nuka przytulaśna[/B] [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/6380/m6a2.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Fundacja SOS dla Jamników']SZAGI z Oławy już bezpieczny w Fundacji profil: [URL]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/1623[/URL] wydarzenie: [URL="https://www.facebook.com/events/1427506924163225/?ref=5&source=1"]https://www.facebook.com/events/1427506924163225/[/URL] ⓈⓏⒶⒼⒾ - przyjaciel człowieka ⓈⓏⒶⒼⒾ - szczeka i czeka. Siemka Jestem Szagi. Mam 5 lat i szukam domu. Mieszkałem na Dolnym Śląsku. Ale musiałem odejść z poprzedniego domu. Napiszę o jakim domu marzę. Chciałbym aby nie było małych dzieci. Dom powinien znać się na jamnikach. Jestem czyściutki, podobno przystojny. Jestem tez podkołdernikiem, ale to ja wybieram miejsce i osobę. Jestem zaszczepiony i odrobaczony. Czy ktoś mnie pokocha? Teraz mieszka w hoteliku w okolicach Warszawy SZAGI [HR][/HR] [/QUOTE] Ten przystojniak już w swoim domu. Ma nawet włąsne oczko wodne, a trzeba dodać że uwielbia wodę, pływanie. pierwszy mail z domu... [QUOTE]"Szanowna Pani Doroto! Szaguś jest z nami tak jakby zawsze był.Jesteśmy zdziwieni,że tak szybko nas zaakceptował i pokochał jak my jego.Dzisiaj został sam na 8 godz.Jak wychodziłam to oczywiście piszczał,bo w niedzielę to piszczał nawet jak byliśmy w łazience,chociaż potem już wiedział,że nie znikamy na zawsze.Cały dzień nie nabrudził,nic nie poniszczył,spał sobie na swoim fotelu.W nocy też śpi spokojnie,nie snuje się po domu ani nie piszczy.Jest naprawdę szczęśliwy i spokojny,bo śpi na plecach z łapami w górze. Jeszcze raz dziękujemy za Szagusia i serdecznie pozdrawiamy."[/QUOTE] ktoś nadchodzi, podobno po mnie... [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/8540/bowb.jpg[/IMG] ojeje musze się popisać i spodobać... [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/2701/h5en.jpg[/IMG] no chyba się spodobałem [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/5144/ikdk.jpg[/IMG] jade do domu, jade do domu, trochę się boje... [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/1375/rxrw.jpg[/IMG] dojechałem, nie było się czego bać [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/7361/icdl.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...