Jump to content
Dogomania

julijka

Members
  • Content Count

    1
  • Joined

  • Last visited

  1. Figa. Nieszczęsna malutka. Tak się cieszyliśmy, że z nami będzie. Wypatrzyliśmy ją w schronisku, była brudna i zaniedbana i bardzo, bardzo przestraszona. Czekaliśmy na nią ponad 2 tygodnie, bo była tam "nowa", musiała przejść, kwarantannę, zabieg sterylizacji, szczepienia. Odebraliśmy ją 12.04 tego roku. Wszystko przygotowane, miseczki, legowisko, obróżka jedzonko. Radość ogromna, szał w domu, psina cudowna, przytulna. Cieszyliśmy się zaledwie 18 dni :(((((((. 30.04. Psina jakimś cudem wydostała się z podwórka ( najprawdopodobniej ktoś jej "pomógł" bo nie znaleźliśmy z mężem żadnego miejsca gdzie mogłaby wyjść, tylko w jednym miejscu siatka podciągnięta do góry jakby ktoś ją uniósł.) i wpadła pod samochód :((((Zginęła na miejscu, tak mówią moje dzieci, które to widziały. Żal, rozpacz, nic nie jest w stanie tego opisać. Była taka młoda ( ok. roku), ufna i kochana. Miała całe życie przed sobą i dopiero zaczynała poznawać co znaczy być kochaną. Nie mogę się z tym pogodzić. Minął już tydzień, a ja wciąż ją opłakuję :(. Dzieci cierpiały bardzo, najgorszy był szok po tym co widziały...Najgorsze jest to że nie pracuję, dzieci mają szkołę, mąż do pracy a ja sama w domu. Każdy kąt mi ją przypomina...Oszaleję chyba :(((
×