Witajcie
Badi daje trochę popalić, chyba poczuł się już trochę pewniej i pokazuje jakim to jest psem obronnym :) znajomi jak przychodzą to musi trochę obszczekać, powarczeć ale potem obwącha i siedzi spokojnie. Czasem tylko jest problem z nim na spacerach bo jak tylko usłyszy gdzieś jakiegoś innego pieska to szaleje. Pozostaje tylko problem z karmieniem :( nie chce jeść zalecanej karmy od niedzieli bardzo mało zjadł. Dostaje przysmaki w nagrodę jak wracamy do domu i był grzeczny ale to chyba za mało. Wczoraj razem ze mną jadł chleb z parówkami drobiowymi, raczej mu smakowały bo wylizał całkowicie miskę :) zastanawiamy się czy zmienić karmę czy raczej "zgłodnieje to zje"?