Witam,
dokarmiałam tę sunię (ze schroniska na Marmurowej w Łodzi) ponieważ nie dała się złapać... byłą bardzo lękliwa i ilekroć się do niej zbliżałam (na odległość 4 metrów) zaczynała atakować, musiał przyjechać pan ze schroniska żeby ją dopiero złapać. Wstępnie miałam ludzi chętnych do adopcji tego psa, niestety rozmyślili się, gdy dowiedzieli się, że jest to suczka w typie jużaka. Czekam na informacje ze schroniska jak się tam zachowuje.