A wiecie, że moja kolezanka chciała wziąc psa z ruskiej wsi i kazali zapłacic jej za dowolnego 200zł?
to juz nie 10, 20 lub "co łaska" to 200zł! Wyobraźcie sobie jeszcze kupic cały "sprzęt" dla nowego psiaka i wyjdzie całkiem spora sumka. Co miała zrobic? zrezygnowała.
Wierzyc mi się nie chce jakie opłaty są drogie, choć nikt nie każe nam za to płacic.
Mój pies kiedys zwiał i trafił do schroniska, brat wyciągnął go za "symboliczne" 80zł. To było dobre 6 lat temu, gdzie schronisko miało swoje miejsce w Ełku. I taka jest prawda - oni każa płacic!
Byłam w ełckim schronisku i powiedzieli, że 20zł od szczeniaka , 50zł od dużego psa (czy jakos tak). Już na giełdzie czasem taniej mozna kupic zadbanego pieska.
No ale 200zł to przesada....