Jump to content
Dogomania

Iza_Bella

Members
  • Posts

    52
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Iza_Bella

  1. Cleo wpadła w nasze ręce przy okazji podróży do NT
  2. No właśnie, takie tu mamy historie: https://www.facebook.com/StowarzyszenieDogRescue/photos/?tab=album&album_id=491052814342481 https://www.facebook.com/events/1703109236570471/?active_tab=posts z tego albumu Kasia, Frania, Aira mają genialne domy Azalia w ciągu tygodnia znalazła dom w Wieliczce Wiesia czeka w DT - OGŁASZAMY UDOSTĘPNIAMY. WIESIA JEST ŚWIETNA
  3. Zbiorę linki z psami z NT, o których wiem, że mają domy. Te informacje są i krążą, ale już nie tutaj chyba po prostu.
  4. Dog Rescue nadal myśli o wielickich bidach, które od lat niezmiennie są w NT. Ostatnio jedna sunia (ani młoda, ani ładna, taka zwykła, że aż strach :)) zdążyła przyjechać z NT do Wieliczki, się wysterylizować i dom już na nią czekał. Parę miesięcy temu inna sunia szarobura po pół roku u nas także znalazła dobry dom. Ogólnie było takich przypadków więcej. Są tam jeszcze 3 psy wielickie, ściągniemy je do nas niebawem.
  5. Bella z biegiem lat nieco słabnie, ale nadal w doskonałej formie :) Już czwarty rok jest z nami :)
  6. Bardzo dziękuję za miłe odpowiedzi :) A mi najbardziej podoba się zestaw czarny z Daisy na czele :) widać to szaleństwo w oczach :)
  7. Bella to ta całkiem biała krzywo spoglądająca i szczekająca, Dingo to ten szkrab, a Lucky to biszkopt z piłką (wieczny aport). Losy Finki śledzę...a psy wracające z adopcji - na to już brak słów. Dobrze, że akurat Finka jest tam gdzie jest. Co do kolejnego pieseczka u nas - to zdecydowanie dziękuję, ale nie teraz :) to jeszcze Bella w donicy z kiełkującymi rzodkiewkami oraz "wciśnięta" w kąt przez Dingo:
  8. Jak to dobrze widzieć tyle psiaków w super domach! To co dla tych psów zrobiłyście i nadal robicie, jest czymś niesamowitym. Czy możecie napisać, czy relacje ze schroniskiem uległy poprawie? Czy tam cokolwiek się dla psów polepszyło? W czym ja mogłabym pomóc? Poza dręczeniem znajomych w temacie adopcji psów – niestety nikt nie chce psa. Ale skoro padło pytanie o losy psów z dawniejszych czasów, spieszę poinformować, że Bella od ponad 2 lat u nas ma się świetnie. Jeśli chodzi o zdrowie to non stop jest na opokanie, co było fantastycznym rozwiązaniem zaproponowanym przez weterynarza przy jej dysplazji. Na głowie ma głęboką bliznę – musiała czymś niestety masakrycznie dostać… co po prostu było dla nas przerażającym odkryciem, które być może wiele jej zachowań tłumaczy. Wciąż musi się uczyć opanowywać swe instynkty obronne (zdarza się jej szarżować na ludzi a jest wielka i silna) oraz łowcze (kury, gołębie, jaszczurki, jeże, myszy, koty itp. na terenie ogrodu mają niestety marne szanse, a do tego jeszcze jest mały Dingo, który jej w tym dopomaga). Bella uwielbia pławić się elegancko w wodzie, tak po brzuch się moczy i chłodzi, czasami uda się nam popływać – ale tylko z człowiekiem potrafi to zrobić i nie za daleko od brzegu! J. Włóczenie się po lesie, wypatrywanie sarenek (po pierwszej gonitwie za sarną, nigdy więcej nie puszczę jej w lesie bez smyczy), zgniatanie łapą żabek L – no, to jest najlepsze! Ale tak naprawdę najlepsza jest w niej wielka wrażliwość – na otoczenie, na emocje ludzi. Ona czuwa i wszystko wie J Nie mam jej dobrych zdjęć, ucieka jak tylko dostrzeże wycelowany w nią obiektyw – to ja ją przestraszyłam fleszem 2 lata temu. A już całej trójki nie sposób złapać na jednym ujęciu. Cóż więcej… kilka miesięcy temu z godnością oddała swą koronę królowej przewodniczki właśnie Dingo, wiejskiemu przybłędzie (młody psiak zostawiony sam sobie przez ludzi na wsi – niech sobie radzi), który tak łaził i łaził za nami aż sobie wyłaził i kanapa jest obecnie wyłącznie w jego posiadaniu. Ten nasz mały diabeł ma jeszcze sporo nauki przed sobą ;) Ranking problemów różnej psiej natury zaniża nasz golden, który jest na szczęście po prostu goldenem…J Cała nasza biało-biszkoptowa banda żyje w wielkiej przyjaźni, choć zabawy preferują dosyć gwałtowne J Wkrótce wkleję kilka zdjęć.
  9. Koty nie wchodzą w grę, ani nic co żyje i się rusza - to myśliwi. Za pozostałe kolory już dziękujemy. :)
  10. Chciałabym zaprezentować moje nowe kompozycje kanapowe. Urabianie męża na adopcję trzeciego psa skończyło się tak, że pies sam do nas przyszedł :) i nawet dopasował się kolorystycznie. Bella zadowolona, zarządza sforą ;)
  11. Elaja, dziękuję, to nie ten pies, a Dingo uciekinier jest szczesliwie w domu od soboty, ale to na pewno nie koniec atrakcji z nim... liczę, że w końcu załapie, że ucieczka mu sie nie opłaca...
  12. [quote name='wtatara']którego psiaka Wam ogłosić- poproszę o tekst[/QUOTE] Dingo złapany, jest w domu, aczkolwiek dwa razy próbował nawiać... nie wiem, co to z nim będzie, może w końcu połapie, że lepiej dla niego, aby nie uciekał. Dzięki za pomoc.
  13. z lepszych wiadomości, nowotarska Bella i jej partner Lucky mają się świetnie i też tęsknią za wyżej wymienionym Dingo [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/bee0bc98.jpg[/IMG][IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/975abcf5.jpg[/IMG]
  14. proszę wybaczcie, że w tym miejscu, ale muszę wyczerpać wszystkie możliwości: [URL="http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/9173/"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/9173/[/COLOR][/URL] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/6f507aa7.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/6f507aa7.jpg[/IMG]
  16. proszę wybaczcie, że w tym miejscu, ale muszę wyczerpać wszystkie możliwości: [URL]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/9173/[/URL] postaram się zamieścić też zdjęcia
  17. [URL]http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/8471/[/URL]
  18. [quote name='Iza_Bella']W ubiegły piatek zgarnęliśmy z drogi w Chorągwicy psa - duży, ok. 40 kg, ok. 1,5 roku, pies, brązowy podpalany. Stało takie cielę na drodze... Wypytaliśmy napotkanych ludzi, ale nikt psa nie kojarzył, tyle tylko, że pojawił się w piątek rano na drodze. Decyzja o przygarnięciu do nas zapadła szybko, ale źle to rozegraliśmy i nasze psy dostały szału (a najbardziej nasz 8-letni, kastrowany golden...), mąż ma wybity kciuk po walce rodzielania tych trzech potworów. Poza tym nikomu nic się nie stało na szczęście. Trzeba to było zrobić inaczej, miałabym teraz łącznie ponad 100 kg do głaskania :( Dlatego zawieźliśmy go do hotelu w Lednicy, zgłosiłam telefonicznie przez Straż Miejską i pan Tomek ciepło przyjął nowego lokatora. Pies jest w dobrym stanie, nie jest wychudzony, zna komendy, jest bardzo łagodny i piękny. Przez te wszystkie emocje o zdjęciach przypomniałam sobie jak już był w kojcu. Wysyłam je mailem do Aga-ty, bo nie potrafię ich tu zamieścić. Mam nadzieję, że odnajdzie właściciela.[/QUOTE] Psiak jest ogłoszony na facebooku, na stronach hotelu, lecznicy, ogloszeniami jest obklejona okolica i cisza.
  19. W ubiegły piatek zgarnęliśmy z drogi w Chorągwicy psa - duży, ok. 40 kg, ok. 1,5 roku, pies, brązowy podpalany. Stało takie cielę na drodze... Wypytaliśmy napotkanych ludzi, ale nikt psa nie kojarzył, tyle tylko, że pojawił się w piątek rano na drodze. Decyzja o przygarnięciu do nas zapadła szybko, ale źle to rozegraliśmy i nasze psy dostały szału (a najbardziej nasz 8-letni, kastrowany golden...), mąż ma wybity kciuk po walce rodzielania tych trzech potworów. Poza tym nikomu nic się nie stało na szczęście. Trzeba to było zrobić inaczej, miałabym teraz łącznie ponad 100 kg do głaskania :( Dlatego zawieźliśmy go do hotelu w Lednicy, zgłosiłam telefonicznie przez Straż Miejską i pan Tomek ciepło przyjął nowego lokatora. Pies jest w dobrym stanie, nie jest wychudzony, zna komendy, jest bardzo łagodny i piękny. Przez te wszystkie emocje o zdjęciach przypomniałam sobie jak już był w kojcu. Wysyłam je mailem do Aga-ty, bo nie potrafię ich tu zamieścić. Mam nadzieję, że odnajdzie właściciela.
  20. Krew mi się burzy, gdy czytam o powodach zwrotów psów z adopcji. Wiem, że ilość zła w schroniskach jest poważniejszym tematem...ale czy ludzie naprawdę sądzą, że same dobre chęci i idea wystarczą, aby adoptować psa, niejednokrotnie trudnego...jakie to musi być dla tych psiaków masakrycznie przykre. Bella, która dla domowników jest najdoskonalszym psem na świecie, dla gości już nie - moją siostrę ugryzła w twarz (nie powinna była próbowac ucałować ją w pysk), babcię szarpnęła za spódnicę, na dzieci się rzuca. Ale PRACUJEMY z nią - sami i z behawiorystami, w momentach krytycznych jest izolowana i są pomału widoczne efekty. Nie wyobrażam sobie oddać psa. A ze znajomymi, którzy z jej powodu w nieprzyjemny sposób odmówili odwiedzenia nas, zerwałam znajomość.
  21. [quote name='Ada-jeje']a czy nie mozecie zadzwonic do schroniska, kazda z zainteresowanych osob i dowiedziec sie u zrodla? prosimy rowniez o pisanie pism do gmin, wykonywanie telefonow, przedstawienie im braku wspolpracy i utrudnianiu adopcji zwierzat, przez wlascicielke schroniska.[/QUOTE] Miałam właśnie odpisać na poprzedni post z pytaniem, co należy robić, aby Pani Celinie się nie nudziło - postaram się. Na trzeciego psa nie mam możliwosci, może chociaż tak będę mogła się przyłączyć do sprawy.
  22. Nie mogę nie wziąc udziału w dyskusji. Bella nie była szkieletem, ale żebra były widoczne i jej "talię" mogłam objąć jedną dłonią. Przybrała na wadze po wielu tygodniach odrobaczania. Jej strach przed mężczyznami jest wciąż silny, męża zaakceptowała po paru miesiącach, ale kiedy ubierze się do koszenia trawy i założy do tego maskę, albo idzie z łopatą, to naprawdę wciąż do niego doskakuje z zębami (Bella jest u nas już 14 miesięcy). Niestety, Bella także boi się (=zęby i rzucanie się) dzieci i osób starszych, ale w ogóle postępy socjalizacyjne są ogromne. Rowerzystów już odpuściła :) Nie jest łatwym psem, z charakterem i własnym zdaniem, z wielkim oddaniem nas pilnuje, jest pieszczochą i za to ja uwielbiam :) A jeśli chodzi o sytuację w schronisku, może TVP Kraków się zainteresuje?
  23. [quote name='Aga-ta']Iza, Bob juz nie jest leczony w Arwecie. Prowadzi go pani doktor z Vetmedica w Krakowie (ktorej "konikiem" sa nerki). Za datek serdecznie dziekujemy i mozna go zostawic w Arwecie, tylko trzeba powiedziec, ze to dla Magdy lub dla mnie na Boba:Rose:[/QUOTE] tak zrobię
  24. Czy psina nadal leczona jest w Arwecie? Będę tam ze swoimi w sobotę, czy można tam zostawić datek?
×
×
  • Create New...