Jump to content
Dogomania

Damita72

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Damita72

  1. Pani Ingo, PD: Ja akurat nic nie robie dla oklaskow - to nie ja rozpisuje sie tu kto co ile i kiedy dal...jesli to pod moim adresem to akurat zarzut nietrafiony.
  2. A - i wciaz czekam na liste zakupow, ktore nalezy kupic, czy Ktos moze mi podpowiedziec????? Konkretnie co , w jakij ilosci i na jaki adres wyslac????
  3. Cały czas jestem do dyspozycji - w piatek napisalam na forum ze oczekiuje na prywatnego maila od rudzi pauli w sprawie listy rzeczy, ktore nalezy kupic farelowi (np. liste lekow) - ale zamiast maila otrzymuje tu od niej wiadra pomyj... Na chwile obecna zbieram adresy dobrych weterynarzy z trojmiasta m.in doktor Jacek Irzykowski ul. 23 marca 32 E Sopot , z Gdyni wciaz czekam na maila z adresem kliniki. 30 czerwca jade do Trojmiasta i jesli bedzie taka potrzeba to chetnie podwioze zwierzaki do lekarza. Swoje informacje bede zamieszczac tu na forum.
  4. Zamiast tych wszystkich KOSMICZNYCH REWELACJI powinnas raczej podziekowac mi za interwencje, za to ze bylam w szpitalu u farela kilka razy, ze wplacalam pieniadze, bo NIE MUSIALAM TEGO WCALE ROBIC!!!! Jesli masz do mnie jakies prywatne urazy nie zwiazane z Farelem ( a obie wiemy jakie sa to urazy) miej odwage powiedziec mi to wprost, w cztery oczy. Nie zaprzataj ludziom postronnym glowy Twoja nienawiscia do mnie. Zawsze chodzilo mi tylko o dobro Farela. Nie mam juz ochoty na ogladanie (bo ich w calosci nie czytam) kolejnych twoich dziwnych i wymyslanych rewelacji. Wiecej KLASY. RESPECT.
  5. Odezwalam sie na forum by osoby, ktorym nalezy sie podziekowanie to podziekowanie otrzymaly - zwrocialam tez uwage o to by Farel byl leczony w odpowiedni sposob. I tyle. Osoby, ktore mnie nie znaja zaatakowaly mnie, ale nie mam do nich zalu. Natomiast dopiero teraz JA poznaje drugie oblicze Rudzi Pauli - i w swojej opowiesci jak zwykle pomija fakty dla niej niewygodne. Gdyby psu bylo tak dobrze jak to opisuje - szukalabym dla niego dobrej kliniki, ale nie angazowalabym FUNDACJI. Wczesniej ratowalysmy wspolnie z Rudzia Paula kilka psow i tak mialo byc tym razem. Farela trzeba bylo uratowac i wyciagnac z jej firmy i na taka pomoc przystalam. NIE ANGAZOWALABYM fundacji , gdyby nie bylo takiej koniecznosci. A Fela z fundacji nie szukala mu hoteliku i domu tymczasowego. Szkoda ze Rudzia Puala nie napisala , ze gdy fundacja zobaczyla w jakim stanie jest jej pies chciala oddac sprawe do prokuratury, a ja w jej imieniu i ona sama blagalysmy Fele by tego nie robila - ze teraz liczy sie dobro psa. Przekazujac Farela fundacji Rudzia Paula tak bardzo sie bala ze moze starcic prace jesli wyjdzie w jakiej firmie pracuje, ze prosila Felę o to by ta zniszczyla ksiazeczke zdrowia psa, by nie wyszlo gdzie Farel przebywał. (Fela na szczescie ksiazeczke ma i jest dowodem). Na koniec mam pytanie drogie PANIE: Rudzia Paula tak chetnie opisuje kto ile dal - a jak mam pytanie - ILE PIENIEDZY przekazala na konto Farela FIRMA, ta wspaniala FIRMA w ktorej Farel pracowal 2 lata i w ktorej mial takie cudowne warunki???? Pewnie Fela moze znalezc wydruki - ale ja juz mowie: ZERO ZLOTYCH. Dla firmy tysiac czy dwa tysiace miesiecznie to nic, ale jak do tej pory Firma WPLACILA ZERO ZLOTYCH. Moi znajomi, gdy poprosilam ich o wsparcie dla Farela spytali sie na dzien dobry - ok - a ile kasy placi firma ???Dlaczego oni maja placic pieniadze na psa, ktory ma wlasciciela, skoro firma nie zaplacila ani grosza???? To tyle - nie bede wywlekac prywatnych spraw, jak to chetnie robi Rudzia Paula, bo uwazam,ze nawet jesli przychodzi czas rozstania i zakonczenia znajomosci trzeba miec klase.
  6. RUDZIU PAULO w swoim imieniu dziekuje ze to co napisalas powyzej i czekam na maila.
  7. Pani Kasiu, wiem jak wiele Pani robi dla Farela, podziwiam Pania za to co Pani robi, ale pies (a takze pozostale Pani psy) musza trafic do dobrego lekarza weterynarii - rozmawialam wielokrotnie o tym z RUDZIA PAULA - wczoraj zaprononowalam RUDZI PAULI ze jak bede w trojmiescie (po 30 czerwca) to podjade do Pani samochodem i zawiaze Pani psy do dobrego lekarza, w miedzyczasie zorientuje sie poprzez moich znajomych gdzie jest jakas dobra klinika wetrynaryjna w Trojmiescie. MNIE ZALEZY NA FARELU, a nie na personalnych rozgrywkach. Wczesniej udzielalam sie zakulisowo, bo uwazam ze w pomocy nalezy byc skutecznym. Dobre rady CIOCI KLOCI - to nie moj styl. Jesli przyjmie Pani moja pomoc - jestem do dyspozycji.
  8. [FONT=Verdana]FAREL - prawdziwa historia Witam - wcześniej nie odzywałam sie na tym forum, bo wydawało mi sie ze FAREL w końcu znalazł swój dom i może czuć sie w nim bezpiecznie . [/FONT][FONT=Verdana]Po 1– W kwestii formalnej, aby dla wszystkich było to JUŻ JASNE: TO DZIEKI ELI (Feli) z fundacji VIVA FAREL miał szanse przeżycia. Chciałam to podkreślić z cala mocą - bo to JA jestem ta osoba, która poprosiła Ele w mailu o pomoc po tym jak zobaczyłam w jakim stanie jest FAREL. Ela zgodziła sie pomoc na moja prośbę i p. Kasiu bardzo proszę przyjąć to do wiadomości, że FAREL żyje nie dzięki RUDZI PAULI, ale dzięki ELI!!!!! TO ELA GO URATOWALA a RUDZIA PAULA NIE REAGOWAŁA przez blisko 2 lata na złe traktowanie psa. Teraz to wyrzuty sumienia powodują ze tak bardzo przejmuje się „SWOIM PSEM”!!!! [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Po 2. I Zgadzam się ze zdaniem Feli, że Farel nie ma dostatecznej opieki medycznej - przykro mi to pisać, bo wiem jak p. Kasia kocha Farela. Tak jak napisała ELA - PIES musi trafić DO LEKARZA - i jeśli nie ma takiego w KOSCIERZYNIE to musi trafić do TROJMIASTA. RUDZIA PAULA SIE NA TYM NIE ZNA, wiec proszę jej nie słuchać – ONA NIE JEST LEKARZEM WETERYNARII - Leczenie psa poprzez pocztę i te porady SA NIEDOPUSZCZALNE!!! Z tego co wiem FAREL MIAŁ BYĆ TYLKO NA SPECJALNEJ KARMIE A NIE NA JAKIMS GOTOWANYM JEDZENIU, w dodatku szkodliwym nawet dla zdrowych psów.[/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Na koniec – chciałabym serdecznie podziękować FELI za jej oddanie tej sprawie, bo wiem jak WIELKIE MA SERCE dla PSÓW!!!! Gdyby nie JEJ pomoc, Farela już by z nami nie było. JEJ należą się wyrazy UZNANIA I PODZIEKOWANIA, a nie te obrazliwe wpisy!!! Gdybym wiedziała, że zamiast wdzięczności spotka ja tu tyle obraźliwych słów – nie poprosiłabym jej o pomoc. ELU – BARDZO PRZEPRASZAM , ŻE POPROSILAM CIE O POMOC! MAM NADZIEJE, ZE MI WYBACZYSZ. [/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana]PS: TINUSIA pozdrawia![/FONT] [/FONT]
×
×
  • Create New...