Witam wszystkich bardzo serdecznie, a w szczególności kochaniutką Kaje, no i oczywiście bardzo miłą Panią Anię, która opiekuje się tym cudnym stworzeniem. Czekam w Krakowie z niecierpliwością na wizytę przed adopcyjną z nadzieją, iz będę mógł stworzyć rodzinę dla tego ślicznego pieska. Muszę bowiem przyznać się, że ta mała istotka skradła mi serce. Nie miałem okazji widzieć pieska na żywo, ale już na zdjęciach urzeka wdziękiem. Cieszę się, że Kaja czuje się lepiej, życzę pieskowi szybkiego powrotu do pełni zdrowia i śle gorące pozdrowienia z Krakowa.
Ł.M