Jump to content
Dogomania

Iza T.

Members
  • Posts

    14
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    prawie 30 latka, mężatka, posiadaczka słodkiego Czekoladowego Labka :)
  • Location
    okolice Krakowa
  • Interests
    szerokie ;)

Iza T.'s Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Wiecie co miałam się nie odzywać i tak czytam i czytam ale szczerze mówiac mam juz tego dosyć... w moim odczuciu Dziewczyny z tego forum zrobiły dużo to Hope znalazła mnie na FB i dała info o Jantarze, to Jolam wkleiła moje pytania na stronie labradory.info na które nikt nie odpowiedział a jak juz coś napisał to w moim odczuciu było to lekko nie na miejscu (bo tak jak Wy twierdzicie że Was nie znamy tak ja mogę powiedzieć ze osoba która się tam wypowiedziała powinna najpierw zapytać jaka jest propozycja DT a nie udzielać madrości)... ja to przynajmniej juz wtedy odebrałam za coś nie fajnego... juz nie pamietam która Dziewczyna (wybacz) na privie dowiedziała mi sie gdzie jest Jantar żebym mogła do niego podjechać, ale niestety po całej tej akcji poprostu czuje niesmak i to duzy... nie neguje niczyjej pracy i jestem w stanie docenić każdą choćby najmniejszą ale że jest to wolny kraj to mogę też wyrazić swoje zdanie że ton osób z fundacji powinien chyba być bardziej przemyślany, przykro mi że to wszystko tak wyglada zważywszy żę jest to mój teren i na pewno mogłabym wiele pomóc ale cóż pozostane z pomocą tam gdzie sie nie ocenia nim się czegoś człowiek nie dowie... jeszcze raz dziękuje za zaproszenie na to forum, przykro mi że stało sie jak sie stało, życze Wam Wszystkim wszystkiego dobrego... pozdrawiam Iza T.
  2. a i jeśli ktoś mnie uważa za "nawiedzona cioteczkę" to mam jedną prośbę by naprawdę uważał na słownictwo bo takimi tekstami takie fundacje nie zjednują sobie ludzi chętnych pomagać wrecz przeciwnie odpychają ich... a dalszą częsć tego każdy moze sobie dopowiedzieć...
  3. Witam Ola164 dziękuje za informacje szczegółowe o Jantarze i jednocześnie przepraszam bo chyba moje zainteresowanie Jantarem doprowadziło do tej burzy, chciałam pomóc psu bo w pierwszym odczuciu tego co przeczytałam pies nie był przedstawiany w tak złej formie stad pojawiło się odemnie kilka pytań (oczywiście przeczytałam od początku do końca inne watki Jantara), po bodajrze wczorajszej informacji o bardzo złej kondycji psa jak widac odpuściłam sobie bo niestety z wszystkiego co by mnie dyskwalifikowało to tylko to ze mieszkam na 4 piętrze, bo resztą bym się nie martwiła ani sprzataniem, ani myciem ani robieniem dla niego papek a tym bardziej podawaniem leków (bo tu wiem ze jeśli wchodziły by w gre zastrzyki mój wet mieszka odemnie dwa bloki i wiem zeby na zastrzyki przychodził)... myśle tez nie nie ma co wywoływać burzy i nawzajem na siebie naskakiwać bo Dziewczyny z tego forum chciały dobrze ale niestety zawiodła komunikacja i przepływ informacji... życze Jantarkowi by reszte swojego życia przeżył godnie a Wszystkim którzy są zaangażowani w pomoc temu czy innemu psiakowi życze duzo siły i wytrwałości, bo pamiętajmy w tych rozmowach i roważaniach najważniejszy jest pies :)
  4. Hope2 Kuzynko moja droga dziękuej ze mnie tu przywiodłaś jakby co to wiesz gdzie mnie szukać :D pozdrawiam Wszystkie super Cioteczki :)
  5. Nie wiem czy widziałyście pojawiła się odp: cyt "[TABLE="class: forumline, width: 100%"] [TR] [TD="class: row1, width: 100%, bgcolor: #F6F1E2"][TABLE="width: 100%"] [TR] [TD="colspan: 2"]Prima dostała od nas dokumenty, o które prosiła. Mamy jeszcze oszacować miesięczny koszt leczenia Jantara, co jest trudne, bo Jantar ma zmieniane leki (ciągle staramy się dobrać zestaw, na którym będzie się czuł najlepiej). Poza tym niektóre leki podaje się okresowo, a nie przez cały czas. Wydawało mi się, że moje wcześniejsze relacje nt. Jantara są jasne i czytelne. Pies ma problemy z chodzeniem i utrzymaniem równowagi. Są dni, że ciągle się przewraca, wówczas nawet wysikanie się czy zrobienie kupy jest wyzwaniem. Czasem nie wstaje w ogóle ze swego posłania. Generalnie je na leżąco. Jak stoi to zazwyczaj stara się podpierać np. o ścianę. Bywają dni, że jest lepiej - wtedy chodzi zataczając się, więcej wstaje w kojcu itd. O żadnych schodach nie ma mowy! Trzeba się liczyć, ze sprzątaniem po nim na okrągło. - jak się załatwi pod siebie, jak je lub pije i połowa mu wypada z pyska bo nie ma czucia. Nie ma diety, ale jedzenie musi gotowane i miksowane. Jantar jest jak[B]dziecko bardzo specjalnej troski[/B]. Osobiście uważam, że jeśli ktoś zadeklaruje chęć zabrania Jantara do domu powinien przyjechać i zobaczyć go, ponieważ nie sądzę, żeby kiedykolwiek w życiu miał do czynienia z takim przypadkiem ani był w stanie sobie wyobrazić z czym wiąże się opieka nad nim. Jantar jest w kojcu z suczką i psem. To jedne z niewielu psów, które się go nie boją. Reszta reaguje lękiem na jego zachowanie (zataczanie się, przewracanie itd), co może być nawet przyczyną napadu agresji. Kaja, jego koleżanka z kojca, jest mu tak oddana, że często przez cały dzień przy nim leży, kiedy on nie może wstać. Jeśli on nie je, ona też nie. O niczym innym nie marzymy jak o domu dla Jantara, ale osobiście nie wierzę, żeby takowy się znalazł, nawet płatny." [/TD] [/TR] [/TABLE] [/TD] [/TR] [TR] [/TR] [/TABLE] nie wiem dlaczego ale odniosłam dwa różne wrażenia czytając o tym psie najpierw wydawało sie zę to pies bardzo zywiołowy kontaktowy który na wybiegu biega z innymi psami teraz jest obłożnie chory itd. Niestety My odpadamy nasze 4 piętro jest dla Jantara raczej barierą nie do przejścia (jeśli faktycznie ma takie problemy z chodzeniem), nie przerażałaby mnie opieka nad nim ani to ze trzeba po nim sprzątać (mam psa który był chory wiem na czym polega opieka) zważywszy ze ja w domu jestem cały czas... mój pies jest mega empatyczny (jeśli mozna psą przypisać cechy ludzkie) i mega niekonfliktowy ;) ale nic tu po mnie jak widać, mam nadzieje że znajdzie się ktoś kto ma dom lub mieszka na parterze :)
  6. jakyście się dowiedziały w jakim hotelu lub w jakiej miejscowości przebywa Jantar dajcie znać może udało by mi się tam podjechac i zobaczyć jak sie sytuacja ma... no chyba ze to też jest tematem tabu...
  7. Ja byłam zielona jak dostałam Mojego tośka szczeniaka, ale wydawało mi sie miałam dwa psy w domu to wiem co nie co, po 3 dniach pies zaczął chorowac przez 2 miesiace nie było mnie dla meża spałam w salonie ze szczeniakiem budząć się przy jego najmniejszym ruchu... byłam zielona ale podawałam leki, jeździłam po wetach w Klinice mi powiedzieli ze to bedzie cud jak psiak przeżyje i co ma teraz 3 lata i ma się fantastycznie i nieskromnie mówiac wiem na temat psów bardzo duzo ;) na DT miałam sunie z pseudohodowli w opłakanym stanie, z problemem ze stawami (praktycznie wszystkimi plus kręgosłup) z dwoam psiakami spałam w salonie na spacery wychodziłam na dwie tury w domu byłam 24 na dobe, w tym momencie sunia ma piękny dom z ogrodem i fika i bryka za piłeczką (uff wprowadzone leczenie pomogło)... więc nie uważam sie za niedoświadczoną, pomijając ze dwa bloki odemnie mieszkają moi weterynarze z przychodni gdzie wiem ze mogłabym liczyć na wizyty domowe (ale tak jak pytałam czy potrzebny neurolog?)... no nic Kochane Ciocie chwile poobserwuje co sie dzieje ale na tą chwilę cała sytuacja jestem mocno zdegustowana :/
  8. ja mam to forum otwarte i odświerzam co jakiś czas, ale coś czuje ze jednak odpuszcze sobie temat, nie jestem z tych którzy się pchaja na siłę i bardzo nie lubie tonu [COLOR=#000000]"[/COLOR][COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Verdana]Tylko pamiętajmy, że to musi być doświadczony DT" szkoda ze nikt nie zapytał się jakie mam doświadczenie z psami i w opiece nad nimi tylko od razu puścił taki tekst... no nic chyba jednak będe się trzymać mojej fundacji... ale bardzo dziękuje ze zostałam tu skierowana :)[/FONT][/COLOR][/COLOR]
  9. Cześć przeczytałam kilka watków o Jantarze i jedno przyszło mi do głowy czy Oni szukają mu w ogóle DT czy Oni tego chcą bo jak widzę chęci nie ma... przykro mi sie to wszystko czyta i bardzo mi sie nie podoba kiedy ktoś usilnie pokazuje że przecież nie jest to jedyny pies, współpracuje z inną Fundacją i byłam juz DT dla psa w potrzebie... sunia nie byla psem zdrowym... pytania które zadałam nie wiązały się z finansami, a raczej konkretnym ocenieniem czy jestem w stanie temu psu pomóc i tu pojawia się kolejne pytanie gdzie dokładnie pies się znajduje w jakiej miejscowości bo jeśli jest problem z przewiezieniem go do Krakowa na badania to jak chcą go przewieść do DT i tu kolejne pytanie (matko za dużo ich chyba) mam tez sprawdzona Klinikę w Dągbrowie Górniczej ale wszystko to to około godziny jazdy więc mozna go przewozić czy nie? dziwny też jest tekst: "[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Tylko pamiętajmy, że to musi być doświadczony DT. Byłam u Jantara, ma w tej chwili naprawdę dobre warunki i profesjonalną opiekę, co oczywiście mu nie zastąpi domku. Pies jest w poważnym stanie i szczerze mówiąc ja bym sobie z nim nie poradziła." Jeśli jest taki poważny stan to dlaczego ja odniosłam troche inne wrazenie czytając wypowiedzi Fundacji... powiem Wam ze moze i bym męża przekonala ale teraz zastanawiam się czy jest sens w ogóle się to angażować - wiem to moze niektórych zbulwersować - ale ja mam odczucie że Oni szukaja domu dla innego psa "bo bardziej potrzebuje" a ten pies "przecież ma dobre warunki i profesjonalną opiekę"... nadal nie otrzymałam też odpowiedzi na swoje pytania więc je ponowie mieszkam na 4 piętrze a widze ze i to ma znaczenie choć już sama nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim... i niestety czytajac to i tamto nie dziwie się ze nie ma chętnego DT, bo i ja mam wątpliwości zważywszy ze na pewno nie mogę zostać dozywotnim DT...[/FONT][/COLOR]
  10. [quote name='jolam'][B]Iza T.[/B] namawiaj męża a ja napiszę do Daru Serca i spytam ich dokładnie. Tylko odpowiedź może być za 2-3 dni albo za tydzień ;-)[/QUOTE] spokojnie Ty się dowiedź a do tego czasu moze się u mnie coś wyklaruje tak więc jakby co czekam na wieści a jak będe wiedzieć coś ze swojej strony to tu napiszę :D
  11. i włąśnie dlatego zadałam te pytania, bo mieszkam niedaleko Krakowa ale w mojej miejscowości nie ma psiego neurologa na pewno musiałabym w tej sprawie pogadać z zaprzyjaźnioną przychodnią... do tego mieszkam na 4 piętrze, mój psiak ma 3 lata jest wykastrowany lubi się bawić z innymi psami ale jak to powiedziała Nasza wetka jest nad wyraz "dojrzały" i czesto nie reaguje na zaczepki do zabawy... o karmę pytalam bo mam jedną sprawdzoną którą je mój pies :) tak więc nadal chyba nie wiem najważniejszego no nic czekam na dalsze informacje i oczywiście musze pogadać z mężem który niestety po ostatnim Naszym tymczasie niechce sie zgodzić na kolejnego...
  12. [quote name='Hope2']ode mnie :)[/QUOTE] a to już jeden nick ogarniam :D
  13. Nowa Cioteczka sama nie wie od kogo jest bo nieogarnia ników na tym forum ;)
  14. Witam informację o Jantarze dostałam od koleżanki na FB. prosiłabym o kilka informacji a mianowicie: 1. czy Jantar je jakąś specjalistyczna karmę? 2. czy konieczna jest opieka lekarza neurologa? 3. jak zachowuje się w stosunku do innych psów? (posiadam kastrata 3 letniego również labka) 4. czy są jakieś wymagania odnośnie piętra na którym miał by się znajdować DT? za te informację z góry dziękuje i pozdrawiam
×
×
  • Create New...