Sprawa umorzona, ale dla nas to dopiero początek. Pan Ł. przybył na rozprawę taki pewny siebie i zadowolony, jakby już wcześniej znał wyrok :( Cała ta pożal się Boże sprawa to tylko pro forma. Odczytywanie wyroku trwało praktycznie tyle samo co jego napisanie, hmm.... wyjątkowe tempo...