Jump to content
Dogomania

R2R

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by R2R

  1. [quote name='Zofia.Sasza'][COLOR=#000000]Ostatniaszansa ma za sobą przejęcie i postawienie na nogi schroniska na 800 (dziś 330) psów. Udało się to po ciężkich bojach z właścicielką - zbieraczką, Inspekcją weterynaryjną, władzami lokalnymi... [/COLOR][/quote] Brawo. I właśnie o to mi chodzi! Jeśli chcesz rozbić w mieszkaniu dajmy na to szklankę - bądź gotowa na zamiatanie szkieł. Jeśli rozwalasz schron - naszykuj miejsce dla psów. Chociaż z drugiej strony gdyby ten wątek miał pomóc zwierzakom w potrzebie nie robiłybyście sobie w nim kilkudniowych przerw. Pan Ł morduje psy młotkiem, a Wy? Hmmm, nie macie w sumie już nic mądrego do powiedzenia w temacie (chyba że odezwie się Ewusek/Urwisek/Kamila/ja, wtedy można z trollem popyskować), nie bardzo chce już Wam się kombinować, lub po prostu znudził się temat... A może najzwyczajniej padło pytanie na które nie umiecie/nie chcecie udzielić odpowiedzi? :mad:
  2. [quote name='Zefirek2']Nie trudno zauważyć , że ta AKCJA już dawno trwa i (...) zapewniam Cię ,że masz naprawdę duuuuuuuużo czasu ,żeby się zastanawiać co potem będzie z psami.[/QUOTE] Cóż, szkoda w takim razie że nie uczestniczę w akcji od początku jej trwania... Przez tyle lat pewnie już bym coś wymyślił. W końcu to "naprawdę duuuuuuuużo czasu"... A wracając do niewygodnych pytań i ślizgania się przy odpowiedzi... [quote name='izabellah-aldonda'][COLOR=#3E3E3E]Nie początek jest ważny a koniec - dobry dla zwierząt.[/COLOR][/quote][COLOR=#3E3E3E] Co mi to przypomina...? A, już wiem. Ktoś kiedyś powiedział, że "cel uświęca środki." Hitler? Stalin? Czy to na pewno dobra metoda?[/COLOR]
  3. Nie podsuwam Ci strategii, tylko przypominam post, na który nikt nie raczył odpowiedzieć. Nie przyłożę ręki do żadnego planu, który nie ma rąk i nóg. Pytasz mnie o "pokrycie dachu"? Owszem, martwię się o nie - [U]zawczasu[/U]. Nie w ostatniej chwili - z tektury! Bo pod tym "dachem" [B]mają znaleźć schronienie żywe, czujące i myślące psy[/B]. Nie bawicie się (choć można odnieść takie wrażenie) lalkami. Nie wolno pozwolić sobie na akcję "zróbmy coś, cokolwiek - byle szybko. A potem będziemy [I]myśleć[/I]." [B]NIE.[/B] [B]Myśleć trzeba [U]zanim[/U] podejmie się akcję[/B].
  4. [quote name='R2R'][COLOR=#000000]Czy przypadkiem nie powinno się znaleźć w pierwszej kolejności sponsora (lub chociaż deklaracji) ze strony jakiejś organizacji pro zwierzęcej? Ktoś musi zająć się tymi 150 psami - czy o tym będziemy myśleć dopiero po fakcie? Bez wsparcia może się w pewnym momencie okazać, że jesteśmy na lodzie z masą zwierzaków - bez karmy, bez miejsca dla nich, za to z wielkim transparentem "pomocy!"[/COLOR][/quote][COLOR=#000000] [/COLOR][quote name='ostatniaszansa'][COLOR=#000000]Bo jak na razie to caly czas mówi się o losie zwierząt , ich warunkach bytowania, leczeniu, karmieniu[/COLOR][/quote][COLOR=#000000] A wskazałabyś mi gdzie? Bo jak na razie to: [/COLOR][quote name='ostatniaszansa'][COLOR=#000000]Typowe o tym co niewygodne- milczę udaje ,że nie ma nie widzę.[/COLOR][/quote] ... i odpowiedzi nie ma. Tajne? Czy nikt o tym nie myśli?
  5. Prawdę powiedziawszy mało interesuje mnie, co zamierzacie zrobić z Panem Ł., a bardziej - co ze zwierzakami. Czy będą siedziały w Chrcynnie do czasu przeniesienia do innych schronów, czy też macie/znajdziecie kogoś zaufanego, sprawdzonego NA MIEJSCE Pana Ł. Bo jeśli o niego chodzi, to w przypadku udowodnienia winy nie będzie trzeba sobie zawracać nim już głowy...
  6. Nie, no... już nie mogę tego słuchać... Epe, ogarnij się proszę. Jaki sens ma rzucanie "to Ty jesteś pan Ł!" w stosunku do każdego, kto ma sprzeczne poglądy? Czy Pan Ł. jest jakim schizolem? Czy może oczekujesz, że Urwisek/Kamila/ja(?) rzuci w odpowiedzi "TAK"? Czytam i coraz bardziej do mnie dociera, jak wiele jest osób które BYŁY w schronisku i nie mają tak skrajnie negatywnego zdania na jego temat. Może jest to kwestia świetnej gry aktorskiej Pana Ł. i jego świty, którzy po wyjściu [I]zwiedzających[/I] mają mordować? A może faktycznie ktoś pod kimś przysłowiowe dołki kopie? Mam coraz poważniejsze wątpliwości o co w tym wątku chodzi. Pytałem już, czy macie jakieś wsparcie/środki? Nie dostałem odpowiedzi (wypowiedź Epe na temat "innych podmiotów" jest nieco zbyt enigmatyczna, a Ady-jeje - bezsensowna). Zamiast tego skupiliście się na bezsensownej wymianie oskarżeń i bełkocie... I skończcie do cholery z gadaniem (i linkowaniem) o Krzyczkach / Wojtyszkach / Dyminach, bo nic to nie wnosi do dyskusji, a odnieść można wrażenie, że staracie się czytelnikiem sterować. @edycja: A może każdy na wstępie jest pytany, czy wyda pozytywną opinię na Dogo...? A jako motywacja wręczana mu jest np. koperta? :P
  7. Jest w tym nieco racji. Nawet jeśli Urwisek to Pan Ł. Czy przypadkiem nie powinno się znaleźć w pierwszej kolejności sponsora (lub chociaż deklaracji) ze strony jakiejś organizacji pro zwierzęcej? Ktoś musi zająć się tymi 150 psami - czy o tym będziemy myśleć dopiero po fakcie? Bez wsparcia może się w pewnym momencie okazać, że jesteśmy na lodzie z masą zwierzaków - bez karmy, bez miejsca dla nich, za to z wielkim transparentem "pomocy!" Moim zdaniem powinniśmy podzielić siły. Może nawet zrobić jeszcze jeden wątek. Znaleźć wsparcie, jednocześnie szukając dowodów na bestialskie traktowanie zwierząt - jeśli faktycznie mamy z takowym do czynienia. Bo prawdę powiedziawszy wątpię, żeby Pan Ł. miał specjalnie "długie ręce". Dochodzenia mogą być równie dobrze umarzane przez lenistwo organów ścigania... :(
  8. W żadnym wypadku nie dziwię się emocjom, Mimiś. Uzupełniłem nieco swoją wiedzę i "zwracam honor". Czytając wątek doszedłem do mylnego jak teraz widzę wniosku, że poza gadaniem i kilkoma wizytami nikt nic nie robi. Powtórzę raz jeszcze - mylnego. Miałem cichą nadzieję, że po ostatnich "zadymach" w loży miłościwie nam panujących - nowa ustawa itd. - coś się w główkach ludzi od których sporo zależy poprzestawia na właściwsze tory. Jak widać znowu się myliłem... Co do mojego pojawienia się na forum - trafiłem w nieodpowiednim momencie? Chyba będzie to najodpowiedniejsze określenie... Nie rozumiem za to Twojej polityki Urwisku - wyśmiewania i prowokacji w stosunku do osób przejętych losem zwierząt. Może i niektóre stwierdzenia nie są zbyt stosowne... Niemniej jednak zrozumiała jest rosnąca irytacja, gdy wszystkie wysiłki: zawiadomienia, odwołania etc. spełzają na niczym... A za posty przed awarią dziękuję, czytałem. Chyba nie mam innego wyjścia niż osobista wizyta w schronisku. Może będąc na miejscu zdołam ocenić, jak to w rzeczywistości wygląda...
  9. A to jest kolejny problem tego wątku. Odbieganie od tematu i rozpoczynanie nie związanych (lub w bardzo małym stopniu) z nim awantur. Rozumiem emocje, ale nimi dużo nie da się zdziałać. Zefirku, piszesz, że Pan Ł. jest sprytny i nie udostępnia danych osobowych adoptujących, nawet kontrolującym go inspekcjom weterynaryjnym (a to tak można??). Złóż doniesienie do prokuratury ze wskazaniem podejrzenia "lewych adopcji" na fałszywe nazwiska. Prokurator będzie miał wgląd do papierków Pana Ł. z pominięciem ustawy o ochronie danych. Jeśli kręci - prawda wyjdzie na jaw.
  10. Ada-Jeje, bardzo Cię proszę - to, że jeden z tu obecnych robi sobie świetną zabawę kosztem zwierzaków nie znaczy, że można wyzywać każdego nowo przybyłego... Zefirek2 odpowiedziała MNIE, nie Urwiskowi - więc żadnych "trolli" sobie nie życzę! Wracając do spraw ważnych - program zrobił z niego bardziej ofiarę (w tym wypadku podłego systemu), niż kata. Stąd moje wątpliwości. A w kwestii adopcji zastanawiam się nad jednym. Czy przypadkiem biorąc ze schroniska psa nie trzeba podpisać umowy adopcyjnej? Wypełnić ją danymi osobowymi: nazwiskiem, adresem etc.? Moim zdaniem coś takiego musi być i, jeśli mam rację - dałoby się bardzo łatwo wytropić wszelkie przekręty typu "lewa adopcja". Z kolei brak jakichkolwiek tabliczek kierujących do schronu jest dla mnie rzeczą niepojętą. Czyli przepraszam jak - nie mając internetu (/nie potrafiąc z niego korzystać) dowiedzieć się o samym fakcie ISTNIENIA schroniska? Jeśli chodzi o wszelkiej maści wsie w promieniu 5-10km (w tym Nasielsk) ludzie wiedzą o schronisku. "tam, jak się jedzie to się skręca w lewo i..." - sorry, ja zawsze myślałem że schronisko dla zwierząt jest miejscem ogólnodostępnym dla ludzi (potencjalnych adoptujących), a nie wybranej elity wiedzących od sąsiada lub z targu. Na mój rozum - chcę wyadoptować psy? Bo za dużo ich, bo nie mam warunków, bo, bo, bo...? REKLAMUJE SIĘ!
  11. Witajcie! Od pewnego czasu śledzę wątek, lecz dopiero teraz postanowiłem coś w nim napisać. Przyznam, że nie byłem na miejscu i sprawę znam tylko z relacji tu zgromadzonych oraz reportażu. W związku z tym nie zamierzam ani gnoić, ani bronić właściciela schronu. Chciałbym dowiedzieć się - na spokojnie, bez awantur, bez dziecinnych docinek i wycieczek osobistych - jak wygląda sprawa higieny w boksach? Na reportażu (nagrałem, obejrzałem wielokrotnie) nie dałem rady dopatrzeć się czegoś, co pozwoliłoby mi na ocenę. Co do śmiertelności - ponad 100 psów w jednym roku to... straszne. Jeden psiak to tragedia, co dopiero tyle... :( Na jakim poziomie kształtuje się ten... parametr... w innych schroniskach? Jaka jest średnia? Chodzi mi o to jak bardzo odstaje w tym względzie Chrcynno. Co do walenia szczeniakami o mur. Powiedzcie mi proszę, bo mogę się mylić - czy jeśli do schroniska trafiają szczeniaki nie usypia się ich? Mam na myśli oczywiście ślepe mioty - bo o nie chyba chodzi? Zabijanie psów młotkiem. Nie wiem - nie znam człowieka. Moim zdaniem nie wygląda na psychola, ale kto wie? :shake: Z jednym zgadzam się z Urwiskiem - jednorazowe wpłaty są zdecydowanie złym rozwiązaniem i tą właśnie kwestią wszyscy psiarze powinni zająć się w pierwszej kolejności. pozdrawiam
×
×
  • Create New...