Dziękujemy za trzymanie kciuków i prosimy o jeszcze. Indii jest w domu, cierpi mimo podanych leków p/bólowych, popłakuje sobie i On i ja. O 4 wyszedł na siku, teraz ma podłączoną kroplówkę. Martwię się bo dwa razy wymiotował, mam nadzieję, że to po narkozie. Mamy nadzieję, że będzie dobrze