Drogie Ciotki.
Dr Kiełbowicz wie co mówi. To złe wieści i musimy się z tym pogodzić. Dolegliwości Witusia konsultowane były również u "ludzkich" okulistów - diagnoza i rokowania zostały przez nich potwierdzone, choć każdy z nich nie wykluczał poprawy. Szanse były 50:50. Teraz wiemy, że warunki w jakich przeżył zimę i zaniedbania spowodowały nieodwracalne zmiany wzroku. [U]Cieszmy się, że żyje, że jest zdrowy (choć kaleka) i URATOWANY z tego syfu !!!! [/U]
ps
Robicie dla tego Słodziaka wspaniałą robotę. Szczery podziw. Wielkie dzięki ode mnie :-***