Kochani , rzeczywistosci nie da sie zaczarowac .jesli jest tak dobrze , to dlaczego jest tak źle? Wydaje sie ,ze kazdemu z nas chodzi o to samo - ratowanie psiakow , ale dlaczego kazdy z nas widzi rzeczywistosc inaczej . Niestety , nie da sie bezkarnie przygarniac zwierzat , oprocz serca trzeba miec rozum.nie mozna ratowac jednych , a jednoczesnie *gotowac zly los innym . Tak niestety sie dzieje , "niby " uratowane cierpia , bo ci co ich ratuja , juz ratuja nastepne.....i nastepne. To niedorzeczne i nieodpowiedzialne!
Tak dzieje sie i w Harbutowicach i w Klaju . Lepiej zastanowcie nim oddacie *swoich podopiecznych w te miejsca. Chyba ze chcecie przerzucic odpowiedzialnosc za uratowane przez siebie zwierzeta na innych , ktorzy *i tak juz sobie kiepsko radza , nawet bardzo kiepsko. Wszystko , *o czym pisze Foksia i Mortez to prawda wyrazona tylko w sposob bardzo ekspresyjny:) i wcale jej sie im nie dziwie ....
Sytuacja robi sie bardzo powazna.
Tylko jak zwykle ucierpia *na tym zwierzeta....