Jump to content
Dogomania

Karolina GM

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karolina GM

  1. tak sobie pomyślałam że tak długo Narka nas szukała i tyle osób się o nią martwiło że jak znalazłam jej wątek to napisałam co u niej słychać :)
  2. Witam serdecznie :) Inari już jest u nas prawie rok. W zasadzie nie sprawia problemów. Zaprzyjaźniła sie z Bronkiem chociaż chłopak mimo mniejszego wzrostu i krótkich łapek nie daje się jej zdominować ;) nauczył się już nawet zjadać wszystko z miski bo jak tylko coś zostawiał Nari (Nie zmieniliśmy jej imienia tylko trochę skróciliśmy no chyba że coś zbroi wtedy wołamy tym dłuższym i wie że coś jest nie tak)wymiatała wszystko. Z ciekawostek Narka dzięki swoim dłuuuugim łapom wskakiwała nam na 130 cm paletę z bloczkami (wyglądała bardzo okazale na takim postumencie) ale nic to jak sie później okazało przy odpowiedniej motywacji potrafiła również wskoczyć na 160 cm kompostownik ... na koniec się do niego włamała. Ma nieposkromiony apetyt ale udało nam się ją troszkę podtuczyć ;) Nie zostawiamy jej jednak samej w domku ;) żeby było sprawiedliwie Bronka również. Rza zostawiła ją teściowa to udało jej sie dorwać do 60 dkg ciastek ... zastanawialiśmy się czy podzieliła się z Bronkiem ale doszliśmy do wniosku że pewnie nie. Z kradzieży jedzenia była jeszcze kanapka z talerza ;) ale zrobiła to niezauważalnie. Teraz po prostu jedzenie nie zostaje na wierzchu ;) bez kontroli. Od 2 miesięcy Narka ma kolejnego domownika bo urodził się Tomek i w związku z tym również nie było żadnych problemów. Zaakceptowała nowy stan rzeczy. Lęk separacyjny zupełnie zniknął chyba że Bronek wystarcza za towarzystwo jak nas nie ma. Ale ma swoje małe fobie na początku bala sie ognia a u nas jest kominek (już jej przeszło) potem bała się packi na muchy (też jej przeszło) na razie jeszcze boi sie dźwięku takera aha i bardziej boi się mężczyzn potrafi sie jeszcze zsiusiać ze strachu jak Paweł podniesie głos albo wykona w jeje kierunku gwałtowniejszy ruch) ale już coraz rzadziej. Co do pielęgnacji nie jest łatwo wyczyścić jej uszy, zakroplić oczy ale są postępy już bez problemu można jej wyjąć kleszcza (niestety mieliśmy wysyp na łąkach). Z uszkodzeń jakie sobie zrobiła było wyłamanie pazurka (ale jak czytałam to żadna nowość i ostatnio przecięcie poduszki na łapce - dostała antybiotyk i szczepienie przeciw tężcowi i już wszystko ok) Nocami śpi z nami w dzień najchętniej przy takich mrozach wyleguje się na naszym łóżku. Sumując Narka czekała na nas długo ale chyba jej dobrze ;) aktualnie zwinięta w precel razem z Bronkiem leżą obok mnie na łóżku. a tu link go galerii zdjęć: [url]https://picasaweb.google.com/114791334850970110636/OgrodCzyliFloraIFauna#5659353217784154786[/url]
×
×
  • Create New...