Jump to content
Dogomania

kasia_5000

Members
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

kasia_5000's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Czy ktoś mógłby nam pomóc? Tym razem chodzi o pieska z PKS: [url]http://www.dogomania.pl/threads/225112-POZNA%C5%83-centrum-miasta-pies-na-%C5%82a%C5%84cuchu-w-misce-tylko-kasza-cz%C4%99sto-bez-wody[/url]!!!
  2. Nowe wieści o bracie Rysia w wątku na miau.
  3. Na miau: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=137559&p=8404898#p8404898[/url] wrzuciłam zdjęcia Rysia. miki27 podaj mi proszę maila, na którego mam wysłać zdjęcia Rysia.
  4. [quote name='miki27']A uszka daje sobie normalnie czyścić bo niektóre koty to strasznie się wyrywają.[/QUOTE] W sumie to jeszcze nie wiadomo, bo dopiero wczoraj dostałyśmy takie zalecenie, więc jeszcze nie miał czyszczonych przez nas... Maść można Mu podać, ale trzeba się trochę namęczyć, bo cały czas próbuje się ocierać i barankuje ;)
  5. Hej :) Ryś wczoraj został odebrany z lecznicy, jest już w piwniczce. Niestety na razie musi siedzieć w klatce, bo ma koci katar, świerzb i zapalenie skóry i wetka kazała Go izolować, żeby nie pozarażał innych kotów. Ryś jest na antybiotyku, dostaje też lek na podniesienie odporności i probiotyk (raz dziennie wieczorem oraz maść do uszu. Raz na dwa dni trzeba Mu też czyścić uszka. Dodatkowo Ryś musi przez tydzień nosić kołnierz, żeby się nie wylizywał, co bardzo utrudnia Mu jedzenie i poruszanie się w klatce [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] W przyszły wtorek musi jechać na kontrolę. Za dotychczasowe leczenie Rysia zapłaciła Animalia (tutaj miki27 ustalała tę kwestię). Bardzo dziękujemy Animalii! Ryś jest niesamowicie miziasty, cały czas "ugniata" podłogę w klatce i bardzo chciałby wyjść [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Mam zrobione zdjęcia chłopaka, ale nie mam czasu ich zgrać i wkleić. [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] Postaram się w końcu dzisiaj to zrobić.
  6. Ryś już u weta. Niestety może zostać tam tylko do jutra. Musimy z MartaK wymyślić inną opcję... Dziękuję sharce za transport! :)
  7. Na szczęście Kuba krzyczy tylko, jak ja jestem w łazience, a On nie może wejść. Jak jestem poza łazienką ma gdzieś, że w łazience jest inny kocurek ;) Kocurek (na miau propozycja, żeby nazwać Go Ryś, co Wy na to?) już się nie trzęsie. Mył się z zapałem, niestety tylne łapki też sobie próbował wylizywać, ale nie zakładam Mu kołnierza, bo boję się, żeby nie zablokował się pod szafką. Kocurek już sobie wychodzi z transporterka, skorzystał z kuwety, zjadł mokrą karmę i trochę chrupek. Maść do uszu podałam Mu bez problemu. Jednym słowem, kot bezproblemowy :)
  8. Kocurek już u mnie. Wygłaskałam Go, wywalił brzuchol do góry, rozmruczał się i chyba zgłodniał, bo wylizał sosik z Gourmeta, a później... brał łapką kawałki mięska i wkładał do pyszczka [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Zjadł już prawie wszystko. Jest super, całkowicie oswojony.
  9. Zgodnie z rozmową: Ja przetrzymam od jutra do poniedziałku rano Kocurka u siebie w łazience (mam szczepione dorosłe koty), dlatego prośba do dziewczyn, żeby jutro przywieźć go do mnie na Batorego (adres podam miki27). Jeśli Kocurek ma dostawać jakieś leki, to też je zabierzcie, podam Mu. W poniedziałek natomiast będzie potrzebny transport, żeby zawieźć Kocurka na Polankę. Bardzo proszę o pomoc! Ja nie mam samochodu.
  10. To krótkie podsumowanie: 1) miki27 i sharka odbiorą jutro kocurka z Polanki i przewiozą na Naramowicką do szpitaliku 2) Za leczenie i pobyt kocurka w szpitaliku zapłaci Animalia 3) Jak kocurek zostanie podleczony, zostanie zabrany do piwniczki Super, że się wszystko udało zgrać. Dzięki!
  11. no tak, a ja piszę na dogo ;) zaraz wracam na miau. Z tego co wiem, to miki miała swój transporter i chyba został razem z kocurkiem u weta, a przynajmniej my zawsze zostawiamy, jak zawozimy kota. Dzięki i będę się odzywać, jak coś ustalimy.
  12. sharka, czy dałabyś radę jutro ewentualnie przywieźć kota z Polanki do kliniki na Naramowickiej? Ja niestety jutro mam pracująca sobotę i naprawdę nie dam rady się tym zająć, a Marty i Karoliny nie ma jutro w Poznaniu. Na razie miki27 obiecała załatwić sprawę z fundacją odnośnie tego pobytu i ma mi dać znać, wiec to jeszcze nie jest pewne. Ale chyba nie ma innej możliwości. Dopóki kot nie zostanie trochę podleczony, nie możemy wziąć Go do piwniczki, bo kocięta nie są zaszczepione. Wg wetki są duże szanse, że mogłyby się zarazić kk.
  13. Miki, ale ja przecież Ciebie "nie obsmarowuję". Podałam tylko link do wątku na miau, w którym piszemy o sytuacji kotów na PKS. itaka była dzisiaj na PKS. Miała ze sobą transporter, ale nie złapała kota - z dwóch powodów. - Kocurek rzeczywiście nie ma sierści na nodze, ale nie ma tam rany, więc jest to raczej grzybica/świerzb niż pogryzienie. Nie powłóczył nogami, normalnie chodził. - Kocurek nie dał się wziąć na ręce. Chodzi o to, że nie może być tak, że działania nie są skoordynowane. Dobrze wiesz, że działamy na rzecz tych kotów. Tylko nasze działania są zaplanowane, a nie wszystko na szybko i byle jak. Nie pomożemy tym kotom, jeśli okaże się, że z powodu przepełnienia zostaniemy wyrzucone z piwniczki. Niestety musimy zachować zdrowy rozsądek. Jutro jeden kotek opuszcza naszą piwniczkę, bo przenosi się do DT, drugi najprawdopodobniej w poniedziałek zostanie wypuszczony na os. Pod Lipami, więc zwolnią się nam dwa miejsca. Marta już zaplanowała na wtorek złapanie tej czarnej koteczki, która może mieć problem z nietrzymaniem moczu i wtedy też, jeśli się uda, złapiemy tego Kocurka. Trafią wtedy do piwniczki. Dobrze, że Ty tez szukasz pomocy dla tych kotów, ale proszę, żebyś podawała fakty, a nie dramatyczne informacje, które nie są do końca zgodne z prawdą. W ten sposób stajesz się mało wiarygodna i dlatego czasami informacje od Ciebie są ignorowane przez część osób.
  14. Cześć, jestem nowa na dogo. Na miau też działam pod nickiem kasia_5000. Koty na PKS-ie są pod naszą opieką. Zapraszam do wątku: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=130188&start=1365[/url].
×
×
  • Create New...