Witam serdecznie jestem tu nowa i nie ukrywam, że zarejestrowałam się aby wypowiedzieć się na ten temat mianowicie sama jestem właścicielką beagla wspaniałego psa, który jakby zaginął to chyba by mi serce z rozpaczy pękło jak sama rasa wskazuje są to psy myśliwskie jak złapią jakiś trop to nie panują nad niczym innym jak nad noskiem ale zmierzam do tego , że gdyby to mój piesek gdzieś na mnie czekał w obcym domu ( nie twierdzę, że złym ani nic takiego żeby nie było jakiś niedomówień uważam osobę przygarniającą tą suczkę za osobę o wielkim sercu i dziękuję w imieniu pieska za okazaną pomoc) to choćbym miała autobusem, pks-em, pociągiem, samolotem sankami czy rolkami czy nawet na kolanach iść przez pół Polski to bym była po psa tego samego dnia i tyle. Dlatego podzielam wątpliwości pani, która pieska znalazła i znalazła mu domek tymczasowy! Jest pani bardzo dobrym człowiekiem i w imieniu odnalezionej Fifi serdecznie i z całego serca pani dziękuję :):)