kadari
Members-
Posts
17 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kadari
-
Po pierwsze nikomu nie obiecywałam , ze coś zrobię dla tego psa . Powód? - Mam akurat tyle psów w chwili obecnej , iloma jestem w stanie się zaopiekować bez pomocy (również finansowej). Pracę na szczęście mam (jak na razie) . Mamy takie czasy , że mogę jej nie mieć z dnia na dzień jak każdy . Mam również pomoc ze strony rodziny i znajomych ( dorosłe dzieci w razie gdybym złamała nogę )wyprowadzą nakarmią i otoczą odpowiednią opieką ( zawiozą do do weterynarza itp.)Dwa z nich wymagają takiej opieki wet. Cóż ? Zamęt jaki tu robię jest spowodowany tym , iż nie tylko kocham zwierzęta , ale nie trawię kiedy krzywdzi się ludzi . W tym cały problem . Nie znam ani żadnej z was , ani też osoby , która stała się przedmiotem sporów . Wracając do wcześniejszych wątków chyba znalazłam przyczynę tego całego zamieszania . Wydaje mi się , ze trochę tu zawinił pośpiech niektórych osób w odpisywaniu na posty , jak też nie do końca zrozumiane intencje piszących , ale jak już się rozpętało to poszło jak lawina - słowo za słowo ..... Przyznaję mnie również trochę poniosło powód podałam wyżej . Nie będę przytaczać już niczego , każdy ma dostęp , może sam poczytać i zaobserwować jak to się rozwinęło . Nie chcę ponownie kierować sprawy pokrzywdzonego psa na tzw. inne tory . Jeśli to dla niego utworzono ten wątek niech tak zostanie . Może chociaż dzięki temu jeszcze ktoś .... kiedyś... odważy się wziąć jakiegoś biednego zwierzaka nie bacząc na konsekwencje jakie go mogą spotkać. Życzę szczęścia w zdobywaniu opiekunów , a zwierzakom dobrych ciepłych domów najlepiej stałych. Katarzyna Darowska
-
Tylko współczuć zwierzętom , którymi się "opiekują " takie osoby ! Jeśli nie potrafią uszanować godności drugiego człowieka . Faktycznie..... Nie ten pies dla was najważniejszy , żadna nie ruszyła swojej szanownej d... a mamy styczeń . Ileż to obietnic o mało co gróźb odwiedzenia i co ? Ile to już czasu się tu wywnętrzacie nad losem " biedactwa "? Och ! Ktoś by mógł pomyśleć : tak się martwią.... No tak , ale najważniejsza jest dobra zabawa . SZCZEGÓLNIE CUDZYM KOSZTEM ! Teraz to już każdy normalny człowiek , który tu zajrzy zorientuje do jakiego celu służą wam te wątki. Bawcie się dobrze . A najlepiej urządźcie sobie tu bal wszystkich świętych "święta trójco". Tylko nie piszcie już , że tak bardzo was interesuje los bezdomnych zwierząt itd. Już nikt w to nie wierzy . Może ewentualnie się z was naśmieje , ale na pewno nie będzie próbował dać domu jakiemukolwiek psu , mając w perspektywie dalszy ciąg taki jak.... same sobie poczytajcie od początku co tu wypisujecie. Wszystko co w życiu zrobimy, kiedyś do nas wróci ( czasem ze zdwojoną siłą ). No to dobrej zabawy !
-
Jak już wcześniej napisałam nie uważam zeby obowiązkiem opiekuna , pomijając tu już całkowicie Panią Barbarę było informowanie [U]na forum [/U] o obecnej sytuacji . " [U]Święta trójca z tegoż właśnie forum" jest traktowana dokładnie tak , jak na to zasługuje .[/U] każda naprawdę zainteresowana osoba ma dostęp do informacji . A teraz jeśli chodzi o Panią Barbarę to nie trzeba być niemalże świętą żeby bezinteresownie zaopiekować sie chorym zwierzakiem . Nikt z nas nie uważa jej za kandydatkę na świętą , jest poprostu [U]dobrym człowiekiem [/U]. Co do milionów nowych kont to policzyć można na palcach jednej ręki , plus "cudny" vel "święta trójca" Również nie znam żadnej z Was i czytając ponownie od początku ten wątek mogę przyznać jedno : pies dzieki niemu jest pod opieką . A osoba która tą opiekę daje jest usilnie przedstawiana jako nieodpowiednia . Powód do końca nieznany i już go nie poznamy , bo gdyby był jakiś powód to pewnie wszyscy tutaj by go dawno poznali .
-
Tak macie rację szanowne Panie nie prowadźcie dalej tego wątku , bo argumentów żadnych a zarzutów wiele , oszczerstw , i zakłamania również . Nie ma sensu pisanie tu czegokolwiek , bo to jak dyskusja z głuchym przez ścianę , nie dociera kompletnie nic , klapki na oczach i wizja nieodpowiedniego domu dla psa wmawiana wszystkim którzy chcą uwierzyć. Jeśli Pani wet . ma czas poczytać to naprawdę ma niezły ubaw z tej waszej "charytatywnej dziecinady" . Będąc na jej miejscu potraktowała bym Was dokładnie tak samo czyli nie zniżała sie do Waszego poziomu. Nikt już nie wierzy w te Wasze bzdury, od których zaczęłyście te niczym nieuzasadnione podejrzenia więc naprawdę czas najwyższy przestać dalej się pogrążać pisaniem kłamstw , bo już tylko Wy same w nie wierzycie .
-
"Moja wypowiedź tyczyła się schroniska lub organizacji, z której wzięty został pies. Nie napisałam nic o forum." Przepraszam Drzagodha nie chciałam przeinaczać Twoich słów , chodziło mi o to , aby Ci domagający się usilnie informacji zrozumieli że nie ma obowiązku na forum udzielania informacji. Dziękuję szara.mysz za te informacje może przynajmniej część osób będzie teraz spokojna , bo jak tu piszą brak wieści to główny problem . Poza tym również uważam że to wstyd !
-
Bardzo dziękuję za życzenia . Przesyłam równie serdeczne na ten Nowy Rok . Piszę tu tylko to co zwykła ludzka uczciwość mi dyktuje. Nie można przecież spokojnie czytać tego , co tu niektórzy piszą uważając się za szlachetnych . W ogóle jak ktoś, kto tak bardzo kocha psy , może tak krzywdzić innego człowieka . Człowieka który przecież wielu psom daje schronienie i opiekę . Prawny opiekun , jeśli ma taki zapis w umowie to pewnie swoje informacje uzyskuje bądź uzyska w odpowiednim czasie , ale forum raczej opiekunem prawnym nie jest. To wyjaśnia czemu P.Barbara nie czuje się w obowiązku podawania ich tutaj .
-
Od lat adoptuję psy , daję im dom i opiekę . Jestem również jak najbardziej osobą postronną , która tylko przez adoptowanie innego psa dowiedziała się o tym wątku , ale nie odnoszę wrażenia że coś musi być na rzeczy . Z tego wszystkiego co napisała między innymi Pani A.P właściwie nic nie wiemy . Mamy wszyscy przypuszczać , że coś było na rzeczy (widać - o to jej właśnie chodzi) . Rzuciła jakieś "hasło " nie poparte niczym, ani jednym najmniejszym dowodem dlaczego? Po prostu jak widać nie ma dowodów na swoje te pomówienia , natomiast ktoś kto na co dzień pomaga zwierzakom i stara się polepszyć ich los, tłumaczy się później z bezpodstawnych oskarżeń . Tak to wygląda w oczach postronnej osoby . Teraz , kiedy pies jest pod opieką , to podkreśla się że "to na szczęście tylko chwilowe ", "musimy jak najszybciej znaleźć mu nowy dom" tak jak by tam ktoś męczył, katował głodził a już co najmniej nie zajmował się nim wcale. To jest kolejne "hasło" dla osób "patrzących z boku" by myśleli iż trafił w tzw. złe ręce. Jeśli do tej pory (a minęło troszkę czasu) żadna z tych "życzliwych " nie znalazła nowego "lepszego" domu a raczej woli zajmować się szkalowaniem osoby , która daje taki dom , to tutaj faktycznie jest coś na rzeczy. Życzliwa Pani ma lepsze zajęcie na wolną sobotę niż odwiedzenie psa , na którym TAK BARDZO jej zależy . No cóż bywają też tacy ludzie , na szczęście większość naprawdę pomaga zwierzakom dając im właściwą opiekę. Tego , jaki jest cel Pani A.P ? Możemy się tylko domyślać .
-
Żeby podejrzeć posty nie trzeba się logować , więc gdyby ktoś chciał poczytać co o nim piszą , to by tak zrobił . Jeśli się loguje , to pewnie z zamiarem napisania , lecz jeśli się to robi podczas pracy to chore zwierzę zapewne jest ważniejsze (dla lekarza z prawdziwego zdarzenia) od pisania do nieżyczliwych osób. Niektórzy już wiedzą , że piesek ma się dobrze i jest bezpieczny. Pozdrawiam osoby prawdziwie życzliwe bo wiele tutaj ich jest i martwią się szczerze o psa. Pozdrawiam też te mniej życzliwe podważające wszystko , co dobre . Dalej nie docierają do nich zaproszenia i piszą jak by ich odwiedziny miały być groźbą . Ci wszyscy którzy są na bieżąco wiedzą dokładnie że każdego dnia mogą zadzwonić , porozmawiać i spotkać się z P. Wet . Tak jak pisała jej zaproszenie jest nadal aktualne . Więc nie przerabiajcie zaproszenia w pokonywanie chińskiego muru . Wszyscy już się chyba zorientowali piszę o tych którzy interesują się prawdziwie losem psa .że ta garstka tych zaciętych ma jakieś swoje interesy w oczernianiu kogoś . A pies dla nich jest kartą przetargową . Nie chcą nas wtajemniczyć , a my już chyba nie chcemy wiedzieć co jeszcze wymyśla żeby podważyć kompetencje tej Pani.
-
"Urażona duma?" Byłaby całkiem słusznym powodem , żeby przestać dyskutować z niektórymi . Tylko jaki tu koszt ponosi pies ? Pies ma dom jak sami tu napisaliście i ogrzewany kojec . No i myślę , z racji zawodu P. wet. opiekę weterynaryjną również. Koszty ponoszą tylko ci zainteresowani jego losem bo on sam wierzę , że ma dobrze i żadnych kosztów nie ponosi. Podziękujcie tym , którzy wymyślili problem i tchórzą teraz nie chcąc wyjaśnić o co chodzi . Może P. Barbara zajmuje się opieką nad psami zamiast wstawiać zdjęcia w które i tak przecież nikt nie uwierzy . Jak już było wcześniej . Były zdjęcia , zaproszenia i spotkały się z czym? Każdy sam sobie przeczyta. Podejrzewam , że nie mamy czego oczekiwać . Jeśli nawet ta Pani coś napisze to pewnie nie na ogólnym forum.
-
Wyjaśniłam dlaczego nie zamierzam dzwonić ani też pisać nie czepiaj się kawałków wyrwanych z kontekstu . Jeśli przeczytasz dokładnie to może zrozumiesz , że los psa nie jest mi obojętny , tylko pisanie osób mnie wkurza , osób które wciąż obiecują wręcz grożą tej wet. jak by była winna czemuś ... właściwie bliżej nie wiadomo czemu ? Tak właśnie można odczytać ich zapowiedzi typu na pewno wpadnę , odwiedzę bez zapowiedzi obiecuję i.t.d. No powiedz sama jak to brzmi ? I dalej co? cisza ze strony tych , którzy tak obiecują tej Pani .... Ani słowa dzwoniłam , dowiedziałam się , ... zero takich informacji to kto tu nic nie robi? Ja się nie deklaruję że coś zrobię . Piszę że wierzę w decyzję osób odpowiedzialnych za wydanie psa i liczę na info od Pani , która podobno go dostała podkreślam podobno. Wszystko jest tutaj grubymi nićmi szyte . Ktoś rzucił hasło i reszta wierzy ale konkretów zero .
-
No tak . Wszyscy mieszkacie tak daleko , że nie możecie nigdzie dzwonić . Podpowiadam napiszcie meila do odpowiedniej instytucji i zapytajcie ) ( będzie za darmo). Jeśli chodzi o mnie nie zamierzam nigdzie jeździć , ani też dzwonić bo szanuję decyzję ludzi , którzy oddali psa tej Pani. Jeśli mi ktoś napisze dlaczego tak ważna jest decyzja pierwsza to wtedy będzie zupełnie " inna bajka " , ale tu są same niewiadome . Konkurencja tej wet. czy jak ? Swoją drogą liczę na Panią Pani Barbaro , że napisze nam Pani co z pieskiem . Pozdrawiam wszystkich .
-
[quote name='Drzagodha']Nie dziw się domysłom, skoro dopiero zalogowałaś się na forum i pierwszy Twój post zaczyna się "Czy Was wszystkich pogięło do reszty ?". Wyobraź sobie, że większość z osób udzielających się na tym wątku każdego dnia opiekuje się porzuconymi, często chorymi i starymi zwierzętami. Pani wet nie jest więc wyjątkiem.[/QUOTE] Nie twierdzę , iż Pani wet . jest wyjątkiem w tej kwestii nie zabieram zdania . Pytanie czy kogoś pogięło nie jest oceną .
-
Tak też uważam , każdy może odwiedzić znienacka , zadzwonić i ble , ble a nikt nic nie robi . Dzwońcie lub jedźcie zamiast biadolić . Dobrej nocy wszystkim życzę . A może ktoś jutro się wyśpi i zadzwoni lub pojedzie i napisze jak było, i jak piesek się czuje? Ja mam zbyt daleko , poza tym wierzę że jeśli oddali go to jest w porządku bo raczej to monitorują jeśli traktują swoją pracę poważnie. :)
-
Ależ całkowicie się z Tobą zgadzam , mogłaby tylko pewnie nie ma ochoty więcej pisać . Czy w ogóle widzicie jakiś sens w pisaniu Pani Barbary o psie , czy o warunkach jakie teraz ma? O ile pies w końcu tam trafił , bo to też jest gdzieś tam "po drodze" niejasno napisane i tak do końca nie wiem czy go przygarnęła czy też nie. Przecież cokolwiek napisze to zapewne będą nowe komentarze i spekulacje : prawda czy nie prawda ? Wydaje mi się , że chociażby z tego powodu nie dyskutuje już z Wami, kto by chciał " być na widelcu" tylu osób . Jeśli ten pies rzeczywiście trafił ostatecznie do tej Pani to chyba instytucje sprawdzające ją zaakceptowały i wierzę że pies jest w takim razie w dobrych rękach . Może jednak Plina czy ktoś inny sądzi inaczej , ma do tego prawo przecież , każdy ma prawo myśleć co chce. Podkreślam MYŚLEĆ ma prawo. A swoją drogą pozdrawiam Panią Barbarę chociaż nie znam osoby . Kto by zabiegał o opiekę nad starym mieszańcem ? Ona zabiegała i z tego co tu piszecie to dała radę . O ile to prawda bo tak do końca nie można stwierdzić co tu jest prawdą a co domysłami. Może watek o tym psie jest dawno nieaktualny ? Pozdrawiam
-
No wrażenie masz faktycznie dziwne . Nie znam owej Pani wet. Ani jedno moje słowo nie padło tu w obronie , ani przeciw niej właśnie dlatego że nie oceniam ludzi póki nie poznam. Piszę wyłącznie dlatego , że czytając to wszystko można dojść do wniosku iż obrabiacie tyłek jakiejś kobiecie nie wiedząc o co chodzi tym którzy nie wydali psa czy wydali psa , nie ważne . No , ale jeśli wasz świat opiera się wyłącznie na wrażeniach to bawcie się dobrze i dalej zajmujcie się osobą wspomnianej Pani i jej życiem wymyślajcie historie o tym co robi , z czego żyje , czy jest ładna czy też nie ? Powodzenia w końcu coś trzeba robić w życiu . Przelewanie swoich wyobrażeń na forum to prawie jak pisanie książki :) A pieski cóż tam , to taka "przykrywka" byle by się świetnie bawić . Trzeba przecież od czegoś zacząć . Powodzenia życzę wszystkim tym (szczególnie) z najbardziej wybujałą wyobraźnią . Pozdrawiam
-
Właśnie o to chodziło , żebyście poczuli jak to fajnie , kiedy ktoś wypisuje swoje domysły na Wasz temat . Ja zapytam czy pogięło , ktoś inny że nie , a jeszcze inny że może jednak , następny że na pewno tak bo coś też słyszał że to jednak prawda ... Można by tak w nieskończoność . Generalnie każdy sobie pisze co chce i każdy sam sobie odpowie jak się czuje z tym co tu wypisuje . Wiadomości sprawdzone czy też nie ? ... Ważne że - COŚ - się dzieje . Byle by nie pisali o mnie . Dlatego piszę - " WAS WSZYSTKICH" by każdy poczuł , że to o nim .
-
Czy Was wszystkich pogięło do reszty ? Siedzicie pochowani za swoimi nickami i prowadzicie dyskusję która w całości opiera się o domysły ? Internet jest tak otwartym narzędziem , że nawet dziecko potrafi znaleźć numer telefonu czy adres osoby na tyle publicznej co Pani Weterynarz . Wystarczy poświecić chwilkę zamiast wypisywać bzdury typu "chętnie pojadę " , "chętnie się umówię " i.t.d. Każdy udaje , że ma dobre chęci zamiast ruszyć tyłek i po prostu pojechać . Wtedy się wypowiadajcie , bo wtedy to będzie prawda a nie domysły . Niech chociaż jedno z Was spróbuje pomyśleć a dopiero później pisze. Pozdrawiam.