Galerię może kiedyś założę :)
Wiadomo, że brakuje, ale każdy kiedyś i tak musi pożegnać swojego przyjaciela.. Z czasem rany się zabliźnią, a pamięć pozostanie. We wakacje moja sąsiadka żegnała swojego psa (miał coś ze stawami i coś jeszcze, dokładnie nie wiem), a teraz ma nowego, szczeniaka, kundelka, podobnego do westie tylko większego i w kolorze biszkoptowym (siostra sąsiadki wracając z gór zobaczyła go uwiązanego przy drodze i przywiozła do niej). Bardzo przeżywała śmierć swojego poprzedniego psa do czasu aż pojawił się właśnie ten kundelek. Mam nadzieję że Milka też sprawi że smutek przejdzie i pozostaną tylko miłe wspomnienia.
Nie martw się - na pewno znajdzie się jakaś inna praca ;)