Tak, na początku szukałam wśród znajomych, znajomych znajomych, rozsyłałam maile i rozwieszałam ogłoszenia - nic to nie dało :-(
Ogłoszenie umieściłam na kilku portalach i też zero odzewu, pomysły już mi się kończą na znalezienie domu do Cody'ego.
Wiem, że usypianie jest straszne, wiem to okrutne... dlatego tak rozpaczliwie szukam dla niego domu... Rozumiem, że walczycie o chore zwierzaki, sama nie raz wspierałam datkiem takie psiaki ale naprawdę już nie wiem gdzie jeszcze mogę znaleźć pomoc w szukaniu domu do Cody'ego.
Cody nie potrafi siedzieć sam po 9, 10h inaczej sama bym go, przygarnęła - jakoś by się z moim dogadali... ale on nie wytrzymuje tylu godzin samotności...