Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam.
Dziękuję Wam bardzo serdecznie. Przelew dotarł. Pomoc z Waszej strony przyszła w dobrym momencie. W czasie tych mrozów mogłam kupic lepszą, wartościową karmę dla tych biedaków-bezdomniaków, które mieszkają "pod chmurką". Tam, gdzie mogę dotrzeć, robię i stawiam im domki ze styropianu, ale przecież, to nie to samo, co ogrzewane pomieszczenie.
Dziękuję w imieniu dokarmianych kotów i własnym. Pozdrawiam Wszsytkich bardzo gorąco (wbrew pogodzie)