Jump to content
Dogomania

anamara

Members
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

  1. Witam. Muszę zbić 3 kg u mojej suni po sterylce. Jeszcze ma ładne wcięcia tu i tam, ale jednak się zaokrągla:cool3: Podaję TOTW z jagnięciną, bardzo dobrze jej służy, żadnych gazów, kupki też piękne. Chciałabym nadal karmić sukę karmą bezzbożową, ale w wersji LIGHT. TOTW niestety takowej nie posiada. Czy znacie może jakąś inną karmę[B] bezzbożową niskokaloryczną[/B]? Dzięki za pomoc.
  2. No to mamy włosogłówkę :mad:. Od jutra przez 5 dni leczenie aniprazolem, potem znowu badanie kału. Czyli co? Te limfocyty to od robali:crazyeye:?
  3. Bejasty, a jakie były badania krwi? Też podniesione limfocyty? I też żadnych kłopotów z kupą, itp?
  4. Bardzo dziękuję. Tymi robalami jestem zaskoczona, bo psica nie ma [B]absolutnie żadnych [/B]problemów trawiennych:crazyeye:ale jak widzę, sprawdzić trzeba. Była dwa razy odrobaczana ale tak zwyczajnie, jak to zwykle się robi. Widocznie za słabe to było. Wstrętne robale:mad:
  5. Witam. We wrześniu adoptowałam 2-letnią sunię ze schroniska. Przed zabiegiem sterylizacji, w grudniu, miała robioną morfologię. Całość ok, jedynie limfocyty 32, mocznik 54, segmentowate 56. Poza tym wszystko w należytej formie. W czasie sterylizacji wyszły początki ropomacicza. Ze względu na mocznik zmieniliśmy karmę na mniej białkową, z 30% zeszliśmy do 25%. Kupy śliczne, małe, twarde:lol:. Teraz profilaktycznie powtórzyliśmy badania - mocznik 45.7, segmentowane 56, no i limfocyty 40. Poza tym wszystko w normie. Kupy nadal ok, psiak żywy, energiczny, z apetytem. Pani weterynarz chce dojść do przyczyny podniesionych limfocytów, bo mówi, że tak być nie powinno:shake:. Mamy zrobić badanie kału na pasożyty i zobaczymy, co dalej. Jaka może być przyczyna tych limfocytów? czy powinnam się niepokoić? Czy powodem może być karma - 25%białka i 15%tłuszczu, może powinnam zmienić ją na niskobiałkową i niskotłuszczową ( dostaje TOTW, jest szczupła, nie przyty la po sterylce). Proszę o pomoc, nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na moje wątpliwości. Dziękuję.
  6. Z tym powrotem awaryjnym nie wychodzi. Gwizdek po wielu próbach służy jedynie do wskazania psu kierunku powrotu. Myślę, że znajoma nie bardzo wie, jak taki trening miałby wyglądać i pewnie boi się, że to sprawa długotrwała i nie do końca skuteczna. Ja też w tym temacie pomóc nie mogę. Stąd pomysł z tym pilotem, podobno nie robi psu krzywdy. Nie jest to pies rasy myśliwskiej, kundelek który lubi sobie pobiegać :)
  7. Witam. Moja znajoma jest posiadaczką cudownego psiaka, z którym generalnie nie ma większych kłopotów. Pies ogólnie posłuszny, po szkoleniu. Z jednym "ale" - ma bardzo silny instynkt łowczy. Gdy poczuje trop - nieodwoływalny:angryy:. Wraca dość szybko, po kilku minutach. Ale jednak zwiewa. Mieszkają poza miastem i spacer z Atosem stał się bardzo męczący, cały czas znajoma musi być skupiona albo pies na smyczy. Szkoleniowiec poradził jej skorzystanie z pilota wydającego ultradźwięki przy korekcji zachowania psa. Jakie są Wasze opinie?
  8. anamara

    Moja wielka porazka - pomocy

    GERTA, prośba do Ciebie:lol: czytam Twoje rady i są naprawdę cenne, bardzo konkretne i życzliwe. Dzięki za nie. Chylę czoła za konsekwencję i nauczenie własnego psiaka "odwoływania". Ja byłam na dobrej drodze, ale wszystko popsułam, i głównie sama sobie jestem winna. Uświadomił mi to jeden z Twoich poprzednich postów - spaliłam komendę "do mnie":placz:a było naprawdę fajnie, sunia była na dobrej drodze... Ale ja zaczęłam wołać ją tak dla sprawdzenia właśnie, czy przyjdzie w momentach jej zabawy, zawąchania, itp. W każdym razie nie było konieczności, by akurat wtedy, już teraz, na gwałt do mnie przychodziła. Teraz jest już tylko gorzej, choć nie ucieka i przychodzi, ale za którymś tam razem. Zła jestem na siebie bardzo. Na kurs, o którym mi pisałaś na priv niestety nie pójdę, ze względów czysto organizacyjnych. Ale z psiakiem pracować chcę i jakoś odwrócić to, co sama popsułam. I tutaj prośba do Ciebie:lol: jak mam postępować teraz, jak wprowadzić nową komendę? I czy jest szansa, że suka załapie wszystko ponownie? Jest młoda (ok. 2 lat), bardzo energiczna i ciekawa świata, pół roku temu wzięliśmy ją ze schroniska. No i wiele już nam się udało. Może i z tym damy radę? Pozdrawiam Ciebie i wszystkich, którzy borykają się z podobnym problemem;)
  9. anamara

    Czy ja się czepiam ?

    ..."Również dobrze świadczy o Tobie jako,że pies ma ogromne poczucie bezpieczeństwa i nie musi co chwilę sprawdzać, czy pańcia aby dalej mnie lubi:cool3: biegając po mieszkaniu i za wszelką cenę starając się zdobyć Twoją uwagę... " Bardzo dziękuję za te słowa:loveu:, też mi były potrzebne bo ......... czasami właśnie myślałam, że jak pies nie łazi krok w krok za człowiekiem to znaczy, że mu na nim nie zależy. To znaczy psu na człowieku:evil_lol:. Taka głupota, że niby pies nie odstępujący od pana bardziej kocha.... Poczytałam sobie trochę na temat i wiem już, że to właśnie poczucie braku bezpieczeństwa tak się objawia. Czyli moja psiunia ma się u nas bardzo dobrze:lol:
  10. anamara

    Czy ja się czepiam ?

    Ojej, dziękuję, dziękuję :). Wasze słowa były mi bardzo potrzebne, już się suni nie czepiam i nie szukam problemu tam, gdzie go nie ma :). Cieszę się moją psicą i tym, że jest właśnie taka! Najlepiej podsumowała mnie moja, dorosła już, córa. Gdy pokazałam jej odpowiedzi na forum stwierdziła :" A jak ja mówiłam Ci, że wszystko ok, to nie dawałaś wiary. Dopiero teraz." A ja jej na to : "Bo teraz odpowiedzieli mi SPECJALIŚCI :)! ". W każdym razie dzięki ogromne. Ale nadal piszcie, jakie są Wasze psiaki. Fajnie się to czyta :). Pozdrawiam cieplutko.
  11. anamara

    Czy ja się czepiam ?

    Kochani dogomaniacy, bardzo proszę o Wasze komentarze. Od sierpnia mam sunię adoptowaną ze schroniska. Jest kochana, bardzo uległa w stosunku do człowieka, do psiaków czasem zadziora, ale bez agresji, ogólnie raczej pod kontrolą. Wiele się już nauczyła, i bardzo wpasowała w nasze rodzinne zwyczaje. Pokonaliśmy lęk separacyjny, z czego szczególnie jesteśmy dumni :lol:. O co więc chodzi? Otóż jest to mój drugi psiak, poprzedni był z nami ponad dwa lata. Wydaje mi się, że moja obecna sunia jest zupełnie inna od poprzedniczki. Na spacerach bardzo żywiołowa, chętna do zabawy, w domu - spokojna i potworny śpioch. Nie wiem, czy to normalne, że rano dopóki wszyscy nie wstaną i wyraźnie nie ożywią się moja psica leży spokojnie na swoim posłaniu. Łypie zaspanymi ślepiami i czasami nawet ogonkiem nie ruszy.W weekendy potrafi tak wytrwać nawet do 10-tej :crazyeye:! Chociaż ostatnio, jak pospaliśmy sobie po sobotniej imprezie rodzinnej to wparowała nam zaniepokojona do sypialni o wpół do 11-tej;). W tygodniu rusza się z wyra jak widzi, że ja już na dobre obudzona, i wtedy merdamy ogonem, że hej! Poza tym w domu trochę się bawi, najlepiej gdy zachęcona przez nas. I śpi. Albo drzemie;). Czy tak powinno być? Czasami słyszę o tych psich urwisach.... Moja ma ok. 2 lat i urwisi czasami ... Ogólnie jest mi to wszysto na rękę, nawet bardzo:lol:. Pamiętam jednak mojego poprzedniego psiaka, urwisa właśnie, i teraz zastanawiam się, czy z moją obecną wszystko ok. Obecnie nie pracuję na etacie, sporo jestem w domu i sporo widzę. Poprzedniego psiaka widziałam dopiero po powrocie z pracy i nie czepiałam się, że śpi za dużo albo za mało.Serio. A teraz siedzę i cały czas wszystko analizuję:placz:. Napiszcie proszę, jakie są Wasze psiaki, jak spędzają czas w domu, i w ogóle. I jeżeli uznacie, że się czepiam to przyjmę to z pokorą. Pozdrawiam cieplutko.
×