Jump to content
Dogomania

palmall

Members
  • Posts

    45
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by palmall

  1. A jak nauczyliście w ogóle psa dawać znać że chce wyjść na spacer ? Bo nasza suczka ma już 8 miesięcy, co prawda załatwia się na zewnątrz z drobnymi wyjątkami kiedy to znajdujemy prezenty, ale nigdy nie daje znać że chce wyjść. Rano to trzeba ją i tak budzić żeby wyszła, a po południu po prostu wychodzimy z nią - ale chcielibyśmy żeby jednak jakoś sygnalizowała swoje potrzeby - bo na przykład dzisiaj rano wstała sobie wcześniej i się załatwiła nie budząc nas... gdyby tak chociaż szczeknęła albo polizała po pysku... a tu nic, po prostu się zesrała i poszła spać dalej.
    Oczywiście po wszystkim wie że źle zrobiła i jej skrucha jest wielka, ale lepiej by było gdyby tą jej skruchę przerobić na wcześniejsze szczekanie, niech to nawet będzie kosztem świętego spokoju sąsiadów. Tylko jak ją tego nauczyć ? :)

  2. bardzo chętnie:) mozesz mi wpisac nr w wiadomości na fb?
    Foki od wczoraj nie da się upilnować żeby nie skakała po sofie ani nie biegała, bo wariatka w ogole nic sobie nie robi z rozciętego brzuszka. Dostala przeciwbólowe wiec może nie czuje bólu, ale ja bym wolala żeby choć przez kilka dni spokojnie posiedziała na tyłku:P dziś robimy jej małą wycieczkę autem na dzialkę, żeby nie kojarzyła samochodu tylko z weterynarzem bo jutro kolejna wizyta u niego :)

    bardzo jestem ciekawa jak Borówka się odnalazła w nowym miejscu. Czy ona też ma na bakier z socjalizacją jak Foka? Wiesz coś o niej?

  3. cześć :)
    Fajnie ze Denzel w końcu znalazł dom, on też długo czekał. Masz jakies wieści o Borówce?
    Foka ma się dobrze, wczoraj przeszła sterylizację, ale zadziwiająco dobrze się po tym wszystkim czuje. Fakt, jest trochę mniej ruchliwa, ale od razu zaczęła chodzić, nie posikuje w domu tylko ladnie załatwia się na zewnątrz i nawet noc w miare przespała. Na szczęście nie jest na nas obrażona, wręcz przeciwnie - więcej sie łasi i chce żeby przy niej ktos siedział. Nawet Kleik ryzowy je!!! - szok :D
    Przy okazji sterylizacji pozbyla się tez dwóch kłów które nie chciały jej wypaść, więc myślalam że to juz w ogole będzie tragedia, na szczęście Mała nas pozytywnie zadziwia :D
    Poza tym, dalej jest bojaźliwa jak na początku, nie chce przyjść i dac sie zlapać jak sie ja woła - trzeba uzywac podstepu, no i powarkuje na ludzi jak się ktos do niej zbliża...czyli nic sie nie zmienilo:D
    Jest kochana:)

    a Ty masz dostałaś kolejnego pupila pod swoje skrzydła?:)
    pozdrawiamy
    A i P i Foka

  4. Monia jak sie macie bez najmniejszego domownika? nowa Mama Borówki już sie odzywała?
    Foka ostatnio przechodzi jakiś okres buntu, bo nie alarmuje kiedy chce wyjsc na zewnątrz, tylko posikuje na kanapę:( a jak sie nam zlała na łóżku, to dowiedziała sie jak bardzo możemy sie na nia "obrazic" - śpi w swoim starym legowisku na ziemi juz drugą noc. Nawet sie zbytnio nie buntuje jak ją tam klade, bo chyba wie dlaczego... tylko rano ok 6.00 cichaczem wślizguje sie pod kołdrę i skrobie sie na poduszkę:D myśli że nie wiem kiedy :D ale rano jest taka rozkoszna i przytulaśna, że nie mam sumienia jej zsadzać :P

  5. hehe, mowisz że Pani mimo twoich starań się nie zniechęciła???:D:D no może to bedzie właśnie ten wyczekany dom dla Borówki?? a jak nie to dalej będziesz się nią cieszyć :) przypuszczam że Młoda nie wskoczy Pani na ręce od samego progu, więc jakiś procent zniechęcenia możesz jeszcze zostawić na samą wizytę :P
    ja Borówce kibicować będę zawsze, tylko czuję się spokojna wiedząc że jest jej dobrze u ciebie, a jak będzie w nowym miejscu...tego nie wie nikt. Na pewno będzie jej trudno na początku, znowu będzie sie uczyła zaufania, zmieni sie jej znajome otoczenie.... Nic no, pozostaje nam trzymać kciuki żeby wszystko bylo ok :)

  6. hehe nie ma to jak wyhodować sobie małego słodkiego żebraka na własnym łonie :D:D:D jesteśmy tacy słabi, jak wielkie smutne oczy patrzą się nam w zęby i tylko się oblizują :P
    a Foka dziś po porannej przebieżce, kiedy to pięknie zrobiła siku i kupke na sniegu, wróciła do domu i jak sie zbieralismy do pracy, postanowiła zaznaczyć swój teren na sofie....nie zauważyłam tego do momentu az wychodząc do pracy usiadłam żeby sie z nia pożegnać i trafiłam w samą mokra plame.... rece mi opadly i naqet nie miałam siły żeby ja skarcić, bo musialam biec na autobus...spódnica na szczęście czarna i szybko wyschła:P

  7. hehehehe noo tego bym się po Borówie nie spodziewala :D pewnie sama była w szoku :D:D:D
    fajnie czytać o jej postępach, nawet najmniejszy jest bardzo znaczący w tym przypadku. Foka miala takie same akcje ale po kilku wyjsciach juz jej przechodzil strach. Bardzo szybko nauczyła sie szczekać i pokazuje wtedy cwaniara jaka jest odważna a za chwile chowa się za nogami :D no i zdarza się jej wracac ze spacerniaka do domu na wlasna ręke, tak pędzi ze się nawet nie obejrzy czy sie za nia idzie....potem za kare ze dwa razy sika "na smyczy" i jest spokój z uciekaniem na kilka dni:D

    fajny ten młody kolega, ty to dziewczyno nie odetchniesz:D:D

  8. Foka:

    [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/9382/img0531ca.jpg[/IMG]
    [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/8338/img0353i.jpg[/IMG]
    [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4007/img0305sy.jpg[/IMG]
    [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/3843/img0284ex.jpg[/IMG]
    [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/5149/img0046dy.jpg[/IMG]
    [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/2862/img0042tg.jpg[/IMG]

  9. o rany... no to szybka pilka dla Madzi :) fajnie że tak szybko znalazla dom:). Sluchaj, a może Borówka, specjalnie udaje taką dziką, bo tak się przyzwyczaiła do Ciebie, że może juz wybrala Twój dom na swój własny?:D

    przykre wiadomości o Mikrusi, biedna mała. Dobrze ze przetrzymała to wszystko, mam nadzieję że szybko wróci do pełni sił. Wiesz może skąd się do niej wirus przyplątał? czy może wcześniej go złapała ale sie nie ujawniał? Dobrze że Mikrusia jest silną suczką, bo słabszy pies mógłby nie wytrzymać...

  10. Foka biegnie za nami jak zmieniamy kierunek a ona sie zagapi na cos ciekawego w sniegu, problem z nią jest w tym ze nie daje się zlapać żeby zapiąc jej smycz. Ona nawet w domu nie chce przyjść do ręki chyba że łapiemy ja podstępem majac w rece szynkę :P.....przekupna bestia:D
    ciekawe jak Borówka sie będzie przyzwyczajala do obroży, a w domu załatwiają Ci sie obie ladnie na maty?

×
×
  • Create New...