No jestem już jestem!
szczęśliwie dotarliśmy na miejsce. Mały jest cudowny, ogon kręcił mu się całą drogę. Cudowny, lizaśny przyjacielski młody psiak. Droga minęła cudownie, spał albo na moich kolanach albo pod nogami, żadnego piszczenia, łażenia (choć byliśmy we dwójkę). Na prawdę psiak jest świetny, szkoda go jak cholera. Ja tu pytam i szukam dla niego domu. Nie wiecie tylko jak on przy innych psachi innych zwierzakach? ja go dostałam na ręce i oddałam w ręcę więc nie wiem.
Dziewczyny jak tylko ktoś będzie wiedziały jak psiak u okulisty napiszcie proszę.
teraz trzymajmy kciuki za nowym dom bo za fajny psiak z niego żeby sie "zmarnował"