turystka milena
Members-
Posts
88 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by turystka milena
-
Koleżanka z pracy chętnie adoptuje ze schroniska pieska shih-tzu lub yorka. Chętnie podda się wszystkim procedurom przed adopcją. Pozwala na odwiedziny przedstawiciela schroniska w celu sprawdzenia warunków życia pieska. Zaraz będzie odpowiedź, że pies bez rodowodu to kundel. Przedstawiciele schroniska mogą w dokumentach przekazać go jako psa wielorasowego. Koleżanka nie stawia innych warunków poza jednym , ma być podobny do tych z bazaru lub z ogłoszeń internetowych, które tam są sprzedawane po 600, 1000 złotych. Nie chce brać pożyczki na psa z rodowodem. Uda się pod wskazany adres po pieska lub zaprosi do domu. Czy ma prawo sama decydować jakiego psa chcesz "trzymać"? Nie potrafię jej odpowiedzieć.
-
[quote name='kahoona']Rozumiem, że zachowałaś się właściwie i wezwałaś policję? Bo każdy przyzwoity człowiek by tak zrobił..... a uczestnicy tego forum na pewno... Jestes przyzwoita? Czy tak, jak myśli o tobie większość, jesteś pseudolem i trollem? A może właśnie to wymyśliłaś, jak wszystko dotąd, "dla poddzierżenia rozgawora"?[/QUOTE] Jak kogoś znasz z tego miasta i był na bazarze to potwierdzi. Nikt nie krył się z pieskami. Stały i czekały na klienta.
-
Dzisiaj byłam ze znajomym u jego rodziny w Garwolinie. Przy okazji zajechaliśmy na targowisko zwierząt. Najwięcej hodowcy wystawili na sprzedaż gołębi, kur i królików. Były też psy, kilka ras. Pani , która miała pięć pekińczyków w kartonie, po godzinie nosiła dwa ostatnie. Pani ta pewnie się cieszy i nowi właściciele też.
-
[quote name='Monia85']A czy pokazy agility i obedience to też dla ciebie (bo mam szczere wrażenie, że dyskusja toczy się z dzieckiem,nastolatkiem) "mini cyrki". A na ilu takich pokazach byłaś? Z tego co ja zaobserwowałam na takich pokazach to ogromną więź i zrozumienie się pomiędzy przewodnikiem a psem. Są psy, które potrzebują trochę więcej niż tylko miski, spacerów 5min i posłania. Zapomniałam dodać, że w niektórych schroniskach wolontariusze prowadzą agility dla psów i o dziwo trochę lepiej im się tam żyje i mają większe szanse na adopcje, bo zamiast siedzieć w klatce to coś robią, a pies został stworzony po to, aby służyć człowiekowi.[/QUOTE] Dlaczego ty i córka nie chcecie występować razem z pieskami ze schroniska ? czy one na to nie zasługują ? W czym są gorsze, czy dyskwalifikuje je brak rodowodu ?
-
[quote name='Monia85']Chodzi o zmniejszenie populacji psów bezdomnych, schroniskowych, a te cały czas przybywają bo rozmnaża się kundelki i psy w typie. W Polsce z całej populacji psów tylko niewielki procent stanowią psy rasowe (populacja psów wynosi wg szacunkowych danych ok 6mln, a psów rasowych jest ok 100.000). Dla mnie to jest niemoralne,żeby swój dochód i standard życia podwyższać dzięki rozmnażaniu psów. A to o czym piszesz to już inna bajka, bo powinny się niektóre rzeczy należeć z urzędu. Płacę składki ZUS to też chciałabym być leczona na książeczkę, ale tak widocznie w Naszym kraju się nie da. Ale nie o tym dyskusja. Ja mam jedną suczkę i wyobraź sobie, że jechałam z nią na zagraniczne krycie z nadzieją, że potomstwo będzie lepsze od rodziców. Tutaj musiałabym się zagłębić w tajniki genetyki, dlaczego nie wszystkie szczenięta są lepsze, ale nie o tym mowa. I nie obrażaj tych "małych hodowców" co kryją w kółko tak samo, bo to mija się z prawdą. I jeszcze jedno, wyobraź sobie, że mój pies jest z grupy IX-czyli psów ras ozdobnych i do towarzystwa, ale też psem pracującym-chodzimy do przedszkola integracyjnego, uprawia taniec psi z moją córką (na razie w zaciszu domu, ale jak córka podrośnie to może wybiorą się na pokazy), mam nadzieję, że moje szczeniaki trafią nie tylko na wystawę, ale do osób pragnących zająć się dogoterapią (nie każdy akceptuje dużego psa) lub psimi sportami. Myślenie typu-ozdóbka=noszenie w torebce. Moje plany hodowlane mam sprecyzowane na najbliższe 10 lat (mam tylko nadzieję, że nie będę musiała z nich rezygnować).[/QUOTE] Słyszałam , że występy zwierząt w cyrku będą zabroniono. Pani, córka i piesek to taki mini cyrk. "Na pokazy" pewnie będzie zabronione się wybrać.
-
[quote name='Aga7777']Daleka jestem od tego żeby Panią Monikę posądzać o jakieś konfabulację, bardziej myślałam o tym że powiedziała tak dlatego aby zrobić większe wrażenie. Wielki szacunek dla tej Pani. :multi::multi:[/QUOTE] Na dowód proszę podać na jakich. Dalej nie wierzę, twierdzę , że jest to nieprawdą. Proszę podać , zsumujemy, a niewiele zmieniło się od wczoraj. Twierdzę, że jest ich mniej. Niektóre osoby zamieściły swoje ogłoszenia w kilku miejscach o tym samym piesku i też nabijają wynik.
-
[quote name='Aga7777']Nie rozumiem właśnie tej wypowiedzi co do tego że teraz pojawiło się w serwisach internetowych "tysiące psów", nie wiem bo aż tak dokładnie tego nie śledzę , ale wydaje mi się że jest ich teraz mniej niż kiedyś, faktycznie wiele ogłoszeń jest wycofanych i ogólnie jest teraz mniej.[/QUOTE] Ta Pani chciała nadać swojej wypowiedzi znaczenie. Napisała nieprawdę , bo np. na allegro było wcześniej 7000 psów, 3000 kotów, teraz jest ich mniej o połowę. Tak jest prawie wszędzie.
-
[quote name='Issa']A skąd pewność, że niepracujący zawodowo człowiek jest biedny jak mysz kościelna ?[/QUOTE] Jeśli ma z czego zapłacić ZUS tym lepiej. W czasie kryzysu każde pieniądze wpływające do budżetu są mile widziane.
-
[quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']Wszyscy byli "za" projektem obywatelskim jednak,PO tez zmienilo zdanie i zdaje sie,ze pomysl z hodowlami zarejestrowanymi jako dzialalnosc gospodarcza i placeniem ZUS-u jednak przejdzie.Chyba,ze cos po drodze w komisjach sie jeszcze zmieni w tym temacie.[/QUOTE] Cieszę się. Wreszcie będą psy hodować osoby, które zapewnią im solidną specjalistyczną opiekę i dobre wyżywienie. Kilka osób na tym forum wypowiadało się , że rozmnażają pieski , to przynosi tylko straty, a same nie pracują. To jak chcą zapewnić im dobre warunki , wyżywienie i opiekę weterynaryjną. W takich wypadkach piesek objada właściciela, nie wiedząc , że on biedny jak mysz kościelna. Takiemu hodowcy i jego psu będzie lepiej jak w ich domu nie pojawią się następne szczeniaczki. Tok myślenia posłów jest dobry , poprawią los właściciela i psa.
-
Moi rodzice mają przepracowane : tato 34 lat, mama 30 lat. Przepracowali tyle i dalej pracują. Nie wyobrażają sobie dnia kiedy zostaną w domu, nie wyjdą do pracy. Płacą comiesięczne podatki i comiesięczny ZUS. Jak można nic nie dać dla państwa ( podatki , ZUS ) , a mieć wymogi. Uzurpować sobie wyłączność w tym omawianym przypadku na rozmnażanie zwierząt, wyłączność na nadawanie ogłoszeń. Przed wejściem na to forum nie wiedziałam , że takie niebieskie ptaki są w naszym społeczeństwie. To bardzo smutne.
-
[quote name='shila1404']Petem wystawowym okreslamy psa ktory ma wadę ktora dyskwalifikuje go w wystaw ale otrzymuje on metryke i jest psem rasowym . Najczęstszą wadą jest zły zgryz[/QUOTE] Co on ma wspólnego z wystawianiem, on nigdy nie będzie na wystawie. Wada zgryzu jest genetyczna , w genach Pani championów coś takiego może być przekazywane. Słaba selekcja. U mnie bez rodowodu i nigdy tej wady nie było.
-
[quote name='shila1404']Żaden dobry hodowca dbajacy o dobro swoich psów nie zaraziłby szczęniąt zabierając je na giełdę to po pierwsze . Ja peta wystawowego sprzedałam za 600 zł czyli w cenie psa bez papierów czyli jak kogos nie stac na psa za 2000 tys może znalezc psa taniej tylko trzeba chciec .[/QUOTE] Co to znaczy pet wystawowy ?.
-
[quote name='pa-ttti']chodzi mi o ZUS prowadząc działalność gosp. trzeba pracować, owszem, ale nie trzeba mieć działalności, prawda? podatek to obowiązek kupującego, bo takie jest prawo i tyle- tak samo jak kupujesz samochód, musisz zapłacić podatek. nie ja to wymyśliłam... Tak, ZKWP ma w statusie amatorską hodowlę psów, i o tym właśnie mówię- jest AMATORSKA a nie zarobkowa, czemu więc miałby być wprowadzony obowiązek zakładania działalności? jak już pisałam, moim zdaniem takie coś wyeliminowałoby hodowców którzy mają max kilka psów, kryją od czasu do czasu- bo po prostu zbankrutowaliby, no chyba że już prowadzą jakąś działalność i wystarczyłoby hodowlę psów dopisać. takie coś natomiast opłacałoby się wielkim hodowlom, które rzeczywiście zarabiają na hodowli psów. Myślę że taki obowiązek zakładania działalności gospodarczej powinien zależeć od dochodu z hodowli, bo jak ja np w zeszłym roku miałam dochód 1100zł (z całego roku!!!), to z jakiej racji miałabym płącić co miesiąc składki 800zł? 800złx12miesięcy to 9600zł, a więc 8500zł musiałabym sobie wyssać z palca żeby te składki opłacić. jedyne co mogłabym zrobić to wyrejestrować się i hodować psy "na czarno", co się mija z moim celem, lub dokupić kilkanaście suk i kryć ile popadnie, wtedy może stać by mnie było na te składki. i taki to będzie miało skutek moim zdaniem[/QUOTE] Jak będzie trzeba to opłaci Pani ZUS i podatek, to i tak płakać będzie Pani tak samo, taki jest Polak. Płacze do sąsiada, że nie ma z czego żyć, a przyprowadza samochód z salonu i kupuje mieszkanie córce. Przedstawione przez Panią wyliczenia kosztów ( w poście niżej pisze Pani , że hoduje chihuahua ) można pokryć sprzedając dwa szczeniaki. Tym co się nie będzie kalkulowało , nie będą kryć, zajmą się głaskaniem piesków i pracą od 7 - 15 za 1500 złotych miesięcznie. Pani już ma przewagę , Pani dorobiła się drogich piesków do głaskania. Kupujący często zaciąga pożyczkę i spłacają to kilka miesięcy. W dalszej kolejności , kto teraz solidnie będzie opłacał ZUS, później nie będzie narzekał na emeryturę. Teraz jest śmiesznie - nic nie płacę - brak ZUS-, podatek płaci kupujący, ale w prasie i w internecie to ja mam prawo się ogłaszać.
-
[quote name='Monia85']Jaki przypadkowy miot w pseudohodowli? Oni robią to świadomie z chęcią zysku. A nieplanowane mioty po typowych kundelkach i tak kończą w śmietniku, rzece, czy przywalone łopatą i zakopane. Nikt mi nie powie, że przypadkowo kupił sobie z hodowli suczkę i pieska z rodowodem (żeby było taniej z wadami dyskwalifikującymi do dalszej hodowli) i nagle wystawiają ogłoszenie, że na sprzedaż są szczenięta po rodowodowych rodzicach, a szczeniaczki nie posiadają metryczkę, bo nie chcieli biednych piesków męczyć na wystawach - w którym momencie to jest przypadkowy miot. Teraz to będą uważać i "niby" co roku będą mieli przypadkowy miot, a koszt szczeniaka to jedyne 500zł (pokrycie kosztów jakie ponieśli przy tym przypadkowym miocie). Wielu pisze, że chce mieć wybór czy z "papierkiem" czy bez, bo nie stać ich na psa z rodowodem (przeglądając ogłoszenia o sprzedaży szczeniąt, niestety wielu jest nieświadomych, że ceny psów bez papierów są porównywalne do cen psów z papierami). Dla mnie to jest śmieszna wymówka, po co im pies w typie - prawda jest taka, że to nie hodowcy są snobami i to nie oni chcą się pochwalić swoimi pieskami z rodowodem, tylko często to przeciętny Polak idzie na spacerek ze swoim pieskiem w typie Yorka na długich nóżkach, z oklapniętymi uszkami i ogolonym na łyso i dumnie przechadzając się po parku zaczepiony odpowiada na pytanie "jaka to rasa"-"to jest York".[/QUOTE] Piszesz, że ceny piesków bez rodowodu i rodowodowych są porównywalne. Sprawdzałam piesek rasy małej z rodowodem dzisiaj kosztuje 4000 złotych, tak samo ładny bez rodowodu 1000 złotych. Pewnie , że są pieski z rodowodem tej samej rasy za 1000 - 1500 złotych , ale hodowca na pewno nie robi kupującemu prezentu. Ten pies jest odpadem z hodowli, petem, jest płochliwy, itp. wprawne oko osoby , która wychowała sporo miotów oceniło go zgodnie z wartością rynkową. Ta niższe cena jest po to, aby znalazł się na niego chętny i oczyścił "śmietnik hodowli".
-
[quote name='filodendron']No ale przecież są osoby, które nie pracują (np. rodzinę utrzymuje mąż bo wystarczająco dużo zarabia) - dlaczego takie osoby miałyby dopłacać ZUSowi z powodu swojego hobby? Ten ZUS jest bez sensu - to kupa kasy miesiąc w miesiąc, a i tak zbankrutuje.[/QUOTE] Jeśli mąż pracuje , ma opłacany ZUS to drugi raz od hodowli nie będzie płacił. Wystarczy , że hodowlę przepisze na siebie. Jeśli jednak cała rodzina utrzymuje się z rodzenia suczek to już patologia, skrajne lenistwo. Tych trzeba pogonić do uczciwej pracy. Będę kibicowała ustawodawcom, żeby to zrobili.
-
[quote name='Tascha']Podatek od sprzedazy szczeniat-ok, ale z ZUSem w zyciu sie nie zgodze. Wg mnie, byłoby to w duzym stopniu naciskanie na hodowce do mnozenia duzej ilości szczeniąt ( z czegos trzeba by było płacić do tego miesiac w miesiąc ). Pies to nie bułka w sklepie czy nie wiem, szampon, ze jest nazwijmy brzydko "produktem" codziennej lub czestej potrzeby. Takze nie mozna porównac pod tym katem hodowli psów bądx kotów do hodowli zwierzat mlecznych czy miesnych... W takim wypadku utrzymały by sie jedynie duze hodowle-molochy,albo nowe "legalne pseudo" majace min 50 szt tzw stada podstawowego a pewnie i wiecej,w wieku produkcyjnym, gdzie suki rodza regularnie i raczej " na sztuke" niz na jakośc skojarzenia,a reproduktory kryją kazda suczke która tylko jest chetna wypłacić ekwiwalent za krycie... smutna i przerażająca perspektywa...[/QUOTE] Podatek i pełny ZUS powinna płacić każda osoba dla której hodowla jest jedynym źródłem dochodu. Jeśli ktoś ma jedną, dwie lub trzy suczki jest to tylko hobby, na pewno on i jego rodzina nie żyją tylko ze szczeniąt, które one urodzą. Jak żyje z ich małych miedniczek niech płaci. Ja pewnie będę mogła dopisać do obecnie prowadzonej działalności i nic się u mnie nie zmieni.
-
[quote name='Issa']właśnie skąd? A stąd, że to według obowiązującemu prawu należyty podatek. Hodowla, która ma psa reproduktora ,sukę hodowlaną, płaci podatek .[/QUO Jaka jest wysokość tych opłat - podatku?
-
Mili forumowicze. Pewnie jeszcze w tym półroczu będę tak samo jak część z Was członkiem ZK. Na forum kilkakrotnie wypowiadano się , że wtedy wszyscy ci nie zrzeszeni zaczną płacić podatki do US. Jaka jest stawka od sumy na umowie kupna - sprzedaży ? Gdzieś wyczytałam , że to 3 %. 3 % to jakoś śmiesznie mało. Proszę o odpowiedź.
-
[quote name='dosia.wil']Udaj się do pierwszego lepszego schroniska dla psów. Tam znajdziesz odpowiedź. Czy tak ta miłość wygląda ?. Jestem bardzo wrażliwa, chyba nie dla mnie takie miejsca. http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110128/slupsk/739877908
-
[quote name='dosia.wil']Udaj się do pierwszego lepszego schroniska dla psów. Tam znajdziesz odpowiedź.[/QUOTE] A, czy jak wszystkie będą miały już rodowody , to wtedy już będą kochane ?.
-
Czy rodowód jest ważny, aby kochać pieska ?.
-
Czy rodowód jest ważny, aby kochać pieska ?
-
Pewnie do czasu powstania nowego związku i wyrobienia rodowodów za tydzień też przyjedzie.
-
[quote name='Ciucik']Jasne,jasne, tak sobie stał i zagadnięty ci opowiadal:evil_lol: i nawet miał na tę okoliczność przygotowany bussines plan,który rzecz jasne przedstawił. Dziś na giełdzie .Normalka.Wykresy zysku miał na papierze czy na tablecie?. Jak się skończy ten interes z pseudo to może zacznij pisać harlequiny... ;)[/QUOTE] Taki przedsiębiorca zawsze kalkuluje w głowie. Nie wiem po co miałby inwestować w komputery, zatrudniać biuro. Tym co mają pusto w głowie nie pomoże tablet, a wykres zawsze pokaże straty.
-
Byłam dzisiaj na giełdzie samochodowej. Zawsze w niedzielę kwitł tu handel zwierzaczkami. Zagadnęłam pana, który na szybie samochodu reklamował ( westy, yorki, pudle i chihuahua ) jak teraz widzi handle swoimi pupilami. Nie był zmartwiony. Powiedział, że do czasu powstania nowych związków sobie poradzi. Później zapisze się, wyrobi wszystkim rodowody, a jego majątek pokaźnie wzrośnie z dnia na dzień. Pochwalił się , że ma 60 suczek. Nie znam cen piesków tych ras, ale miniaturowe zawsze były drogie. Pewnie ma rację.