Jump to content
Dogomania

eviczek

Members
  • Posts

    107
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by eviczek

  1. do chrapania, to akurat jesteśmy przyzwyczajeni i osobiście, też uważam, że jest to słodkie :) Ciesze się, że Łatek lubi warzywa, owoce, Bingo wręcz uwielbiał, jak tylko usłyszał, że obieramy marchewkę do zupy, to tup tup i zaraz czekał aż dostanie swoją porcję, brał w pyszczek i zanosił do pokoju i jadł sobie przy nas, jabłuszko, winogrona to było najlepsze jedzonko! Choć z winogronem były śmieszne zabawy jak nie mógł pogryźć ,to robił się nerwusek, szczekał na winogronko, łapał łapką , skakał :) A sucha karma smakowała też najlepiej w pokoju, brał w pyszczek ile się tylko zmieści karmy, biegł do pokoju, wypluwał na dywan i na spokojnie pojedynczo sobie zjadał :) Mizianie po brzuszku Łatek ma u nas jak w banku :D tylko niech będzie już sobota !!!
  2. Vicky62 - powiem Wam, że nie sądziłam, że weźmiemy (już prawie :) ) następnego psiaka szybko, bo niby jak mogę "zastąpić" mojego ukochanego psiaka? Teraz wiem, że jest inaczej, że to przeznaczenie, że spotkaliśmy Łatka właśnie w takim miejscu... to przyszło naturalnie, to się czuje. Oczywiście Binguś zawsze pozostanie jedyny w swoim rodzaju, a Łatek także jedyny w swoim rodzaju :) Czasami spotykam się z "dziwnym" spojrzeniem ludzi, którym mówię, że biorę do domku pieska, któremu chce stworzyć kochający dom, patrzą z takim zdziwieniem "ale tak szybko już bierzesz psa? nie za szybko?" Ale tego nie da się wytłumaczyć osobie, która tego nie przeżyła, nie jest w takiej sytuacji. My wiemy, że robimy dobrze z potrzeby serca.
  3. Uwielbiam czytać na temat Łatka, a chcemy dowiedzieć się jak najwięcej co lubi chłopak, czego nie koniecznie, więc proszę o więcej :D Do upragnionej wizyty przed adopcyjnej musimy wstrzymać się do jutra... Jak zadzwoniła do mnie Andzike i powiedziała, że ma złą wiadomość, to szkoda, że nie widziałyście mojej przerażonej miny "O rany coś z Łatkiem!" , ale na szczęście nadal Łatek czeka na Nas, a My na Niego :D Andzike bidula miała problem z autkiem i wizyta odbędzie się jutro po 18 , ale z p. Karoliną, którą miała przyjemność poznać przez telefon jak na razie :) Przyjedzie też ze swoimi "futerkami" hihi Czy może ktoś przyspieszyć czas??!?!? :D
  4. Tylko niech ten czas szybciej mija ! :)
  5. Muzzy- czytałam, że Łatek pięknie prezentował się w miesięczniku "Mój Pies", ale nie widziałam ,dlatego bardzo dziękuję za link z Łatusiem i innymi cudnymi psiakami :) Przyznam szczerze, że o niczym innym nie mogę myśleć jak o dzisiejszym spotkaniu o 19 oraz o sobocie :) Jestem w pracy,ale tylko ciałem, bo serduchem przy Łatusiu i już myślimy z rodzicami jakie będzie miał posłanko, jakie miseczki, smyczkę :D Miłego dnia wszystkim życzę !
  6. joste5, również doskonale pamiętamy Ciebie i Czarnuszka, który jak mówiłaś nie był wykąpany, ale i tak prezentował się znakomicie ! Tak, bardzo chciałam opowiedzieć Wam o mojej działalności w straży, o Naszym Bingusiu, ale łzy mi nie pozwalały. Wiem, że będzie teraz okazja, abyśmy często ze sobą "rozmawiały". Andzike - czekamy z niecierpliwością na jutro :D Bardzo się cieszę, że mogłam Was poznać! Do napisanka :)
  7. Witajcie Kochani ! Tak jak obiecałam Cavani założyłam sobie konto na Dogomani, którą czytam od poniedziałku kilka razy dziennie. Nie ukrywam , że mam troszkę stresu, bo widzę jakich cudownych zwolenników i fanów ma Nasz Kochany Łatek :lol: Jak wspomniała w wcześniej w opisie Cavani , miałam to szczęście z rodzicami spotkać osobiście w niedzielę Łatka, który zauroczył nas na tyle, że przewertowaliśmy internet w poszukiwaniu Łatka, a dodam, że miałam tylko informację, że jest to schronisko w Białej Podlaskiej i przed oczami miałam "białą śnieżynkę". Ale znaleźliśmy i czytaliśmy do 2 w nocy historię Łatka. Wzruszyłam się nawet myślą, że bidulasek przejechał taki kawał w niedzielę na cmentarz, aby znaleźć domek... Tak jak rozmawialiśmy z Cavani, która jest przemiła, przesympatyczną osobą, od której biło niesamowite ciepło , że Łatek nie wyglądał na bezdomnego psiaczka, a jednak :shake: Jak wiecie, dla mojej rodziny jest to bardzo trudny czas, strata ukochanego Bingusia, który buszował u nas w domku przez ponad 16 lat, dostałam do na 12te urodziny ze schroniska z Palucha, ale na zawsze pozostanie w naszych serduszkach ! Biliśmy się z myślą co dalej? Ja pragnę cały czas ze zwierzakami dlatego też zapisałam się do straży dla zwierząt, chce pomagać, chcę spotykać takich dobrych ludzi jak tu... Dom wydaje się taki pusty, taki smutny bez czworonoga, przecież w Święta zawsze dzieliliśmy się z Bingusiem opłatkiem, dostawał prezenty... Wiem, że spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność, aby Łatuś poczuł się u nas jak u siebie w domku, zrobimy wszystko, aby mu to zapewnić... Wiem, że chłopak dużo przeszedł i będzie to wyzwanie, ale pragniemy, aby kolejny psiaczek ze schroniska miał wspaniałe, szczęśliwe życie wśród kochających go ludzi. Nie możemy doczekać się jutra godziny 19 oraz soboty rano! :multi: Będę z Wami oczywiście w kontakcie cały czas :lol: Pozdrawiam ciepło jeszcze raz wszystkich !!
×
×
  • Create New...