Witajcie Kochani ! Tak jak obiecałam Cavani założyłam sobie konto na Dogomani, którą czytam od poniedziałku kilka razy dziennie. Nie ukrywam , że mam troszkę stresu, bo widzę jakich cudownych zwolenników i fanów ma Nasz Kochany Łatek :lol: Jak wspomniała w wcześniej w opisie Cavani , miałam to szczęście z rodzicami spotkać osobiście w niedzielę Łatka, który zauroczył nas na tyle, że przewertowaliśmy internet w poszukiwaniu Łatka, a dodam, że miałam tylko informację, że jest to schronisko w Białej Podlaskiej i przed oczami miałam "białą śnieżynkę". Ale znaleźliśmy i czytaliśmy do 2 w nocy historię Łatka. Wzruszyłam się nawet myślą, że bidulasek przejechał taki kawał w niedzielę na cmentarz, aby znaleźć domek... Tak jak rozmawialiśmy z Cavani, która jest przemiła, przesympatyczną osobą, od której biło niesamowite ciepło , że Łatek nie wyglądał na bezdomnego psiaczka, a jednak :shake: Jak wiecie, dla mojej rodziny jest to bardzo trudny czas, strata ukochanego Bingusia, który buszował u nas w domku przez ponad 16 lat, dostałam do na 12te urodziny ze schroniska z Palucha, ale na zawsze pozostanie w naszych serduszkach ! Biliśmy się z myślą co dalej? Ja pragnę cały czas ze zwierzakami dlatego też zapisałam się do straży dla zwierząt, chce pomagać, chcę spotykać takich dobrych ludzi jak tu... Dom wydaje się taki pusty, taki smutny bez czworonoga, przecież w Święta zawsze dzieliliśmy się z Bingusiem opłatkiem, dostawał prezenty... Wiem, że spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność, aby Łatuś poczuł się u nas jak u siebie w domku, zrobimy wszystko, aby mu to zapewnić... Wiem, że chłopak dużo przeszedł i będzie to wyzwanie, ale pragniemy, aby kolejny psiaczek ze schroniska miał wspaniałe, szczęśliwe życie wśród kochających go ludzi. Nie możemy doczekać się jutra godziny 19 oraz soboty rano! :multi: Będę z Wami oczywiście w kontakcie cały czas :lol: Pozdrawiam ciepło jeszcze raz wszystkich !!