-
Posts
463 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by adibmama
-
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mam jedną deklarację pomocy , zobaczymy czy się przełoży na skutek pieniężny..na razie mam tylko hasło:chętnie pomogę... Idę po bandzie: napisalam do 2 osób jesli odpowiedzą pozytywnie może się coś ruszy.. wyszperałam w kontaktach i zauwazyłam ze kuzynka ma kontakt do Michała Piroga,,to jest psiarz nad psiarzami..może przynajmniej udostępni,,a może ktoś wypatrzy Adibka,,,zobaczymy co dalej.. kuzynka jest fotografką znaną , więc może też coś ruszy - może przynajmniej udostępni.. czekam na odzew.. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja na razie nie dzialam zbyt intensywnie, w pn mama odjeżdza , dziś mój Małż chrystusowe , trochę mam zawrót,,ale co mogłam wkleiłam...w tyg. dokończę NK męczyć , jak na razie wydarzenie facb-k i trochę na NK ,zmobilizuję siostrę aby na Anglię puściła,, ale to wszystko w tyg... muszę się odrobić... -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja notorycznie wieszałam z nim pranie , wciąż była suszarka rozstawiona na środku podwórka i nie reagował,,,chodził cały czas koło niej, pranie fruwało i nie było problemu,,i tak jak Mysia , wciąż odwracałam uwagę jak był coś nowego ciastkami - kosteczki dla psiaków,,uwielbiał je,,bo u mnie ani nie złapał suchej karmy wcale,,,najlepiej się z nim pracowało jak był przed pierwszą miską , wtedy łapał z mig ..nawet potrafił po dostaniu ciacha siedzieć nadal z 15 minut z łapą w górze...komiczne to był ale tak słodkie,,,Potem jak juz był najedzony troszkę oporniej mu szło ,,ale w mig łapał komendy,,,uwielbiał się szkolić ..w 30 minut nauczył się "zostaw",,15 minut potrafił się patrzeć w ciacho między łapami i nie wziął,,,a gdy już go skręcało do ciastka to siadał i na przemian dawał łapy jakby tańczył kankana-- uwielbiałam z nim komendować,,,bardzo szybko się uczył , był podporządkowany jak komputer...a jak się zmieniło kolejność komend to smiesznie się mieszał ale reagował za drugim usłyszeniem... cudny psiak i on przeuwielbia , przeprzeprzeuwielbia komendować i się uczyć nowości,,, aaaaaaaaaaaaaaa kochaniusiek,,, abuuu!! -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Mysia_']A ja przyznam szczerze, że nie widzę go w Przebieczanach - dziewczyny owszem mają doświadczenie, ale Adibu mi tam nie pasuje :roll: Może i jest to pies użytkowy, ale na pewno nie taki normalny.... jestem pewna, że to psiak po bardzo złych przejściach, wymagający dużej pracy :shake: obaw mam kilka - między innymi taką, że pewne zachowania pokazał dopiero domu, więc boję się, że w nawet w najlepszym hoteliku coś może się nie ujawniać - w schronisku potrafił cały dzień (no OK. 8 godzin) spędzić z małym chłopcem i się super dogadywali - tak było dwa razy. Każdy kto chociaż raz zobaczył by go w "akcji" zrozumiałby o czym mówię - raz Adibu biega jak w amoku rozwalając się prawie o wszystkie ściany byleby człowiek na niego nie spojrzał, a za drugim razem atakuje bez warknięcie, a nawet szczeknięcia. Bardzo bym chciała mu pomóc, ale nie mam czasu i możliwości... Uwielbiam go, bo jest na prawdę fantastycznym psiakiem, ale nie znam nikogo kto wziął by go pod swój dach w tym momencie, wszystkich przerażają te jego akcje - nawet ludzi, którzy z psiakami w schronisku pracują już po kilka lat.... Mysia ma rację, uważam , że on nie pokaże swojego "ja" będąc w kojcu i gdy będzie spełniał polecenia(pracował)-pomimo że to uwielbia i współpracuje wspaniale.. To nie jest zwykły pies podobny do Wilczaka, którego trzeba wyszkolić tylko do zaprzęgów...myślę , że nawet jakby ciągnął zaprzęg mógłby zobaczyć coś np.na widowni i wystrzelić do tego .. Pierwsze trzeba go "nastawić" , a potem pokazać mu że można wyładować nadmiar siły w innym kierunku.. Być może jest to wyjście - zaprzęgi ale uważam , ze to następny etap resocjalizacji.. Ze mną dawałam mu wycisk-biegi od rana ponad 2 godz. pomimo tego ze już nie chciał się "sportować",nie miał siły nadal był wystrzał w kierunku Małej tylko się pokazała na horyzoncie..potem nawet gdy była na górze czatował pod drabiną z głową w górze i obserwacja,,, Mysia a czy Adibek nie jest przypadkiem słabowidzący? Bo odniosłam wrażenie , że z daleka jak się Muszka poruszała to jakby nie widział , ze to ONA,, a gdy dolecial do niej (upolowawszy)odpuszczał - niekiedy! ale odpuszczał.. Może on słabo widzi i nie rozpoznaje przedmiotów, zwierząt itp..? -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mysia,, czytałam o wilczakach, kurcze jakbym widziała Adibka jak się zachowywał.. dosłownie jakbym czytała o nim,,,autentycznie.. wolfdog.org stronka poświęcona w całości o wilkach jak Adibek,,,jakbym czytała i z nim była nadal... Kurka to nie dużo miesięcznie mamy..trzeba troszkę zabrać się za kasiorkę... No to Adibek dziś zaszalał znowu..ale norma teczki , torby..on się ich obawia dlatego atakuje..Może przypominają mu rzeczy,które wnosił jego pan , aby go lać? a co myślicie o tym abym podzwoniła po hodowcach, pasjonatach , wariatach na punkcie wilczaków i zapytała czy by go nie "adoptowali" na naprawienie? kochają indywidualność tych psiaków także lubią ryzyko i wyzwania , może ktoś podejmie się wariacji Adibka? Mysia a tak poza tym to Adibek już ok? Jej ale tęskno mi za nim..w sumie 3 dni spędziłam tylko z nim wciąż i ciągle..Apsorbując swoją uwagę tylko wokół niego.. Kochaniuszek..Mysia Buziak w czółko ode mnie w sam środeczek,, -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak jest.. mówiłam , ze ja adoptuję psiaka zwalniając miejsce dla Adibka,, ale mój Mąż się nie zgodził abym wzięła dorosłego i jakiegokowiek psa do domu..i z teg tutułu trzeba poszukać domku dla jednego adopcyjniaka od Jamora .. kurcze nie wchodzi mi link do stronki.. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kazał mi wybrac psa z psów do adopcji: http://*********/?page_id=262 tam są adopcjaki,,mam szanse dom , Pani dostanie stronkę , może wybierze Psinkę , dopytam o warunki pieska u Jamora , w kazdym razie jutro muszę dzwonić o takiego co nie szczeka i nie zjada kotów.. bądzmy dobrej myśli.. druga sprawa to szukać stałych opłat bo przeciez to tez kosztuje miesięcznie sporo,,,co z tego jak zwolnimy miejsce zabierając Psiaka jak Adibek nie będzie miał kaski na miesiące...i w efekcie inny piesek wejdzie na miejsce.. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Róża przemilczę..nie mam czasu na zaczepki,,,adrenalinę spalam w innym miejscu... -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dooooooooooooopa Małż kategorycznie zabronił mi brać znowu dorosłego psa , jakiegokolwiek psa,,,ale to nie zmienia faktu , ze jestem po słowie z Jamorem , tylko teraz trzeba znależć domek dla jednego podopiecznego ,,Powiedział , ze jak dogadam sie z Wami w sprawie adopcji , i znajdzie się dom dla jednego psiaka adopcyjnego to bedzie miejsce dla Adibka... swoją drogą fajny facet.,, -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj Róża chyba mylisz wątki,,i to dość porządnie...a do tego zaczynasz robić prowokację.. albo masz za mało problemów na głowie i widocznie się nudzisz , albo po prostu z nudy szukasz zadymy ... Kobieto tu jest wątek o psach a nie poto aby na łamach forum szukać wrażeń,, Jak masz za dużo czasu poczytaj dokładnie wątek i przestań poszukiwać adrenaliny i babskiej prowokacji na łamach tego wątku.. Jak Ci się nudzi to proponuję słoiczki robić na zimę i odpuść sobie zaczepki,,, Gwoli wyjaśnienia , to co robił Adibu i jego problematyczność właśnie na takim niewyremontowanym domu miał by szanse zostać naprawione , bo nikt( tzn.ja ) się nie przejmował czy nasika na panele, czy pogryzie drzwi itp..ta cała jego problematycznoośc polegała głównie aby go zasymilować z ludzmi i zaprzestać jego lękom i to było jak najbardziej do zrobienia..lecz wtedy nie wykazywał instynków polowania na ludzi(dziecko) i w tym głównie tkwił problem,,, Gwoli wyjasnienia zdaję sobie sprawę , że pies także kosztuje i wcale nie chciałam od nikogo wyciągnąć pieniędzy , i stać mnie na to aby płacić za życie psa, za leki , szkolenie,, tylko ja i dziewczyny myślałyśmy ze pies jest własnością fundacji , a ja osobiście nie wiedziałam na jakich zasadach to wszystko działa.. Proponuję robić zimowe słoiczki niż prowokować.. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem po rozmowie z Jamorem..jesli uzbieramy deklaracje stałe na opłatę Adibo będzie przyjęty..,,,zaproponowałam mu , ze ustapię miejsca dla Adibo biorąc jednego psa w adopcję,,co myślicie? -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mysia , Adibek jak najbardziej zachowywał czystość , spokojnie spał pod drabiną(nie mam jeszcze schodów na piętro) nawet jak sam był na dole to troszkę był niespokojny , pokręcił się po holu ale z góry gestem i na miejsce slowem grzecznie poszedł na miejsce , lecz zaraz wrócił i spał z boku drabiny na kaflach bo gorąco....nie był problemu ani najmniejszego,,nawet wystraszona ze nie trzyma czystości obudziłam go z rana i kazałam się wysikać,,to zdziwiony był bardzo ze go obudziłam..ja mam terorię na temat sikania: 1)nerwica 2)chyba wtedy był jeszcze na tych lekach /antybiot w DT na trzustkę czy tak?przeważnie leki sa moczopędne.. Mój stary pies /poprzedni jak został sam na 3 dni został(oczywiście był wyprowadzany , karmiony , latał też po podwórku,i siedziały z nim dzieci sąsiadów) to też zasikał caaaaaaaały dom , że musielismy podłogi zrywać .Wcześniej nigdy nie sikał,,, Adibek jak najbardziej zachowywał czystość w nocy , tyle , że u mnie wciąż drzwi otwarte , wychodził kiedy chciał .. ale były okresy kiedy sam był na dole , fakt czuł się niespokojny ale zaraz się połozył.. Proszę Was nie zróbmy tak , aby przez ludzkie cechy i zachowania jemu nikt nie chciał pomoć.. Może podajcie mi numer tel.do Jamora , zadzwonię i poproszę go najmocniej jak potrafię. Proszę nie zawierajmy wojen , ani dociekań , ani tym podobnych rozmów,, my jestesmy tu aby jemu pomóc a nie udowadniać sobie coś. Kurcze z tymi cechami wilczaka to pasuje faktycznie jak Adibek.. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem,ja tylko glowkuje,, Mysia jak tam dziś Adibek? -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hmmm..dziwnie to wszystko brzmi jakbym chciała z niego zrobić potwora itp..coż,,żałuję w tym momencie że Nira nie przyszła do mnie na wizytę poadopcyjną ,,tylko do głowy mi nie przyszło że muszę coś komuś udowadniać bo i w jakim celu...Eliza po tym 1 razie na rowerku jak ją chapsnął (dobra mógł zezłościc się na rower bo nie znał, bo moze się bał- nie wiem) ale drugi raz jak ją chapsnął wcale nie biegała , nie piszczała itp.zrobił to od tak sobie stojąc obok co nas zaskoczyło bo dzień wczesniej siedział w piaskownicy z nią ,,stała sobie spokojnie ,,,zresztą potem już nie mial możliwości od 2 razu na zapolowanie bo nie przebywał w 1 pomieszczeniu z nią , a jeśli już tak bylo to był w kagańcu a i tak się grzał na jej sam widok i doskakiwał,, Polowaniem po objawach obserwacji jego zachowania nazwała Pani Aneta z Prestor ,,żaden pies nie łapie od tak sobie ręki dziecka i ciągnie w pysku kiedy dziecko sobie spokojnie stało-bo dopiero wstało ze spania..Ona od razu zapytała , czy to było w afekcie , czy też grzał się na jej widok czyli nakręcał specyficznie...Grzał się,, Do głowy mi nie przyszło , że mogłabym z psa zrobić Myśliwego bo i poco? Wzięłam go bo chiałam mu pomóc , chciałam miec przyjaciela , ochronę jak zostajemy same,a wyszło teraz , że niszczę mu życie takimi osądami..Kurcze proponuję niech ktoś zaryzykuje i podstawi swoje dziecko , najlepiej dziewczynkę i weżmie go na testy do domu...tylko nie wiem czy znajdzie się ktoś odważny.. Ratunku bo to wszystko idzie w złym kierunku.. Zaufajcie mi i pomózmy jemu aby go wyprostować,,a nie dociekajmy kto co mówił , osądy itp,,,najwazniejsze jest aby ktoś kiedys go wziął do domu i aby był super psiakiem dla wszystkich jak był dla mnie.. Aby był szczęśliwy i miał emeryturkę u jedynego kochanego przewodnika... Uwierzcie mi , naprawdę nie wymyśliłabym sobie tego,,gdyby nie fakt nietolerancji mojej Małej to nigdy bym nie musiała go oddać,,Mysia wie jaki jest , także przepada za nim bo jej pokazał to drugie serdeczne oblicze jak mnie.. Proszę Was pomóżmy mu .. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale się cieszę,, jak mogę coś wtrącić to wydaję mi sie ze kobieta treser chyba byłaby lepsza,,ale nie jestem fachowcem.. popytam kto może , trochę mam ograniczone pole do działania bo pracuję w domu i raczej nie mam współpracownikow,,ale popytam.. osoby z dośw.proszę napiszcie dobry tekst ,,powklejam gdzie się da,,najwyzej opodatkuję pracowników hihiih... czas gra na naszą niekorzyść.. dziękuję Mysia za wieści , bardzo Cię proszę pisz na bieżąco co u Adibka, jaki jest jego stan psychiczny itp..dziś od rana był dziwny.. normalnie 8 rano wychodzilismy się bawić , szaleć i tak ok.2 godz a dziś nie chiał się bawić mimo ze dostał jedzonko i powinien szaleć.. wcale nie interesowała go zabawa... fakt nie wyspał się bo gorąco było i chodził pół nocy i walczył z drabiną aby wejśc na piętro(schody tymczasowe ;-) ) może się też nie wyspał.. oby to było to a nie wirus , bo jest osłabiony przez kastr, trzustkę i stres,, -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie martwię się , bo wiem , że w rękach Mysi ma świetną opiekę i nie da mu zrobić krzywdy.. tylko tak okropnie jest mi przykro , ze nie umiem sobie z tym poradzić , ze musiał tam wrócić... najchetniej wróciłabym po niego aby znow zobaczyć te wesołe , lecące świetliki w czekoladowych oczętach.. mama ryczy,, mąż smutas, a ja juz wogóle szkoda gadać,, wkurzam się na bezradność , że nie mogłam go zatrzymać.. i jestem taka zła na ludzi , ze tak został skrzywdzony przez los,,, -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
powiedz jak on się ma? bardzo płacze? :(:( dokuczają mu psy? dostał kocyk ? bardzo Cię proszę informuj mnie w miarę wolnego czasu jak on się ma. Bardzo proszę.. -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
właśnie mi się przypomniało , że jak Adibo wpadł w taką furię na pracownika co mnie ugryzł , to Michał(pracownik) złapał go za dolną szczęke jak tak szalał .Wywołało to u niego ból bo pisnął i momentalnie oprzytomniał i dał się po chwili zapiąć na smycz..Może sposobem na jego wybudzenie z amoku jest obroża paralizator (chyba się to tak nazywa), on się bardzo szybko uczy i może oduczyłby się tego polowania na obrozy? -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witajcie, Pani u której był Adibek to własnie ja (wyjasniam) i z racji tego ze zakochałam się w nim będe starała się wspomóc,,teraz daję 100 bowiem to miałam zapłacić behawior dzis na wizycie , a ze nie doszło wpłacam tutaj bo uważam ze to mu bardziej pomoże,.w miarę moich mozliwosci zawsze wpłacę 30 zł , a jak dam radę więcej to kapnę.. póki co deklaruję 30 zł STAŁA -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
HA napisalo: "HA nie jest wstanie obecnie wziac na swoje barki kolejnego psa, ale jezeli znajdzie sie osoba ktora popilotuje sprawe psiaka , zajmie sie jego adopcja i resocjalizacja to jestesmy wstanie dolozyc pare zlotych na hotel oraz uzyczyc konto" moze damy radę co? jakiego to rzędu kwoty? -
Adibu mix wilczaka - odebrała go nam ciężka choroba :-( [*]
adibmama replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Daję 100 na początek , ofiaruję rzeczy na bazar (tylko co to moze być?)w miarę funduszy dołożę zawsze coś.. Mysia jak tam Adibek? Płacze jeszcze ? Bardzo go gryzą psiaki? zjadł rano niepełną miche , tablete dostał. Jak on ogólnie się ma?głupie pytanie wiem , ale jak go oceniasz?