-
Posts
6285 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lobaria
-
[quote name='rents']Podobny do Spiewającej Onki. Może to brat i siostra ?[/QUOTE] Są bardzo podobni.
-
Cieszę się, że już jesteś z nami. Wzruszające, że dzieci pomagają. Muszę podliczyć wszystkie wpłaty odnotowane w drugim poście, jest tego dużo. Z tego, co wiem, nie rozdziela się pieniędzy psiaka, który nie ma ds. Co się stanie, gdy tfu,tfu, Tulik zachoruje... Musimy też mieć pieniążki na ewentualny / oby jak najszybszy / transport chłopaka do DS. Moim zadaniem jest pilnowanie finansów Tulika, a nie nimi rozporządzanie. Wg mnie masz rację - część ze zgromadzonej już kwoty można byłoby przeznaczyć na inną biedę, ale decyzja nie do mnie należy, raczej do ofiarodawców. Czekam zatem na propozycje i decyzję.
-
Sunia z przerżniętym gardłem szuka BDT - vet'a i karmę ma zapewnione.
Lobaria replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bonsai']Podałam wczoraj na PW Lobarii nr tel. do dziewczyny, która prowadziła adopcję, nie wiem czy się Lobaria dodzwoniła do niej?[/QUOTE] Telefon zapisałam, nie dzwoniłam z dwóch powodów 1. jestem teraz daleko od Kalisza, będę dopiero po Świętach i to nie od razu 2. Dla dziewczyny jestem osobą zupełnie obcą i na razie nie wiem za bardzo, jak z Nią rozmawiać, muszę to przemyśleć. Nie wiem, czy będzie chciała podać mi namiary bez jakiejkolwiek rekomendacji. -
Kto mógłby pomóc mikruskowi z Piły - chłopak po przejściach, w tamtejszym schronie, podgryzany przez inne psy, zrezygnowany... a młody i przytulaśny.
-
I na fb cisza nastała... Czekam na nagrania śpiewu, znów będzie ruch w interesie...
-
[quote name='Kava']a ja bym ten pasus z plakaniem zostawila, bo on oddaje cala tragedie malego serduszka, a po drugie jezeli Wilczus ma takie tendencje, to lepiej otwarcie o tym mowic.... nie ma co owijac w bawelne a potem rozpacz bylaby jeszcze wieksza.... jestem za tym aby uczciwie i rzetelnie informowac...[/QUOTE] Ja też, ale okazało się, że Pepe już wcale nie płacze - jest w schronisku, ale dobrym, gdzie opieka, codzienne spacery i czułości ma zapewnione. W przeciwieństwie do biednego Wilczka... Oby udało się coś dla niego znaleźć...
-
[quote name='Tofikowa']ja ogłaszam Wilczka z takim tekstem Wilczek błaga o ratunek. Wilczek jest młodym pieskiem. Ma dopiero dwa lata, a tak bardzo został już skrzywdzony przez człowieka. Mamy kilka dni na znalezienie domu dla Wilczka, choćby tymczasowego. Potem może być za późno na pomoc. Wilczek trafi do miejsca, skąd nie będziemy mogli Go uratować. Wilczek od kilku miesięcy „płacze” w schroniskowym kojcu. I czeka na swojego Człowieka. Czeka odkąd trafił „za kraty”. Z nadzieją w oczkach przypatruje się każdemu, kto pojawia się w pobliżu. Widzi jak inne pieski opuszczają schronisko z nowymi właścicielami. [B][I]„Dlaczego nikt mnie nie chce? Moja opiekunka mówi, że jestem piękny – podobno jestem stalowo-szaro-brązowy. I mam piękny ogon, którym chciałbym merdać kiedy mój osobisty Człowiek będzie mnie drapał za uchem”.[/I][/B] Nigdy nie dowiemy się dlaczego Wilczek trafił do schroniska. Nie ma w Nim ani trochę agresji. Psy na Niego warczały złowrogo, a On chciał je polizać... Te które były przyjazne - zaraz radośnie całował - wkładał zaczepnie łapkę by zaczepić do zabawy. Szukamy dla Niego odpowiedzialnego, kochającego domu, na który ten wspaniały pies zasługuje. Dając Mu dom i miłość - zyskasz przyjaciela na całe życie. Warunkiem adopcji jest spotkanie przedadopcyjne i podpisanie umowy adopcyjnej. Wydanie na łańcuch wykluczone. Kontakt: tel: 785549189 lub 798596534 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] , [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Pięknie napisałaś. ja bym wyrzuciła to , że Wilczek płacze w kojcu, ponieważ ludzi mogą się bac, że będzie i płakał w domu. Tak mi poradzili ludzie z fb, gdy dałam im pod ocenę moje ogłoszenie dla Pepunia.