Będzin...hmmm? Ma swoje plusy i minusy. Jak dla mnie bardzo ciasno między ringami (przynajmniej gdzie były sheltie) do tego sądzę, że ring główny był za mały jak na taką ilość psów chociażby w szczeniętach. Blisko do parkingu i fajny klimat. Do tego bardzo ładne medale. Mój Dengi (sheltie) ładnie sobie poradził, bo z konkurencją został Najlepszym Szczenięciem w Rasie z oceną Wybitnie Obiecujący i pięknym opisem. Gratuluję wszystkim pięknych występów. Najbardziej z tej wystawy zapamiętałam wilczarza ze szczeniąt, Baldurka, ślicznego trikolorowego babysia aussie oraz babika collie merlaczka i doga niemieckiego w szczeniętach. ;)
Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że poznam kogoś z Was na kolejnych wystawach.