cioteczki bardzo przepraszam, ale chciałabym Wam coś pokazać...
trafiłam na tą stronkę przypadkowo, ale to co zobaczyłam... załamałam sięi nie potrafię tego skomentować...
ale o co mi chodzi, chciałabym abyście nanią weszły, niektóre z Was jako "strasze" dogomaniaczki mozecie niektóre przypadki pamiętać bo okazuje się że głównym źródłem jest nasza dogomania...
nie wklejam tu tego po to aby Was zdołować, tylko dać nadzieję...
dokładniej chodzi mi o to, że tamte psy były w równie krytycznych sytuacjach co nasz Duszek i przeżyły, więc popatrzcie na to moimi oczami, i że jak tamte dały radę to i nasz Duszek da... ja poprostu musze w to wierzyć:(
zapraszam.... UWAGA DRASTYCZNE
http://sowz.org/index.php?id=drastyczne