Hej. To ja jestem tą koleżanką, która zaopiekuje się grzywkiem, o którym mowa. I dodam, że nie będę sama. Główną opiekę nad niem będę sprawować ja, ale mam równie napaloną wspólokatorkę, która bardzo che mi pomóc. Mamy już rozplanowany dzień... za spacerami rano, po południu, wieczorem i choćby w nocy.
Wychowałam się ze stadem kotów i psów i nie wyobrażam sobie życia bez zwierzaka. Obecnie mam 3 szczury (zadbałam już aby grzywek się do nich nie dobrał). Niestety prawie na pewno nie zaostanie u mnie choćbym chciała. W październiku wraca marudna wspólokatorka, która ma ale co do psiaka u nas... dlatego razem z wspólokatorką dołożymy starań aby znaleść mu dobry domek. Na bieżąco szukam info jak opiekować się tą rasą, po za tym Dziołcha służy radą 24 na dobę ;p
Liczymy się z tym, że może siusiać, gryść... wyć... jesteśmy na to przygotowani.
Będziemy na bieżąco zdawać relację z jego życia u nas.
Pomyślałam sobie, że założyby mu fotobloga, którego będzie mógł kontynuować nowy właściciel. Będę chciałą też podpisać umowę adopcyjną z nowym właścicielem. Dlatego będę prosiła o radę co w takiej umowie powinno się znaleść. Może ktoś ma jakiś wzór?
Przepraszam za chaotyczną wypowiedź, ale pisałam tą wiadomość pod presją czasu. Napiszę więcej jak dotrę do domu i dorwę swój komputer.
Pozdrawiam.