Dzień Dobry z samego rana.Dwa dni temu zapytałam czy Leoś przeżyłby podróż do Szczecina.Dwa tyg temu umarł mi mój 14 letni owczarek.Mam domek z ogrodem,w domu są koty,ale w osobnych pokojach i nie muszą się widziec z psami oraz suczka /16 kg / kundelek 9 letnia.Nie wiem jak zareaguje bo wychowana od 3 tyg życia z owczarkiem byli nierozłączni.Kiedy odwiedzają ją zaprzyjażnione suczki w miarę toleruje ale na stałe nie wiem.Jestem osobą w średnim wieku.Pracuję tylko wtedy gdy mąż potrzebuje pomocy znaczy się sporadycznie.Mieszkamy sami /dziecko dorosłe w świecie/żadnych małych dzieci w domu/cisza ,spokój .Rok temu adoptowałam z miau.pl kota z Elbląga ze schroniska imieniem Barnaba/niepełnosprawny nietrzymający moczu i kupki/można wejść na jego wątek.Proszę przemyśleć ewentualność Szczecina jeżeli nic nie trafi się bliżej i psu to nie zaszkodzi.Pozdrawiam .Małgorzata