Jump to content
Dogomania

ulgawcierpieniu

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ulgawcierpieniu

  1. Samo redagowanie ogłoszeń i wysyłanie zaproszeń do udzielenia pomocy wymaga poświęcenia cennego czasu, którego niestety nam brakuje z powodu fizycznej pracy przy psach.Dlatego APELUJEMY do ludzi dobrej woli biegłych w sprawach internetowych o pomoc!!!!
  2. Oj szkoda....szkoda....słów naszych szkoda. Jakie zastosować czyny....?
  3. [B]TEMIDO - DOBRZE ŻE JESTEŚ!!! [/B]ŚWIAT POTRZEBUJE TAKICH LUDZI!!!POOGŁASZAMY BIEDNE PRZEUROCZE PSINKI. PS Szukamy kogoś do przeprowadzenia wizyty przed adopcyjnej w miejscowości [B]43-384 Jasienica774.Pilne![/B]
  4. Każda forma pomocy jest bardzo cenna. Jeżeli możesz zaoferować pomoc do redagowania ogłoszeń adopcyjnych , lub rozsyłania info o aukcjach charytatywnych np dla Dingo i Maksa- będziemy niezmiernie wdzięczni.
  5. Zapraszam na stronę [url]www.ulgawcierpieniu.pl[/url], która zawiera wyraźną galerię zdjęć oraz pełny opis.
  6. Bardzo dziękuję za założenie wątku!!!!Liczę na odzew ze strony ludzi dobrej woli!!!
  7. Rottweilery ratuje Pomorksa Fundacja[B] "Rottka"[/B]- podaję nr tel.kom.do Pani Prezes : [B]606 910 93[/B]5 [B]"Straż Dla Zwierząt"[/B] z Waszego terenu ; tel.kom.[B] 664 782 821[/B]
  8. Czy stosujecie maść "DAKTARIN" krem? Jeżeli tak napiszcie ile opakowań wysłać- [email][email protected][/email]. Lecząc taki przypadek - mieliśmy zlecenie lekarskie zastosowania tego leku ze skutkiem pozytywnym. ----------------- Wierzę ,ze uda się Wam zmienić los suni!!!
  9. Witam- po zaproszeniu przez <mulawiankę>do tematu -rozpisałam się na różnych wątkach bez odpowiedzi.Dzwoniła do mnie rodzina w sprawie wyadoptowanej fundacyjnej Przytulanki podobnej urodą i wagą ciała do Stasi oraz suczki , która im odeszła za TM.Proszę o kontakt telefoniczny z osobą-wolontariuszką bezpośrednio sprawującą opiekę nad Stasią. Mój numer tel.604253456 poczta; [email protected] Czekamy....
  10. Proszę pisać na adres fundacji ;[B] [email][email protected][/email] z podaniem swojego nicku z dogo [/B]a napewno kontakt będzie obfity w zdjęcia . Tym bardziej ,że znowu potrzebuję pilnie Waszej pomocy. Nie można mieszać tematycznie treści wątków a już następne bidy potrzebują "opracowania" w sieci.
  11. Berni ma dom w Knurowie za Gliwicami. Transportowaliśmy go osobiście.Adopcja nr 52/08/2011r
  12. Na pierwszych zdjęciach jest BERNI BIDA W DNIU ODŁOWIENIA. Na ostatnim BERNI KRÓL po pobycie od 06.05.2011r do dnia adopcji / przedtem 2 tygodniowy pobyt BERNIEGO AGRESORA w hotelu dr Dobrowolskiego/. [B]Berni przytył łącznie 10 kg.[/B] Zeżarł mnóstwo dobroci / specjalne gotowane jedzenie z dodatkami dla przegłodzonych i wychudzonych psów/. Został wyczesany, wyszczotkowany - jedynie nie wykąpany z powodu jego wybryków.Sierść zmienił dwukrotnie- nie w pełni. Wystarczyło ,że martwy włos mogłam zdjąć i jaka zmiana. [B]Powiem ,że sama tego nie zauważyłam obcując z nim codziennie.[/B]
  13. [CENTER]Aktualizacja - z dnia 17.08.2011r[/CENTER] W nowym domu Berni królem jest i basta!!! Miał szczęście biedaczek! Takiej rodzinki życzymy wszystkim podopiecznym! Poświęcenie nowych opiekunów jest niespotykane. Przyjazdy z dalekiego Knurowa do Tarnowskich Gór na godzinne spacery zapoznawcze z psem pod kierunkiem behawiorysty - to rzadkość. Ale warto było - Berni znając rodzinę adopcyjną nie "stawiał kozłów" prowadzony do nowego kojca.Nie buntował się . Szedł grzecznie prowadzony na linewce zrobionej z grubego sznura - tak jak " do siebie". On to NOWE miejsce zaakceptował całym swoim psim sercem.Biało- czarna sunieczka będzie dla niego przyjaciółką do towarzystwa. Ją również zaakceptował bez warknięcia. Berni bądź grzeczny i nie sprawiaj kłopotów nowym opiekunom!!! [IMG]http://www.ulgawcierpieniu.pl/images/stories/szukaja4/psy/berni/dscf4181_zmniejszone.jpg[/IMG] [CENTER]adopcja nr 52/08/2011r[/CENTER]
  14. Anetta - pisz do mnie na adres: [email][email protected][/email]
  15. Anetta - proszę Cię o adres mailowy , ponieważ ja nie potrafię wklejać zdjęć na DOGO. Wyślę Ci pełną informację o Afrodycie oraz zdjęcia z dzisiejszej adopcji Berniego/ i inne/
  16. Każdy grosz na wagę złota - tym bardziej ,że zaczyna się seria kastracji i sterylizacji / min w celu zwiększenia szans adopcyjnych/- a to kosztuje. Dzisiaj szyliśmy "trudną" ranę bezdomniaka, kastrowaliśmy i wykonywaliśmy transport adopcyjny szczeniaka /suczki Iskierki/- aż do Strzelec Opolskich.W jednym dniu do wydania kilkaset złotych. Ponadto zwrotki adopcyjne niestety "wnoszą" choroby - np nużeńca. Taki pasztet mam z Afrodytą. Dwukrotnie adoptowana- dwukrotnie nieszczęśliwie. Ostatni dwudniowy pobyt zakończył się dziwną zmianą pomiędzy oczami. Badanie mykologiczne wykazało - nużeńca. Sama Afrodyta już pochłonęła 600,00zł "kompleksu weterynaryjnego" . Od jutra zaczynamy uciążliwe leczenie.....Nie będę wymieniała kosztów/ sami je znacie zajmując się bezdomnymi zwierzętami/. Piszę to , aby podkreślić - że każda podarowana złotówka jest dla fundacji majątkiem. [B]Bardzo dziękuję Aimez_moi za pieniążki dla Berniego.Dziękuję wszystkim pomagającym!!!![/B]
  17. Anetta - dziękuję za ogrom pracy ogłoszeniowej. Pierwsza trasa adopcyjna już w środę- Knurów za Gliwicami. Rodzina była u nas - próbowała spacerów z psiakiem. Oby wszystko poszło dobrze - tak jak dobrze goi się rana po kastracji!
  18. Aimez_moi - dane dla Ciebie i innych darczyńców. Proszę dopisać w tytule- DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE FUNDACJI - DLA BERNIEGO [B][IMG]http://www.ulgawcierpieniu.pl/images/stories/szukaja2/druk.jpg[/IMG][/B]
  19. Aimez_moi : dla Ciebie dane konta z dopiskiem - DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE FUNDACJI- DLA BERNIEGO / DATEK MOŻNA ROZLICZYĆ W PODATKU ROCZNYM ZA 2011R/ [B][IMG]http://www.ulgawcierpieniu.pl/images/stories/szukaja2/druk.jpg[/IMG][/B]
  20. Udało się! Do dnia dzisiejszego codzienne 30 minut spaceru dało pozytywny efekt.Berni został również poddany[B] kastracji / dn. 08.08.2011r/[/B] Wskoczył nam do samochodu po uprzednim podaniu premedykacji przedoperacyjnej na naszym terenie. Jak na razie[B] termin adopcji 17.08.2011r[/B] zostaje utrzymany w mocy. My transportujemy psa do nowego domu. ---------------------- Pierwsza faktura za usługę behawiorystyczną i kastrację / po promocji/ wynosi[B] 390,00zł. Niestety wpłat na psiaka nadal nie ma!!![/B]
  21. Dwa dni ciężkiej pracy....i już są pierwsze efekty. Dzisiaj [B]Berni szedł pokornie na smyczy za "PANEM"/ czyli behawiorystą/ ULICĄ NA DŁUGI SPACER!!![/B] Socjalizacja tego psa przypominała mi kadr filmowy z westernów- gdy ukazywano ujeżdżanie dzikich koni. Podziwiam odwagę i determinację Pana Damiana. Wszedł do kojca potężnego dominującego samca - jak do salonu na wypoczynek.Od razu przystąpił do osmyczania i tępienia agresji.Jutro przyjeżdża nowa rodzina...będą musieli zastosować się do poleceń i popracować odważnie z Bernim. Nie będzie to wizyta na wyłączne głaskanie i podziwianie samca...oby się nie zrazili i nie zrezygnowali z niego.
  22. W tej chwili behawiorysta pracuje odpłatnie nad socjalizacją Berniego , aby mógł pójść do rodziny z okolic Gliwic. Ciężka sprawa.Pies Mu się nie daje. Ciągle wykazuje strach przed obcym mężczyznom- a to źle wróży / atak jako obronę/ Oby ten cały 14 dniowy trud + planowana kastracja dały pożądany efekt.Łatwo psa zniszczyć - trudniej odbudować zaufanie. To jest potężny pies - więc nie ma żartów!
  23. Niestety o wymaga ciężkiej pracy i czasu..........którego wiecznie brakuje . Tym bardziej ,że muszę dzielić go na 14 innych psów , kotów, interwencji itd...........
  24. Berni domu nadal nie ma. Zadomowił się w fundacji. Potrzebna jest praca z behawiorystą , który nie zrobi tego darmo.Ja nie mam na tyle czasu ,żeby ogarniać wszystko w pojedynkę. Telefony w sprawie adopcji dzwonią- jednak tylko jedna oferta była do akceptacji...ale Berni jeszcze nie był na to gotowy / zbyt dziki/
  25. Berni zadomowił się na dobre. Je , wyleguje się, nocami aktywnie stróżuje - tylko nadal unika obroży i nauki posłuszeństwa na smyczy.
×
×
  • Create New...