Witam:)
Koniec końców Laleczka jest u mnie na stałe.
Podróż pociągiem do Poznania zniosła zadziwiająco dobrze, bez najmniejszych komplikacji. Oczywiście kilka pierwszych dni w domu to był stres, widać było po niej że tęskni, do Dudzi i do kojca. Dom był czymś nowym,za każdym razem gdy przechodziła koło lustra lub szyby - podziwiała swe odbicie. Z pewnością brakuje jej psiego towarzysza, na każdego psa spotkanego na spacerze reaguje przesadną radością i chęcią kontaktu. Koty chciałaby ganiać. Nie ma w niej cienia agresji, ani do ludzi ani do zwierząt.
Kilka dni po przyjeździe dokładnie ją wykąpałam i obcięłam. Można przy niej robić co się zechce, nie zwraca uwagi ani na szczotkę ani na nożyczki. Po obcięciu zupełnie zmieniła umaszczenie, już nie jest solą z pieprzem;)
Lala w domu jest bardzo grzeczna.
Poza domem bywa różnie. Na spacerach przez pierwsze dwa tygodnie ciągnęła niesamowicie. Z pomocą smacznych nagród, póki co udało się nam dojść do jakiegoś kompromisu, choć jak na horyzoncie pojawi się czworonóg to cały świat jest nieważny.
Dziś był wielki dzień- pierwszy raz bez smyczy. Jest takie miejsce gdzie kawałek polany w lesie jest ogrodzony i przygotowany na wybieg dla psiaków. Muszę przyznać,że z radością przybiegała jak się ją wołało. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z tej wyprawy i nie tylko.
[IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/mm.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/lalka.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/lalqa.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/laleczka.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/lala.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/la-1.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/la.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/czblalz.jpg[/IMG][IMG]http://i234.photobucket.com/albums/ee312/yria_salvia/lal.jpg[/IMG]
Cieszę się, że Dudzieńka także znalazła domek. Mam nadzieję, że już nigdy nie zaznają odrzucenia i samotności.
Pozdrawiam- Marta