Ogółem naprawdę zaskakujący pies. Dając mu dom liczyłam się z konsekwencjami psa po przejściach tymczasem radzi sobie nadzwyczaj dobrze zatem wszystkim którzy włożyli w to wysiłek by taki był jak jest bardzo dziękuję. Jest z nami 2 dobę a już widać, że coś mu w duszy zagrało :) po pyszczku to może jeszcze nie- no chyba, ze akurat je batona:)) wiem, nie wolno, ale to nie ja to Marek:))) wyglądał jak w raju dla psów, oczka zmrużone i taki odlotowy wyraz pyszczka.
Nadesłałabym foty ale za nic nie rozumiem jak mam to tutaj zrobić. Poproszę o instrukcję obsługi w stylu Piekary:)))