Anula :) musisz przyznać, że nie można go nie zauważyć.....jest śliczny :) tzn, ja widzę Kodiego juz oczami przyszłości...taki wyczesany i puchaty. Bywam często na wszelkich forach adopcyjnych ale pyszczek tego maluszka-staruszka całkowicie zawładnął moim sercem. I tylko dziwię się, że przez tyle lat nikt tego nie poczuł :(
Mieszkam w Gdyni ale spokojnej dzielnicy.....będzie miał ogród do biegania i czas na naukę chodzenia na smyczce :) A moje "blondaski" dotrzymają mu towarzystwa