W poniedziałek zamieszczę zdjęcia gdzie miał pies trafić, Ja dziś osobiście byłam u Pani dr. w domu i na posesji 10 h pod lasem ma konia, dwie owce, kilka kotów dwa psy na coś ala bernardyn i coś ( nie znam się na rasach) budę to mają tak wielką, że sama tam bym weszła i się wygodnie położyła, 200 m dom na dole są bloodhoundy mają cały parter domu !!! pies miałby opiekę weterynaryją
a Emil czy jak mu tam niech powie prawdę jak przywiózł psy na tymczas z nużycą, którą Pani dr wyleczyła jak oddawała to zdrowe psy bo nie mogła się nimi zajmować bo złamała nogę !!
Myślałam że na miau są popaprani ludzie ale widzę, że tu jest gorzej