danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by danavas
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no a wczoraj był trzeźwy pierwszy raz.... -
[quote name='TERESA BORCZ']Fajny psiak, podczytam na bieżąco, narazie pędzę na wasze bazarki, postaram się coś dopomóć, popytać gdzie się da[/QUOTE] superowo:) dziękujemy:) i gratulujemy domu dla Tima:)
-
[quote name='piescofajnyjest']a jakiego to cudu doswiadczylas Aga???? pusc farbe....[/QUOTE] z moim Kubą....już go uśpić chcieli przecież po wypadku...ale się uparłam i go operowali...po malutku wraca do formy... nie tylko żyje i nic go nie boli ale nawet Fabisz powiedział, ze to że on chodzi przy tak połamanym kręgosłupie to jest ósmy cud świata bo medycznie nie jest to do wyjaśnienia....
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
niestety...:eviltong::eviltong: -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rany...cioteczki, wielkie dzięki:) ze jesteście, ze odwiedzacie chłopca:) -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i Ci się podoba nasz chłopczyk???? -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymamy, ściskamy...nawet te u stóp :):) a płuca Ikara..............CZYŚCIUTKIE!!!!!!!!! w czwartek rano mam zadzwonić....to będziemy rozmawiać o guzach...bo muszą ustalić czy lepiej je ruszać czy nie...możliwe że są już za duże aby ingerować....no ale poczekajmy na decyzje.... i tak w ramach wyjaśnień.....nie mamy wglądu w konto, co 10 dni dostajemy wydruk z banku.....do 20-go nie wpłynęło nic.....a o wpłatach na Ikara w następnych dniach dowiemy się dopiero po 30 stycznia....więc nie wiemy na czym stoimy... -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ruda...nie bądź świnia...idź do domu!!!!! -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ziober ja Cie błagam.....zagadać z chłopem o stałą...to mogłaś tylko Ty wymyślić...moja wariatko najukochańsza...heheheheh... Twoja wiara w ludzie mnie powala..... wiesz jaki to typ człowieka? żal było kasy na leczenie wiec wyłożył na uśpienie...a jak wet odmówił to zrobił taką jazdę jak nic...i chciał psa do schronu oddać.... a teraz przyłazi do weta jak się ochleje...miłość pod wpływem... jego nie ruszyło sumienie...raczej zdumienie jak to się stało ze jakaś gówniara z kolejki u weta powiedziała że zajmie się "jego" psem i będzie go leczyć.... moim zdaniem przyłazi z ciekawości bo jemu się w głowie nie mieści że komuś może zależeć na psie którego widzi pierwszy raz na oczy skoro on na niego patrzył 8-10 lat i ma go w doopsku!!! a za te wycieczki do weta to Cie kocham:):) trzeba mu w Opolu jakiegoś dobrego znaleźć....dodatkowo takiego który zgodzi się na faktury z późniejszym terminem płatności, bo nie ma szans na uzbieranie tyle aby było na już....to będzie droga akcja...eh... powtarzam się ale muszę... Kto da stałą Ikarkowi..... chociaż zeta!!!!! i błagam Was cioteczki...nie opuszczajcie Ikarka...on jest bezpieczny tylko pozornie...cały czas drże o to ze finansowo polegniemy i on prędzej czy później trafi do schronu.... -
dobra fotka...hehehe....uśmiech od ucha do ucha:)
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziś będzie rtg.....czekali aż się troszkę pozbiera.....aby stwierdzić na bank że to jest schorzenie które podejrzewają trzeba Ikara zabrać do neurologa...nie wiem gdzie się jeździ z psami do takiego specjalisty....może któraś cioteczka ma takie info... gdzieś najbliżej Opola, bo tam w piątek Ikar się wybiera.....Pani dr stwierdziła ze schody nie powinny być dla niego problemem, ale wiadomo ze dopiero w praktyce dowiemy się tego na pewno.... Ikar sam ładnie wstaje...chodzi śmiało...ma chwile kiedy się chwieje...dziś chciał się otrzepać jak to psiak i przewrócił się biedaczek bo za bardzo się naszarpał i go przeważyło..... no i jeszcze jedna sprawa...on je tylko z ręki...nie chce z miski...leży pełna...nie ruszy, a jak mu się da na łapce to wcina wszystko.... taki to wygodniś.... -
Wychudzony i zaniedbany Timon ma swoje miejsce na ziemi!!
danavas replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
no pięknie pięknie pięknie:) Timulku...to Ci się należało chłopaku:) bądź szczęśliwy:) -
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
danavas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja555']kurcze, to dam coś na kastracje Miśka w takim razie :)[/QUOTE] o super:):) -
Miałam dziś telefon o Ramirkę...Pani pytała czy mamy jeszcze tego Rodezjana...pytała również czy aby na pewno ten pies coś z Reodezjana ma...powiedziałam...ależ oczywiście proszę Pani ...KOLOR....hehehehe... bardzo miła kobietka...ujęła ją fotografia i historia Ramirki...powiedziała ze przedyskutuje z rodziną i jak podejmą decyzje to będzie chciała podjechać Ramirę obejrzeć...dałam jej namiary na Pana Henia i zobaczymy co z tego wyjdzie....
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jutro się wszystkiego dowiem już na pewno... -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dodam jeszcze że to jego chwianie na boczek już mają opanowane i raczej go wyleczą....natomiast guzy nadal nas martwią..... -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pisałam już wcześniej o zespole przedsionkowo-komorowym kochane...ja też tego do końca nie kumam...ale zrozumialam z mądrych medycznych rozmów , że zaczyna się to chyba od nieleczonego zapalenia ucha...piesek zaczyna się kręcić w kółko a potem przekrzywia się i upada na ten jeden bok...dziś dzwoniłam do gabinetu, lekarz powiedział że Ikarek z każdym dniem wygląda lepiej....mam się kontaktować jutro jak będzie szefowa lecznicy, bo ona się zajmuje Ikarem i wtedy mi więcej powiedzą...dziś mieli jakieś psiaki po wypadku i operacje od rana do wieczora...nie zrobili mu rtg.....jutro jak zadzwonie to o wszystko dopytam dokładnie.....między innymi o to czy Ikar może tam zostać do czwartku wieczorem bo wtedy go zabiore do siebie...a w piątek rano do Karmelci..... przy tym schorzeniu piesek może mieć problemy ze schodami, nie wiem w jakim stopniu oni go podleczyli....ale jeśli mieszkanie Karmelci na drugim piętrze będzie mu sprawiać trudności to trzeba będzie mu pilnie coś znaleźć...jednak wchodzi w grę tylko niedrogi domowy tymczas lub kojcowy ale ogrzewany....marzy mi się bdt za karmę i weta......ale gdzie takiego szukać????? -
Remigiusz szleje..... demoluje co się da....już pożarł furteczkę którą maja przy swoim pokoju aby się nie włamywali na górę...ma teraz jeden ruchomy element którego Remik sprytnie nauczył się wyjmować ......wyprowadza wtedy Bobiego na korytarz i cieszą się jak szczeniaki....hehehehe.....oczywiście na schody nawet nie próbują wchodzić...bo dla nich jest najważniejsze ze przekroczyli próg pokoju....głupolki....:)