danavas
Members-
Posts
11967 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by danavas
-
i moje ulubione!!!!!:):):):):) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/da59037b708a0ba1.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1428/da59037b708a0ba1.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6ef7910c4a036f5f.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1425/6ef7910c4a036f5f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27f027af433beabd.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1462/27f027af433beabd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/49a36dd0324eaa3d.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1463/49a36dd0324eaa3d.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/05c0c5bed73988ad.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/1417/05c0c5bed73988ad.jpg[/IMG][/URL] zdjecia można było mu zrobić tylko jak trzyma się w ręce smaczek...na koniec porwał całą torebkę i zaniósł ją do siebie....jest niemozliwy....nie gwałcił mnie tym razem...heheheh [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/01aec1c0ad7f8ade.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1433/01aec1c0ad7f8ade.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a5bf71e45492c79f.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1428/a5bf71e45492c79f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/90a4ed1a1df3c2e3.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1434/90a4ed1a1df3c2e3.jpg[/IMG][/URL]
-
byłam wczoraj u Misia...cały wytarzany w błocie....świeżo po powrocie z wycieczki z łąki...jemu jest tak dobrze....błoto , bajorko, głaskanie i jedzenie...to pies nie wymagający dywanów i kanap..dusi się w pomieszczeniu....spokojnie może mieszkać w budzie, ale nie byle jakiej oczywiście, jeśli tylko będzie miał stały dostęp do wolnej przestrzeni... wieczorem relacja i fotki...:)
-
a ja byłam wczoraj i miziałam laskę za uszkiem:) ależ ona jest piękna i łagodna....mają w budynku gospodarczym pokój razem z Herbuskiem z bezpośrednim wyjściem na podwórko a śpią na kanapie którą wstawił im tam pan Henio....Ramirka nawarczała na Czesława bo ten amant świeżo tydzień po kastracji ale nadal się na nią ładował...zbokol jeden...:)
-
spoko...ja dam radę...mam motywację i wsparcie męża który się o mnie wykłóca...hehehe..powiedział nawet ze jak mu zaproponuje ciekawa wegetariańską kuchnie to ze mną będzie "nie jadł" ...a jak mu się zachce mięsa to sobie pojedzie do mamusi...heheheh
-
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiecie tego ale Ikar miał być adoptowany przez Collodiego i jego żonę w przyszłym miesiącu.... nie doczekał tego...ale to nie ważne bo i tak czuł że jest ich...że go kochają....czuł tę miłość do ostatniej chwili...za to Wam ogromnie dziękuję kochani... -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ikarek już po tamtej stronie.... młody, zdrowy, szczęśliwy bryka z resztą tych które pożegnaliśmy.... daliśmy mu 2 miesiące pięknego życia...z królikami:).....jednak boli jak cholera.... żegnaj Ikarku.... -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zioberek i Collodi właśnie jada do weta...Ikarowi pękł guz...:( wymiękam..... -
Ikarek za TM....odchodził kochany....potrzebny....
danavas replied to danavas's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochane Ikarątko...:) -
[quote name='Awit']Ja tak jak Ty danavas chciałam przestać, ale kochałam wędlinę i wytrzymywałam góra tydzień. Ponad trzy lata temu nastąpił przełom i nie jem mięsa. Rok temu przestałam jeść ryby, ale widocznie to nie mój czas i po ok 9m-ach znowu zaczęłam jeść ryby. Nie jem ich ze smakiem, jem z poczuciem winy, widzę jak pływają i są szczęśliwe a ja je zjadam martwe. Wiem, że znowu kiedyś przestanę jeść te biedne ryby. Bardzo żałuję że całe życie jadłam mięso, nawet nie chcę liczyć ile kilogramów zwierząt pochłonęłam. Teraz jestem szczęśliwa, i współczuję tym co jedzą mięso. Moja córka też nie je mięsa, to sobie nie jemy razem:-) A co wyprawiała rodzina, gdy się dowiedziała, można dłuuugie opowiadanie napisać. Chyba z 1,5 roku nie mogli zrozumieć i zaakceptować. Niedowierzanie, bunt, agresja słowna nawet, drwiny, podśmiechujki, straszenie, groźby, co człowiek to inne zachowania i inne reakcje. Danavas trzymaj się kobieto, może to samo przyjdzie któregoś dnia. Oglądaj te drastyczne filmy z rzeźni....[/QUOTE] nie chce zapeszać ale nie jem już od 20-go i nawet mnie nie ciągnie....na niedzielnym obiedzie teściowa miała stan przedzawałowy...heheheh:) wszyscy przezywali że jak tak można... no na razie można...zobaczymy co dalej... mamy kochani piękne wpłaty na zakup artykułów:) zaraz wrzucę w drugi post...aż się gęba cieszy ze tyle do psiaczków pojedzie:)
-
Pięknie witamy:) w tym trzecim poście który napisałam będę na bieżąco informować co sie znajduje na jakiej stronie...aby kazdy kto wchodzi nie musiał przeczesywać całego wątku a tu znalazł informacje...na której stronie jaki piesek i inne ważne sprawy:) [SIZE=5][B][FONT=arial black] [COLOR=#006400]mapa wątku:[/COLOR][/FONT][/B][/SIZE] [COLOR=#8b4513][SIZE=3][B]post 20-22 Kostek i Amelka- okaleczone liski[/B][/SIZE][/COLOR]
-
Kochani. Inspektorat OTOZ Animals w Częstochowie potrzebuje Waszej pomocy. Każdego dnia interweniujemy w przypadkach złego traktowania zwierząt, których codziennie przybywa – średnio dwa psy i kilka kotów dziennie. Domy Tymczasowe pękają w szwach. Wydatki związane z leczeniem i utrzymaniem zwierząt są kolosalne. Aby dalej pomagać – potrzebujemy waszej pomocy. Co jest nam potrzebne i co możecie nam przesłać: - smycze, obroże, szelki - legowiska dla zwierząt - miski i poidła - kuwety - zabawki dla naszych zwierzaków - koce - transportery (nawet uszkodzone – jeśli da się je jakoś połatać, zrobimy to) - klatki łapki do chwytania kotów - klatki do krótkoterminowego przetrzymywania kotów tzw: kenele - preparaty dla zwierząt: szampony, odżywki itd. - witaminy dla zwierząt - karma dla zwierząt - podkłady higieniczne - żwirek dla kotów i wszystko inne dla zwierzaków. Prosimy Tym samym, aby przesłane rzeczy były czyste, gdyż od razu przekazujemy je podopiecznym. W przypadku karm i preparatów – nie przeterminowane. Szukamy również osób które chętnie zrobią dla nas aukcje i bazarki....lub chcą przekazać fanty... na tym wątku poznacie nasze psiaki: znalezione, odebrane na interwencjach, bądź wyciągnięte ze schronisk....często chore i okaleczone.... OGROMNIE PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE !!!
-
trzeba to załatwić...cholender jasny.... jak tak dalej pójdzie to umówię Misia bez dofinansowania...ten wet powiedział, ze zrobi go za 150 zł więc na tyle już mamy.... szkoda bo myślałam ze z tej kasy ureguluje trochę długu za dt....
-
zapisuję:)
-
ciocie drogie.....zobaczcie jakiego kawalera wiozę do Ramirki....Ramzes będzie zazdrosny: [url]http://www.facebook.com/events/316980158349486/[/url] To jest Czesław...musze mu watek na dogo założyć....tak jak zresztą kolejnym 5 ktore czekają w kolejce...:( Czesiu to chłopak na miarę Ramirki...żeby tylko Herbuska nie pogonił..... a z obrożą spoko....będę musiała kupić dla całej trójki u Pana Henia a właściwie czwórki bo jeszcze Czesiek......wezmę od weta taką porządną na cały sezon...one są droższe ale skuteczne...
-
no właśnie ..nic nie odpisali...może ktos z Was napisze do elik i zgłosi Misia....
-
ja się zbieram do tego...na razie unikam... ale nie jest to łatwe...
-
ech...mam taką refleksję...a czym się różni taka świnka którą my zjadamy od tych piesków...jej problem bo nie jest taka milusia jak piesek...i choć mu inteligencją nie ustępuje to jest to dla nas normalne...że ją się zjada.... walczę ze sobą...nie chce jeść mięsa...ale jest ciężko...wytrzymuje dwa dni i wymiękam....jednak te Filipiny mnie jakoś bardziej motywują....dajmy żyć świnkom i krówkom.....one tak jak te psiaki wiedzą że idą na śmierć.... mój znajomy porzucił pracę w rzeźni gdy cielaczekowi któremu miał właśnie odebrać życie zaczęły lecieć łzy.....stała taka bidulika i płakała....urodzona po to aby umrzeć....to co oni w Azji robią z psami, my robimy z innymi gatunkami...:( żeby się nażreć....
-
wielu mieszkańców Filipin sprzeciwia się jedzeniu psów...walczą o ich prawa i właśnie w ich domach znajdują schronienie...szuka się im domów zastępczych i następnie stałych....tak jak w Polsce....