-
Posts
18 -
Joined
-
Last visited
Toffi1's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Dziwi mnie więc, czemu nie usuwaliście poprzednich postów, zwłaszcza tych które mnie obrażały i tak naprawdę można je podciągnąć pod KK (owszem, sprawdziłam). Usuwacie tylko posty, które są dla was niewygodne, czyli np. te mówiące, że pies był w stanie NIEADOPCYJNYM, ale żeby się go pozbyć, niektórzy to przemilczeli, mimo iż znali naszą sytuację. Pozdrawiam nadzwyczaj serdecznie :D:D:D:D:D:D:D [SIZE=4][COLOR=red]SZKODA TEŻ, ŻE MODERATOR NIE CZYTA ZGŁOSZEŃ[/COLOR][/SIZE], A TYLKO USUWA POSTY. -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
[quote name='JamniczaRodzina.']Przyjemnie się czyta takie wieści :loveu:.Myślę ,że poprzedni właściciele podczytują wątek i jest im wstyd za to co zrobili z psiakiem.[/QUOTE] Nieładnie usuwać czyjeś posty. Co do wstydu to oczywiście, że NIE jest nam wstyd, bo nie ma za co :lol::lol::lol: Aha swoją drogą to zapomniałam dodać, że miło, że wiele osób z tego forum oferowało swoją pomoc, ale na prywatne wiadomości TO NIKT NIE ODPOWIEDZIAŁ. A oczerniać to fajnie, nie??? -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Ja także zauważyłem pewną prawidłowość. Wystarczy jeden post z domniemaniem bicia psa i niektóre osoby widzą w tym winę tylko i wyłącznie byłych właścicieli. Oczywiście jestem świadom tego, że zrobiliśmy psiakowi krzywdę oddając go (i tu jest oczywiście nasza wina), ale na pewno nie biliśmy ani nie znęcaliśmy się w inny sposób nad Toffim. Niektórzy opierają się na domniemaniach, ja mogę użyczyć na priv kontakt do współlokatorów którzy są jako jedynymi świadkami wychowywania przez nas psa. -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Witam serdecznie, byłem "męskim" opiekunem Toffiego (nie Toffika) i jestem w szoku postami oskarżającymi mnie. Sugestie jako Toffi był bity, zastraszany, głodzony są błędne i obrażają mnie. Nigdy nie biłem psiaka ani nie zastraszałem. Prawdą jest, że na początku bał się mnie gdy chciałem go pogłaskać, pobawić się, czy za szybko wstałem, ruszyłem ręką. Czy ja z tego powodu też mogę kogoś oskarżać, że w poprzednim domku był bity i zastraszany?? Dość szybko się "przekonał" do mnie i zachowywał normalnie. Gdy przyjeżdżali do nas goście to rzeczywiście na początku bał się mężczyzn, ale po kilkunastu minutach zachowywał się normalnie i bawił z gośćmi. Naszą współlokatorkę zaakceptował od razu, zaczął się bawić, podgryzać. Możliwe, że psiak miał taki stosunek do mężczyzn, nie wiemy co się z nim działo w schronisku. Tak samo było gdy pojechaliśmy z nim do rodziców, do mamy podbiegł od razu, do taty z dystansem, ale tak jak wcześniej pisałem wystarczyło trochę czasu aby się bawił. Odnośnie zmniejszenia przez nas dawki witaminek, to dostaliśmy takie zalecenie od weta po tym jak piesek chorował (miał biegunkę). Skoro to wet dał nam takie zalecenie nie rozumiem dlaczego mielibyśmy zrobić inaczej. Wiele osób polecało nam ten ośrodek więc proszę nie pisać za chwilę, że wybraliśmy pierwszego lepszego weta. Psiak miał zawsze pełną miskę, jadł jednak zawsze po porannym spacerze, popołudniu (ok 17) i trochę wieczorem. Miał zarówno suchą karmę jak i z puszki, czasem także dla niego gotowaliśmy. Nie wiem zatem skąd kolejne oskarżenia o niedożywieniu, ponieważ nigdy nie miał pustej miski, czasem także z nami przy posiłkach podjadał. Wracając jeszcze do sprawy kapcia, bał się go jak braliśmy do ręki, zakładaliśmy, jednak sam chętnie go gryzł bawił się. Staraliśmy się go nauczyć, że kapeć trzymany w ręku nie jest niczym strasznym. Wprowadzaliśmy go do zabawy trzymając go w ręku, rzucając aby go gonił, łapał i po jakimś czasie nie był już taki strachliwy. Jednak zdarzały się sytuacje że nadal odpowiadał lękiem na kapeć w ręku. Jeśli ktoś poważny chce porozmawiać z naszymi współlokatorami mogę podać na priv numer telefonu aby dowiedział się jak opiekowaliśmy się pieskiem. Jeśli ktoś chce napisać, że współlokatorzy i tak będą nas bronić to proszę sobie darować i nie zaśmiecać. -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agucha'][SIZE=6][B][COLOR=green]Czy Toffi ma gdzieś ogłoszenia??? :roll: [/COLOR][/B][/SIZE][/QUOTE] na morusku na pewno, a więcej nie wiem -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
[quote name='yunona']Dobre!:megagrin::megagrin::megagrin:[/QUOTE] Nie rozumiem - co jest w tym śmiesznego? -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, że się nie urwał. Nie wiem skąd te insynuacje. Proszę się nie martwić, że z nim "nie wytrzymamy" i wyrzucimy na bruk. Cały czas intensywnie myślimy i obserwujemy małego. -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
[quote name='piesia']A jak on zachowuje się w dni kiedy jesteście cały dzień w domku ? Odstawcie ten rosołek może , bo mocno moczopędny jest moim zdaniem .[/QUOTE] Jak jesteśmy to chodzi za nami wszędzie, śpi spokojnie albo się bawi... -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Nie ma prawa Pani nas oceniać tylko po naszych wpisach. Poza tym przez te 3 miesiące nie spoczęliśmy na laurach, tylko próbowaliśmy go wychować słuchając rad różnych doświadczonych osób. Nie udało się, więc pojawiła się wątpliwość czy jesteśmy dla niego odpowiednią rodziną, ponieważ zauważyliśmy, że nie jest w pełni szczęśliwy. Jeśli uważa Pani, że jesteśmy osobami nieodpowiedzialnymi, to jak odniosłaby się Pani do osób, które bez żadnych ogródek oddałyby psa do schroniska nie próbując żadnych metod wychowawczych?? Dobrze, że jest Pani najlepszą opiekunką dla swoich psów - gratuluję. Ja niestety może nie mam zbyt dużego doświadczenia, nie skończyłam żadnej szkoły, kursu itp. co do wychowania psiaka. Jemu niczego tu nie brakuje, więc proszę nie pisać, że jest tu nieakceptowany - wręcz przeciwnie dajemy mu dużo miłości i naprawdę ciężko mi myśleć o tym, że mogłabym się z nim rozstać, ale jak widzę wg Pani jestem bezduszną pozbawioną jakichkolwiek uczuć, która uważa psa za pluszową zabawkę. Muszę Panią zmartwić, bo żadne z tych określeń do mnie nie pasuje. PIESIU: tak, wychodzimy z nim po południu na dłuższy spacer, oczywiście rano po spacerze dostaje mega wypasione śniadanko, ale niestety nie wszystko może jeść, gdyż ma problemy żołądkowe, więc jego dieta ogranicza się do suchej karmy i ewentualnie rosołku :-( -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Nam nie chodzi tylko i wyłącznie o to, że załatwia swoje potrzeby w domu. Bywają dni kiedy jest bardzo smutny jak wychodzimy, jest bardzo przybity a wieczorami nie chce się bawić, tylko przechodzi z kąta w kąt, jakby był śmiertelnie znudzony... Dlatego się boję, że to odbije się na jego psychice :( -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
W Warszawie, na Ursynowie. Bardzo szkoda... Już mam straszny mętlik w głowie, nie wiem co robić :-( -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Dywan dziś schowaliśmy, po wczorajszym praniu... Toffi w nocy grzecznie śpi z nami na łóżku, nie czuje potrzeby załatwienia swoich potrzeb. Rano kiedy wstajemy, też chodzi za nami grzecznie, dopiero po jakichś 30 min wychodzi na dwór. Jednak kiedy zostaje sam, nie wytrzymuje... Nie wiem czym jest to spowodowane, może boi się, że nie wrócimy i skoro się chce to po co wstrzymywać. -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Konga już zakupiłam... Mam nadzieję, że przyniesie zamierzone rezultaty... Co do pomysłów - poproszę!!! Będę próbowała wszystkiego, oby coś pomogło... -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
też myślałam o tym, że przydałoby mu się psie towarzystwo, albo nawet kocie, bo Toffi ma kolegę - persa :) ale póki co nie możemy sobie na to pozwolić. A może macie jakieś sprawdzone sposoby nauczenia psiaka czystości? Bo niestety też ma z tym duży problem. Większość osób mówi mi, że psiak sam musi się tego nauczyć i że z tego wyrośnie. A my codziennie z bijącym sercem wracamy do domu... Trzeba będzie prać cały dywan, czy tylko połowę...? Ech... -
Jamnik Toffi z Radlina po tułaczce po świecie ma dom. :)
Toffi1 replied to kuna66's topic in Już w nowym domu
Na początku jego pobytu u nas staraliśmy się, żeby ktoś wracał wcześniej do domu. Przez pierwsze 2-3 tyg w ogóle nie rozrabiał, wtedy chyba jeszcze się bał nowego otoczenia. Teraz kiedy wychodzę (bo to ja ostatnia opuszczam dom) nie żegnam się z nim, żeby jeszcze bardziej nie tęsknił, mówię tylko zostań, bądź grzeczny, daję mu jakiś smakołyk czy kostkę i wychodzę z pokoju. Zdarza się tak, że jeszcze parę minut pokręcę się po domu i wtedy jest cisza. Nasz współlokator czasem wychodzi jeszcze później i Toffiś wtedy nie rozrabia - chyba śpi. Wydaje mi się, że zaczyna szaleć po jakichś 4-5 godz. od momentu naszego wyjścia. Spotkaliśmy pewną miłą panią, która podsunęła nam kilka porad odnośnie spacerów, podjadania "na mieście" i rzeczywiście rezultaty już widać. Ale boimy się, że wpadnie w jakąś depresję przez te nasze ciągłe nieobecności.