Jump to content
Dogomania

judyta2461

Members
  • Posts

    80
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by judyta2461

  1. Mój pies prawdopodobnie ma agresję idiopatyczną.W szale rzuca się na wszystkich przechodniów,czasami ciekną mu śliny,a na jego pysku pojawia się piana,jego uwagi nie można skierować na żaden inny obiekt.Ma 10 miesięcy,kundel,mix jamnika.Nikt go nigdy nie bił,nie ma traumatycznych doświadczeń z ludźmi.Zapoznawał się z ludźmi nie później niż od 2 miesiąca życia,a może i wcześniej.Czy to kwestia złego wychowania czy choroby psychicznej?Czy da się go tego oduczyć?Nawet,gdy widzi człowieka z bardzo daleka,od razu wpada w szał.[IMG]http://1.1.1.1/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/anger.gif[/IMG]
  2. [B]Miesiąc temu chorował (choroba trwała ponad 2 tygodnie,mało jadł,jak zjadł to zwymiotował to jedzenie,jak nie zjadł to też zwymiotował tylko żółtą pianę,miał gorączkę przez kilka tygodni 40 stopni C,diagnoza:wirus,dostał 7 zastrzyków,tabletki przeciwwymiotne i antybiotyki,w końcu przestał wymiotować,zaczął jeść,ale już nie tyle co kiedyś,jednak jadł).Od kilku dni prawie nic nie jadł.Do tej pory jadł Arion,ale zaczęłam kupować mu wszystko:mięso z kurczaka,wątróbkę,bardzo różne rzeczy.Jadł np. jedną małą garstkę wątróbki dziennie i chudł.Wczoraj po południu zjadł trochę mięsa z kurczaka (świeżego) i zwymiotował żółtą pianą.Potem kupiłam mu Royal Canin.Na razie zjadł i chwilowo nic mu nie jest.Ma zatwardzenia i pije bardzo dużo wody.Jest bardzo energiczny,aktywny,nie ma w nim żadnej apatii.Trzy tygodnie temu miał robione badania krwi i miał podwyższoną hemoglobinę i erytrocyty.Miał wtedy bardzo gęstą,ciemną krew i bordowe,napuchnięte dziąsła,a ostatnio ma blade dziąsła (ale nie cały czas,czasami ma różowe).Co mu dolega? Ps.Już od 3 miesiąca życia często wymiotował,kiedy był jeszcze karmiony Dog Chow z jagnięciną i ryżem.Jest szczepiony na nosówkę i parwowirozę.Często na spacerach ślini się i pieni,ale nie wiem czy z choroby czy z agresji,bo robi to nawet jak jest chłodno na dworze,więc to nie z gorąca. Był odrobaczany 5 miesięcy temu.Ma 10 miesięcy.To kundelek. [/B]
  3. Dobert,nie reaguję nerwowo,gdy ktoś puka do drzwi,podchodzę spokojnie,to pies od razu szaleje,a domofonu nie mam.Może kupię dyfuzor. Paulix,gdy szczeka każę mu być cicho,oczywiście uspokaja się dopiero jak ktoś pójdzie,ale gdy tylko się uspokoi to wołam go do siebie,a gdy przyjdzie głaszczę go.Robię tak od dawna,ale to nie działa.Poza tym on od razu warczy jak tylko coś usłyszy,o ile od razu nie zerwie się do drzwi,a chyba nie powinnam go nagradzać za warczenie?Często po prostu leży,nikt nigdzie nie idzie,a on nagle zrywa się i biegnie z hurgotem do drzwi.Czasami też śpi i tak nagle robi,więc to może mu się też czasem śnić,że ktoś idzie.Czy to jest zdrowe? Dzięki wam za rady.
  4. Martens,jeśli radzę komuś co do wychowania psa to tylko to co widziałam w programach,metody,które pomagały psom,a nie takie jak ja stosowałam co do mojego psa,który jest agresywny.Doradzam też książki,o których czytałam wiele dobrego i sławnych behawiorystów.Nie każę przecież nikomu bić psa!
  5. Sonia,a czy jesteś konsekwentna,a także spokojna i asertywna?Bo to najważniejsze.Ale najlepiej skonsultuj się z behawiorystą.Corrida,próbowałam stosować dotyk na moim psie,jednak na niego to nie działa zapewne dlatego,że podczas ataku ma zbyt spięte mięśnie,ale jeśli zdąże zareagować przed atakiem to zazwyczaj działa.Nie robię tego mocno,nie biję psa ani nie kopę,mogę to nazwać "klepnięciem".
  6. Ja czytałam w mojej książkę,że pies w wieku 2-3 miesięcy powinien jeść 4 razy dziennie,w wieku 4-12 miesięcy 3 razy dziennie,a potem raz lub dwa razy dziennie.Więc najlepiej karm ją dwa razy dziennie:rano i wieczorem lub jeśli nie chce jeść to raz po południu,ale lepiej dwa razy.
  7. Jeśli chodzi o agresję wobec psów to masz rację,sama jej zaszkodziłaś tym,że łapałaś ją na ręce i nie socjalizowałaś jej z nimi.Nie bierz szczeniaka,bo mogłaby go skrzywdzić.Reaguje na nie przyjaźnie,bo nie odczuwa z ich strony zagrożenia,ale jeśli przyniosłabyś szczeniaka i zaczął by dojrzewać to mogłoby nie być kolorowo.Dla twojej suczki lepszy niż szkolenie będzie behawiorysta,ale odpowiadając na twoje pytanie chyba mogłabyś iść z nią na szkolenie.Suczka jest młoda,na pewno da się jeszcze z nią pracować.Sterylizacja raczej nic nie pomoże,działa raczej tylko na samców,ale mimo wszystko warto ją wysterylizować,aby nie rozmnażać agresywnych psów i żeby inne psy się do niej tak nie zbliżały podczas jej cieczek.Agresja wobec ludzi-też mam z nią problem,chociaż mój pies jest jeszcze młodszy-ma 10 miesięcy.Oglądaj program "Zaklinacz psów" Millana na National Geographic w piątki od godz. 21,a powtórki są od pon.-piątku o godz. 18.Musisz stosować dotyk.Ogladaj program,to zobaczysz jak to wygląda.Potem kup jego książkę-tytuł "Zaklinacz psów".Możesz też kupić książkę "Mój pies się nie boi".Mój pies nie tylko szczeka na przechodniów,ale rzuca się na nich.Podejrzewam u niego psychozę lękową i być może twój psiak też ją ma.Skonsultuj się z dobrym behawiorystą,najlepiej z Jolantą Łapińską lub z Jackiem Gałuszką.
  8. To zależy od wielkości twojego psiaka.Jeśli w wieku dorosłym będzie mały to prawdopodobnie może już zapłodnić sukę.Natomiast jeśli w przyszłości będzie psem wielkości owczarka niemieckiego,doga czy bernardyna to jest to raczej jeszcze niemożliwe.Co do kastracji-są różne opinie na ten temat.Niektórzy weterynarze zalecają kastrację w wieku 7-8 miesięcy.Jednak,gdybyś wykastrowała go teraz lub w wieku 7-8 miesięcy mógłby mieć,chociaż nie musiałby mieć zaburzenia wzrostu kości,tak jak napisała pauli_lodz.Małe rasy zaleca się kastrować po osiągnięciu 1 roku (typu york,westie,maltańczyk),średnie po osiągnięciu 1,5 roku (typu cocker spaniel),a duże po osiągnięciu 2 lat (typu owczarek niemiecki,podhalański,collie).
  9. Posłuchaj,absolutnie nie możesz jej dawać mleka ani kości z kurczaka.Nigdy do tego nie wracaj-psy w tym wieku mają już nietolerancję mleka,a kości z kurczaka mogą mu utkwić i przebić ścianę żołądka.Jeśli chcesz mu podawać kości to tylko wołowe (nigdy wieprzowe,bo to grozi chorobą Aujeszkiego).Mój pies złapał podobną chorobę.To wirus.Idź do weta,da psiakowi zastrzyki,antybiotyki i tabletki przeciwwymiotne.Po dwóch tygodniach jej przejdzie.I zachęcaj ją do jedzenia:dawaj jej nawet po jednej kulce karmy do pyska.I niech to będzie na razie psia karma wyższej jakości,ewentualnie trochę żółtego sera czy kleiku ryżowego.Gdy wyzdrowieje możesz podawać też kaszę i makaron.
  10. Mój 10-miesięczny pies ciągle szczeka.Rozumiem,że szczeka,bo ktoś zapuka do drzwi,ale on szczeka gdy tylko usłyszy najmniejszy szmer na klatce schodowej lub gdy ktoś przechodzi pod balkonem (mieszkam na parterze),a także gdy np. leży spokojnie i nagle zrywa się i biegnie do drzwi szczekając jak oszalały,pomimo,że nikt nie szedł.Nie pomaga ani ignorowanie ani uciszanie.
  11. Ma 10 miesięcy,mix jamnika.Waży 9,5 kg,wzrost do połowy łydki.Gdy tylko zobaczy człowieka od razu zaczyna się warczenie,biegnie w stronę tego człowieka i z wyskoku rzuca się na niego.Gdy go mocno trzymam wisi na smyczy w powietrzu i dusi się,aby tylko ugryźć.Jak zobaczy człowieka to stawia uszy i ogon zadziera do góry,a przy wyskoku,ataku uszy kładzie po sobie.Nawet gdy ktoś idzie 2-3 metry za psem zatrzymuje się i czeka na niego,a potem atakuje.Czasami,choć rzadko pieni się.Tylko nielicznym osobom pozwala spokojnie przejść.Gdy ktoś idzie przodem chce go gonić,aby go ugryźć.Gdy kogoś atakuje,nic nie pomaga:mówienie,wołanie,pies jest w amoku,w szale.Nie mam pojęcia co robić,jak reagować?Pies jest młody,nie chcę,aby ta agresja się utrwaliła. Pies atakuje szczególnie,gdy widzi grupę osób,szczególnie młodzieży,ale innych też atakuje,pojedyncze osoby też,każdej płci i w każdym wieku.Nawet gdy miał ok. 10 tygodni(wtedy do mnie trafił,wzięłam go od koleżanki ze wsi,jego matka była agresywna) gdy obcy ludzie go głaskali,nie reagował,nie cieszył się,nic nie robił.W wieku 4 miesięcy zaczął szczekać na obcych na ulicy,a w wieku 7 miesięcy rzucił się na przechodnia pierwszy raz-podszedł,powąchał i rzucił się.Co mam robić?Nie stać mnie na behawiorystę,gdyż uczę się,a rodzice uważają,że pies z tego wyrośnie a jak nie to niech gryzie.Chciałam kupić,którąś książkę tylko nie wiem którą:"Zaklinacz psów" Millana czy "Mój pies się nie boi"?To agresja lękowa,dominacyjna czy idiopatyczna? Ps.Pies kilka razy ugryzł również mnie bez powodu.
  12. Mój pies ma 10 miesięcy.Jest krótkowłosy.Gdy tylko wyjdę z nim na 10-minutowy spacer,gdy pada deszcz lub nawet gdy wieje wiatr to od razu się przeziębia:kicha i charczy.Podaję mu rutinoscorbin przez kilka dni i mu przechodzi,ale on ciągle się przeziębia,gdy tylko jest taka pogoda.Co powinnam zrobić?Czy mam mu kupić ubranko?Wątpię,żeby mój pies chciał w nim chodzić.Jeśli chodzi o rasę to mix jamnika(trochę większy,waga 9,5 kg).
  13. [B]Co te badania krwi psa oznaczają?Bo weterynarz mówi,że nie ma czym się martwić,ale nie wszystkie wyniki są w normie.Przepisuje leki,ale nie pomagają[/B] [B]Podam wyniki badań krwi,te w których wartości u niego są za duże lub za małe.Proszę napiszcie czy to groźne,bo pies bardzo mało je i cofa go na wymioty,gdy je tabletki przeciwwymiotne,a jak tabletki się kończą to pies wymiotuje wielokrotnie w ciągu doby.Czy powinien jeść te tabletki do końca życia?Ostatnio miał na tydzień,teraz jeszcze na 10 dni.Przynajmniej od 2 tygodni,a może i dłużej utrzymuje się gorączka 40 stopni,pomimo zastrzyków przeciwgorączkowych.Poza tym pies zachowuje się żywo.Czy on umrze?Ma 10 miesięcy i był szczepiony na nosówkę i parwowirozę. Oto wyniki badań: RBC:8,76 H,a powinno być <5.40-7.80> HGB(hemoglobina):21.3 H,a powinno być <13.0-19.0> HCT:62.6 H,a powinno być <37-54> RDW:13,6 L %,a powinno być <14.0-17.0> #GRA:7,2 H,a powinno być <1.2-6.8> Pozostałe wyniki w normie.[/B]
  14. Wiem,że coś takiego jest u psów,bo oglądałam "Zaklinacza psów" i pokazywali psa z psychozą.On się zachowywał trochę podobnie do mojego,może trochę gorzej.Chciałabym wiedzieć coś więcej o psychozie u psów(objawy,leczenie),bo w google nic nie mogę znaleźć.
  15. Mam podobny problem.Zwierzaki lubi,ale rzuca się na wszystkich ludzi.Co prawda kagańca sobie nie ściąga,ale nie chce aby był w nim na każdym spacerze,bo wyraźnie tego nie lubi.Ze wszystkich smyczy się zrywa.Kiedyś,gdy z nim szłam bez kagańca zerwał mi się ze smyczy(i to skórzanej smyczy,choć ten psiak waży zaledwie 9,5 kg).Musiałam wołać go radośnie i energicznie to wrócił,bo inaczej doszłoby do tragedii.Mój też jest w amoku,gdy kogoś atakuje,wtedy na szczęście nie szło dużo ludzi.
  16. Jestem ze Staszowa w woj. świętokrzyskim.
  17. Pies ma 9 miesięcy-samiec,nie kastrowany,kundelek,chyba mieszaniec jamnika.Wykazuje silną agresję wobec obcych ludzi,szczeka,warczy i wyrywa się,żeby ugryźć.Ma na swoim koncie kilkakrotne rzucenie się na ludzi bez powodu-nie ugryzł tylko dzięki mojemu refleksowi czyli szybkiemu pociągnięciu za smycz.Wzięłam go w wieku 10 tygodni od koleżanki ze wsi.Nic o nim nie wiedziałam-po prostu jedno młode wiejskiej suki,która się oszczeniła.Połowie mojej rodziny nie daje się zbliżyć do ludzkiego jedzenia-w tym mi.W jego karmie mogę mieszać ręką i nic nie robi.Gdy coś robię nie po jego myśli to rzuca się na mnie,np. odsuwam szufladę,gdy on leży obok(legowisko ma dalej),a on nie ma zamiaru się przesunąć-wtedy słyszę warknięcie i rzuca się.Mnie łapie za skórę,ale nie przebija jej.Wujka gryzie do krwi,ale wujkowi się to podoba i celowo go przedrzeźnia tzn. woła go i skrada się do jedzenia,żeby ten go zaatakował,ale wujek mieszka ulicę dalej i Smyk widzi go przez 4 dni na 2 tygodnie-bo resztę czasu wujek spędza za granicą.Gdy zostaję sama w domu to pies mnie pilnuje.Gdy mama wyjdzie do pracy i jestem sama w domu i siądę na łóżku,a za jakiś czas chcę wstać to pies od razu do mnie biegnie,szczeka,warczy,a dzisiaj podniósł wargi i chciał się rzucić(widziałam,że szykuje się do skoku).Krzyknęłam na niego i się uspokoił,ale teraz cały czas siedzi w kagańcu.Gdy mama jest w domu to się tak nie zachowuje.Mam 16 lat i słucha moich poleceń,nawet gdy jestem z nim sama,ale dopiero gdy się wyciszy i już nic nie rozumiem.Z jednej strony uznaje mnie za przewodnika stada,skoro mnie słucha,a z drugiej chyba nie,bo wykazuje wobec mnie agresję.Mojej mamy słucha,ale ona czasami daje mu klapsy,a ja nie,bo uważam,że agresja rodzi agresję.Gdy np. moja mama coś je,to ja nie mam prawa nawet poruszyć nogą ani ręką-to od razu wywołuje agresję u psa.Wszyscy od jego szczenięctwa karmią go przy stole,z wyjątkiem mnie,bo nie mogą się oprzeć jego spojrzeniu.To mój pierwszy pies,miałam dużą wiedzę o psach,ale żadnego doświadczenia i szczerze mówiąc nie panują nad nim i trochę się go boję,gdy nie ma kagańca,ale bardzo go kocham.Pierwsze poszczekiwania i powarkiwania na obcych ludzi zaczęły się w wieku 4 miesięcy,rzucenie się na ludzi 7 czy 8 miesięcy,a atak na mnie 9 miesięcy.Z psem spaceruję ok. godziny-dwóch dziennie na smyczy,gdy kiedyś wypuściłam go do parku w kagańcu to i tak ganiał ludzi,a ci chcieli go kopać,więc go nie wypuszczam.Jeśli ktoś zna taniego,ale dobrego behawiorystę,który weźmie ok. 50 zł to bardzo proszę o kontakt.Jeśli jest tutaj ktoś kto ma doświadczenie z trudnymi psami i chciałby kupić ode mnie Smyka(cena ok. 700 zł,bo muszę wiedzieć,że ktoś nie szuka tylko psa do budy ,bo to delikatny pies i zaraz trzęsie się z zimna albo do walk,bo to ma być przyjaciel) to również proszę pisać i jeśli zdarzyłoby się poważniejsze ugryzienie to wtedy jestem skłonna go sprzedać.Jeśli ktoś wie co powinnam robić,jak z nim pracować,jak reagować na jego agresję to również proszę pisać.Chciałam zaznaczyć,że jakiekolwiek próby karcenia go jak np. chwyt za pysk i czy przewrócenie go wywołują u niego agresję wobec mnie.Czy z tym psem da się jeszcze pracować,czy pomogą leki uspokajające,czy kastracja by coś zmieniła,czy psa trzeba uśpić?
  18. Psa mam od 12 sierpnia 2010 roku.Miał ok. 10 tygodni,jak go wzięłam.
  19. Pies ma 9 miesięcy-samiec,nie kastrowany,kundelek,chyba mieszaniec jamnika.Wykazuje silną agresję wobec obcych ludzi,szczeka,warczy i wyrywa się,żeby ugryźć.Ma na swoim koncie kilkakrotne rzucenie się na ludzi bez powodu-nie ugryzł tylko dzięki mojemu refleksowi czyli szybkiemu pociągnięciu za smycz.Wzięłam go w wieku 10 tygodni od koleżanki ze wsi.Nic o nim nie wiedziałam-po prostu jedno młode wiejskiej suki,która się oszczeniła.Połowie mojej rodziny nie daje się zbliżyć do ludzkiego jedzenia-w tym mi.W jego karmie mogę mieszać ręką i nic nie robi.Gdy coś robię nie po jego myśli to rzuca się na mnie,np. odsuwam szufladę,gdy on leży obok(legowisko ma dalej),a on nie ma zamiaru się przesunąć-wtedy słyszę warknięcie i rzuca się.Mnie łapie za skórę,ale nie przebija jej.Wujka gryzie do krwi,ale wujkowi się to podoba i celowo go przedrzeźnia tzn. woła go i skrada się do jedzenia,żeby ten go zaatakował,ale wujek mieszka ulicę dalej i Smyk widzi go przez 4 dni na 2 tygodnie-bo resztę czasu wujek spędza za granicą.Gdy zostaję sama w domu to pies mnie pilnuje.Gdy mama wyjdzie do pracy i jestem sama w domu i siądę na łóżku,a za jakiś czas chcę wstać to pies od razu do mnie biegnie,szczeka,warczy,a dzisiaj podniósł wargi i chciał się rzucić(widziałam,że szykuje się do skoku).Krzyknęłam na niego i się uspokoił,ale teraz cały czas siedzi w kagańcu.Gdy mama jest w domu to się tak nie zachowuje.Mam 16 lat i słucha moich poleceń,nawet gdy jestem z nim sama,ale dopiero gdy się wyciszy i już nic nie rozumiem.Z jednej strony uznaje mnie za przewodnika stada,skoro mnie słucha,a z drugiej chyba nie,bo wykazuje wobec mnie agresję.Mojej mamy słucha,ale ona czasami daje mu klapsy,a ja nie,bo uważam,że agresja rodzi agresję.Gdy np. moja mama coś je,to ja nie mam prawa nawet poruszyć nogą ani ręką-to od razu wywołuje agresję u psa.Wszyscy od jego szczenięctwa karmią go przy stole,z wyjątkiem mnie,bo nie mogą się oprzeć jego spojrzeniu.To mój pierwszy pies,miałam dużą wiedzę o psach,ale żadnego doświadczenia i szczerze mówiąc nie panują nad nim i trochę się go boję,gdy nie ma kagańca,ale bardzo go kocham.Pierwsze poszczekiwania i powarkiwania na obcych ludzi zaczęły się w wieku 4 miesięcy,rzucenie się na ludzi 7 czy 8 miesięcy,a atak na mnie 9 miesięcy.Z psem spaceruję ok. godziny-dwóch dziennie na smyczy,gdy kiedyś wypuściłam go do parku w kagańcu to i tak ganiał ludzi,a ci chcieli go kopać,więc go nie wypuszczam.Jeśli ktoś zna taniego,ale dobrego behawiorystę,który weźmie ok. 50 zł to bardzo proszę o kontakt.Jeśli jest tutaj ktoś kto ma doświadczenie z trudnymi psami i chciałby kupić ode mnie Smyka(cena ok. 700 zł,bo muszę wiedzieć,że ktoś nie szuka tylko psa do budy ,bo to delikatny pies i zaraz trzęsie się z zimna albo do walk,bo to ma być przyjaciel) to również proszę pisać i jeśli zdarzyłoby się poważniejsze ugryzienie to wtedy jestem skłonna go sprzedać.Jeśli ktoś wie co powinnam robić,jak z nim pracować,jak reagować na jego agresję to również proszę pisać.Chciałam zaznaczyć,że jakiekolwiek próby karcenia go jak np. chwyt za pysk i czy przewrócenie go wywołują u niego agresję wobec mnie.Czy z tym psem da się jeszcze pracować,czy pomogą leki uspokajające,czy kastracja by coś zmieniła,czy psa trzeba uśpić?
  20. Najlepiej wykastrować psy-to pomoże choć trochę opanować ich emocje.Proszę oglądać program "Zaklinacz psów" Cesara Millana na National Geographic-tam ciągle pokazuję o agresji psów.Takie psy należy wyciszać.Proszę obejrzeć kilka odcinków.
  21. Martens,nie chciałam się z nim przepychać,tylko czytałam radę szkoleniowca,że aby zaznaczyć swoją dominację należy,gdy pies śpi przesunąć go,a pies ma się podporządkować wstając i idąc w inne miejsce.Nie zabieram mu też jedzenia,lecz tylko czasami trzymam miskę,gdy je,ale wtedy jestem mu to obojętna.Uczę go komend "siad","waruj","zostań" metodą pozytywnych wzmocnień,pracuję ze smakołykami.Za źle wykonane ćwiczenie nie spotyka go żadna kara.Gdy np. kiedyś mu się pomyliło i zamiast siadać warował to powiedziałam tylko "błąd,jeszcze raz",po czym przywołałam go do siebie i jeszcze raz dałam mu komendę,tym razem wykonał ją prawidłowo.Bawię się z nim w aportowanie jakieś pół godziny dziennie,spaceruję z nim na smyczy rano przez pół godziny,potem wychodzę z nim koło południa i spaceruję ok. 3 godzin w szybkim tempie.Wieczorem spacer ok. pół godziny.Podczas spacerów bawi się z innymi psami,bo uwielbia inne zwierzęta.Prowadzę go jednak na smyczy,bo jak już wspomniałam atakuje ludzi.W parku ludzie puszczają swoje psy ze smyczy i biegają,ale ja się boję,że mój pies kogoś ugryzie.Może gdyby biegał swobodnie,rozładował by swoje emocje?Czy powinnam kupić smycz automatyczną(5 m) i zakładać kaganiec,żeby mógł się wybiegać?Planuję kastrację w czerwcu,czy to pomoże?
  22. Mój pies ma 8 miesięcy i jest mieszańcem jamnika.Mieszkam w bloku,gdzie są sami starsi ludzie i przeszkadza im szczekanie psa.Mieszkają w bloku też dwie młode osoby,które niedawno się wprowadziły i chodzą po godz. 22,a dzisiaj także o 4 nad ranem.Mój pies,gdy tylko usłyszy najmniejszy szmer na klatce,czyjąś rozmowę,że ktoś schodzi z góry(mieszkam na parterze) to od razu zaczyna szczekać,a szczek ma bardzo donośny i nie może się uspokoić.Próbowałam wszystkiego:złapania za obrożę i powiedzenia zdecydowanym głosem "nie",a on na to brak reakcji,próbowałam dwa razy chwytu za pysk co skończyło się zaatakowaniem ze wściekłością mojej dłoni,gdy tylko puściłam jego pysk,próbowałam też klapsów,które na początku pomagały,a teraz nic sobie z nich nie robi.Dodam,że pies jest agresywny i rzucił się na dwóch przechodniów,a dzisiaj ugryzł mnie.Bardzo proszę o pomoc. Ps.Z godzinami chodzi mi o to,że prawie wszyscy sąsiedzi mają do mnie pretensje,że pies szczeka,a w nocy po 22 co prawda nie ma prawa szczekać,ale co mam zrobić psu,żeby przestał?
  23. [B]Dzisiaj mój 8-miesięczny pies (mieszaniec jamnika) leżał w legowisku i gryzł butelkę,a ja podeszłam i wyciągnęłam w jego stronę rękę.Co prawda chciałam mu zabrać kapsel od butelki,bo go pogryzł i bałam się,że połknie plastik,ale jeszcze mu go nie zabrałam,tylko zwróciłam się do niego po imieniu i wyciągnęłam rękę nie dotykając ani jego ani butelki.Rzucił się rozwścieczony i ugryzł mnie mocno w dłoń.Jest szczepiony na wściekliznę.Nie chcę go oddawać ani usypiać.Nie stać mnie na szkolenie ani na behawiorystę,bo sama jeszcze się uczę i rodzice mnie utrzymują,a oni na to pieniędzy nie mają.Co mam robić?Proszę o pomoc. Ps.Pies jest dominantem.Co prawda pozwala mi trzymać swoją miskę,gdy je,ale np. gdy leżał i próbowałam go przesunąć to warczał,a gdy nadal go przesuwałam to wstał i siadł.Nie okazuję mu strachu.Pies rzucił się już na dwóch przechodniów,ale w porę go odciągnęłam.Na większość ludzi szczeka i warczy,a także wyrywa się do nich.Do innych zwierząt jest bardzo przyjazny. [/B]
×
×
  • Create New...