:shake: no to nawet nie wypada dyngusa proponować...
Zdrowiej kochana :loveu: będziemy myśleć o Tobie cieplutko i dobrą energię przesyłać,
a Kwiatek niech szybko się zregeneruje i z większą ostrożnością do życia podchodzi - mam nadzieję, że w tym wypadku nie maczał łapy, ani zębów żaden pies :razz:
życzenia :laola:
Wesołych Świąt
a przede wszytkim zdrowych i spokojnych (choć trochę miłoszalonych)
dla Czarodziejki, Julki i ich stadka z kocicą włącznie;)
oraz
dla WSZYSTKICH ludzi dobrej psiej doli :loveu:
Fajnie by było...przydały by się Fridzie fundusze na utrzymanie.
Mam jakieś fanty, trza fotki zrobić i wyślę do Ciebie z opisem,
tylko powiedz Belu kiedy? Jak wyznaczysz termin bazarku to się sprężę;)
A lubi się głaskać czy woli na dystans ;)
p.s.
nie chcę żeby ją bolało :-(
zapytaj proszę wetki
jak trzeba będzie to oczywiście zapłacę za to lekarstwo
ale super fotki :)
obejrzeliśmy 126 zdjęć próbując odgadnąć który onek jest którym, ale nie zawsze wiedzieliśmy, bo stadko bardzo liczne jest.
Czy Fridusia zawsze tak trzyma się na uboczu? Troszkę smutno wygląda...
Bidusia, niech się cieszy życiem jak najdłużej, niech powarkuje słoneczko kochane
może mi ktoś przesłąć nr konta? - bo już 2 podziękowania dostałam, a jeszcze nic dla Daszki nie wysłane, bo nie wiem gdzie
każdy robi to co lubi :)
a ja się cieszę, że Fridusia w towarzystwie...
Czarodziejko - nie masz czasem zooma w tym aparacie? - mogłabys z okna zbliżenia piesom robić ;)
ciężko z kasą, ale jak czytam o cierpieniu Daszeńki to ....
a zresztą co tam będę pisać, same wiecie :(
Przeanalizuję jeszcze raz budżet i coś prześlę, ale nie będzie to wielka kwota
- proszę o nr konta dla Daszki