[quote name='mrs.ka'][B]o czym Ty wogóle piszesz ?[/B] wet udzielił psom pomocy typowej jaką się udziela w przypadku otrucia , na które wskazywały objawy jakie miały psy. Psy nie były na nic leczone, Bamboo odemnie miał na moją prośbę zrobione dodatkowo badanie krwi ,próby wątrobowe.
Ja już prosiłam ,żeby zamknąć temat winy i kary ,wet-siostry itp od tego teraz jest policja ,prokuratura ,a to nie jest wątek kryminalny
[/QUOTE]
Piszę o tym co zostało poruszone na papuzim forum.Mój komentarz został zacytowany tutaj, więc nie dziw się,że zabieram głos.
Z uwagi na to,że jestem prawnikiem zadaję konkretne pytania. Jeśli ktoś zarzuca otrucie psów, to powinien mieć na to niezbite dowody. Przeczytałam wątek i wyciągam własne wnioski. Cięzko mi uwierzyć w otrucie psów, zbyt krótko przebywały w lecznicy. Sama piszesz ,że nie były na nic leczone. Czyli nie miały zbyt nasilonych objawów. Wet udzielił typowej pomocy jak w przypadku otrucia, ale otrucia potwierdzić nie chce?
W jaki zatem sposób chcecie udowodnić lub uprawdopodobnić winę wet-siostry w sprawie otrucia psów? Moim zdaniem sprawa do umorzenia. Być może są inne "dowody", których nie przedstawiacie na forum, wtedy zdanie zmienię.
Jeśli chodzi o wypowiedzi niektórych osób, a zwłaszcza niewybredne żarty pod adresem tej osoby to pominę je milczeniem. Zwłaszcza zarzucanie choroby psychicznej publicznie. Internet nie jest anonimowy jak się niektórym może wydawać, a pewne słowa rzucone pod czyimś adresem mogą być podstawą do wytoczenia powództwa.
P.S. Sama mam psy, więc ich los nie jest mi obojętny.Ale nie róbmy tego w ten sposób.