Gdybym mogla-od razu zostalabym domem stalym.Ale nie moge.ucze sie dziennie i pracuje a do tego nie mieszkam "na swoim".Zdecydowalam sie go zabrac bo dla takiego malucha po tak ciezkiej kontuzji schronisko to nie jest dobre meijsce.Nie ukrywam,ze jest to dla mnie ogromna radosc.Staram sie pomoc ile moge,ale dobrze zeby znalazl sie inny DT.A najlepiej DS.I to jak najszybciej..