Ciotki, nie wolno się poddawać i nie poddamy się. Tyle walczyłyśmy, będziemy walczyć dalej.
Niunia448, nie zostawimy Bruna w potrzebie. Widać gołym okiem, ze jest lepiej.
Leczymy. Do wakacji jeszcze trochę czasu, a jeśli nie będzie rady, to trzeba będzie się powoli starac o hotelik, walczyć o każdą deklarację. Samo życie. Choćby dożywotnio Bruna trzeba będzie dać do hoteliku.
Jak stoimy z finansami cioteczki? Starcza na leczenie?