Pozdrowienia do Nikusia. jest wspaniale. Niko zaklimatyzował się na dobre. Wczoraj zostal sam z kotem na 4 godziny. Jak wrociliśmy , było wszystko ok. Zrobił sobie tylko
" legowisko" z moich kapci i starego szlika, ale nic nie było zniszczone.Jak pamiętam, poprzednie nasze dwa psy, jak były młode też tak okazywały uczucia lub tęsknotę. Potem z tego wyrosły. W nocy jest też wszystko w njlepszym porządku. Niko szaleje na śniegu , gania za śnieżkami , oraz z owczarkiem mojego brata, ( niestety oddziela ich jeszcze siatka ogrodzeniowa, ale myślę , że to kwestia czasu). Mamy dużo fotek, obiecałam, że wyślemy. Myslę, że dzisiaj znajdzemy czas wieczorem, to zobaczycie Nikusia.