[FONT=Tahoma]hej;] [/FONT]
[FONT=Tahoma]trafiłam na Wasze forum przypadkiem, kiedy śledziłam losy bialej suni na fb, a potem znalazlam ten temat, poniewaz mam psiaka z Klembowa, zreszta któraś z Was chciała, abyście na jednej z wizyt zrobily jej zdjecia, ale nie zdazylyscie bo juz tydzien byla w adopcji;] (to jakas 101 strona, wiem dawno;p), napiszę, więc co u mojej suni, może ktoś ją jeszcze pamięta i jest ciekaw czy ma się dobrze:) z góry przepraszam za zmiane tematu. Moim psiakiem jest czarna kudłata sunia, która mieszkała w stodole, na imie miała Pamela, miała, ponieważ teraz nazywa sie Nelka:) na poczatku byla strasznie wystraszona i nie chciala sie zalatwiac, ale znalezlismy sposob (wpuszczalam ja do ogrodka sasiada zeby sobie luzem mogla pobiegac (bo poczatkowo nie bylo mowy o tym zeby chodzila bez smyczy po pierwsze bala sie najmniejszego halasu, do tej pory na dzwiek wybuchu petardy na ulicy czy trezpanego dywanu zawija ogon pod siebie i chce biec jak najdalej stad, ale wracajac chodzila sobie po podworku i zaczela sie zalatwiac na dworzu bo bidulka poczatkowo trzymala siku i kupe chyba przez nie cale dwa dni, potem bylo siku w domu a potem dlugo dlugo dlugo nic. w kazdym razie te sprawe udalo nam sie opanowac, jak juz wspomnialam byl mega wystraszona, w zyciu nie widzialam smutniejszych oczu, ogolnie bala sie wszystkiego wiekszej ilosci ludzi, samochodow, nie umiala chodzic na smyczy, widac ze raczejnie byla psem miastowym. (nie wspomnialam ze to mloda sunia okolo 2 lat)[/FONT]